Umowa o dzieło - wypowiedzenie przed czasem

  • Autor wątku Autor wątku qwerty199
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Q

qwerty199

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2021
Odpowiedzi
6
Dzień dobry,
Jestem związana umową o dzieło ze szkołą jednak z pewnych przyczyn nie mogę dalej uczęszczać za zajęcia.
Czesne za kurs opłacane jest w comiesięcznych ratach, a zapis w umowie mówi, że w przypadku wypowiedzenia umowy uczestnik nadal jest zobowiązany do zapłaty reszty wynagrodzenia za szkolenie.
"Dopóki umowa nie została ukończona, Uczestnik może w każdej chwili od umowy odstąpić płacąc umówione wynagrodzenie"
Czy są odstępstwa od takiego zapisu czy też nie ma szans aby zrezygnować bez dalszego płacenia?
Z góry dziękuje za wszelkie informacje ;)
 
jako dzieło uznają cały kurs czyli rok trwania nauki.
Czytałam,że szkoły nie mogą zawierać zapisu, który wymaga dalsze płacenie pomimo zaprzestania uczęszczania do szkoły jednak wszędzie była mowa o umowach zlecenie, w moim przypadku umowa jest umową o dzieło.
Domyślam się , że ich linią obrony jest to, że zaopatrują się w materiały szkoleniowe na cały rok więc mimo mojej rezygnacji trzeba płacić co miesiąc do końca..
 
jako dzieło uznają cały kurs czyli rok trwania nauki
Uczestnictwo w kursie nie jest żadną umową o dzieło.
Umowę o dzieło reguluje art. 627 - 646 Kodeksu cywilnego (Dz.U.2020.1740). Zgodnie z art. 627 K.c :
Przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia.
 
Początek umowy brzmi :
' UMOWA O DZIEŁO NR ... W SPRAWIE UCZESTNICTWA W SZKOLENIU (KURSIE) PN.: (OKREŚLANA DALEJ JAKO UMOWA)'
oraz zapis o dalszym płaceniu czyli : Dopóki umowa nie została ukończona, Uczestnik może w każdej chwili od umowy odstąpić płacąc umówione wynagrodzenie

Skoro umowa dotycząca szkolenia nie może być umową o dzieło to czemu jest i jak z tego wybrnąć?
 
zapis o dalszym płaceniu czyli : Dopóki umowa nie została ukończona, Uczestnik może w każdej chwili od umowy odstąpić płacąc umówione wynagrodzenie
Taki zapis stanowi niedozwoloną klauzule umowną, która nie wiąże stron.

Art. 385(1) zd. pierwsze Kodeksu cywilnego stanowi:
"Postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nie uzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). (...)"
 
Ostatnia edycja:
Dziękuje bardzo za informację :)
Czy uważa Pani, że pismo, w którym powołam się na ten artykuł unieważni tę umowę ?
 
Złóż wypowiedzenie zawartej umowy (nr, nazwa , data jej zawarcia), możesz podać przyczynę i zaznaczyć, że zawarty w niej zapis: "Dopóki umowa nie została ukończona, Uczestnik może w każdej chwili od umowy odstąpić płacąc umówione wynagrodzenie" stanowi klauzulę abuzywną, która do niczego uczestnika kursu nie zobowiązuje. Jest to bowiem niedozwolona klauzula umowna, która nie wiąże stron zawartej umowy. Podstawę prawną stanowi art.385(1) zd. pierwsze Kodeksu cywilnego . Dalej podajesz treść tego artykułu.


_________________________________
Nie jestem prawnikiem
 
Powyższe pismo składasz w siedzibie organizatora kursu, prosisz na przedłożonej przez siebie kopii o jego potwierdzenie odbioru. Możesz go także wysłać listem poleconym za zwrotnym potwierdzeniem odbioru. W tym przypadku, kserokopie pisma, dowód jego nadania oraz zwrotne potwierdzenie odbioru zachowujesz w celach dowodowych.
 
Dzień dobry ponownie ..
Niestety po ponad tygodniu od wysłania przeze mnie pisma na adres szkoły otrzymałam odpowiedz na odstąpienie od umowy wraz z przedsądowym wezwaniem do zapłaty od kancelarii prawniczej, która reprezentuje szkołę.
W odpowiedzi jest wezwanie do zapłaty zaległego wynagrodzenia (czyli prawie 3 tysięcy złoty) w terminie od 7 dni od dnia otrzymania pisma. Wyjaśnienie jest takie, iż szkoła zawarła umowy z wykładowcami, przygotowywuje materiały itd. więc ponosi z tego tytułu koszta. Podpierają się zapisem ze swojej umowy o dzieło, który mówi, że można umowę rozwiązać płacąc umówione wynagrodzenie. Oczywiście na koniec dopisane jest , że nieustosunkowanie się do ich żądania spowoduje wytoczenie sprawy sądowej i powstaniem dodatkowych kosztów.
Dodam, że list znalazłam w skrzynce więc nie pokwitowałam nigdzie jego odbioru, czyli od kiedy jest liczone te 7 dni skoro nie wiedzą kiedy dostałam pismo..
 
Powrót
Góra