umowa o przeniesienie praw bez wynagrodzenia

  • Autor wątku Autor wątku podmiot
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

podmiot

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2008
Odpowiedzi
3
hej,
jak sądzicie, co sąd może zrobić z umową o przeniesienie praw autorskich z takimi wadami: brak wymienionych pól eksploatacji, brak wymienionych dzieł i brak określenia wysokości wynagrodzenia? To umowa podpisana w sporym pośpiechu pomiędzy rozstającymi się spółką i współpracownikiem, dotycząca wszystkich dzieł - tak jest to ujęte - stworzonych przez współpracownika na rzecz spółki przez pewien miniony okres. Jestem ciekaw, czy można ją uznać za skuteczną, czy też nie ma takiej szansy.
 
umowa jest nie ważna brak w niej podstawowych informacji, nalezy sporządzić drugą bez błędów formalnych
 
Jeżeli umowa była aneksem do umowy o pracę to w świetle orzecznictwa jest ważna.
 
hej, dzięki za odpowiedzi.

Umowa nie była aneksem, natomiast była podpisana równocześnie z rozwiązaniem cywilnoprawnej umowy o współpracy, która trwała kilka lat i nie było w niej mowy o PrAut. Prace były fakturowane zadaniowo. Mój prawnik (jak to brzmi) twierdzi, że umowa jest skuteczna. Ja mam wątpliwości, po przeczytaniu Komentarza do Prawa Autorskiego Barty.
 
Myślę że rację mają wszyscy. To nie jest żaden paradoks. W większości spraw trafiających na wokandę rację mają obie strony. Zadaniem Sądu jest rozstrzygnięcie której strony racja jest ważniejsza i zgodniejsza z prawem. Opisz może na czym mógłby polegać potencjalny spór.
 
wymienienie wyraźnie pól to essentiale negotii takiej umowy - art. 41 ust 2
 
Przeglądnij orzecznictwo. Sąd Najwyższy wielokrotnie orzekał o ważności umów z zakresu praw autorskich mimo braku określenia w umowie pól eksploatacji.
 
To proszę podać parę takich orzeczeń.
Ja dodam coś od siebie
Wyrok Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 8 marca 2006 r. I CK 381/2005
[cytat:2kj9i1sh]Uzasadnienie(..)Każde pole eksploatacji musi być wyraźnie wymienione w umowie przenoszącej prawo lub w umowie licencyjnej (art. 41 ust. 2 Pr. aut.); ustawa nie wprowadza w tym zakresie żadnego domniemania.[/cytat:2kj9i1sh]

Dodatkowo: wyrok SN z dnia 27 listopada 1963 r. II CR 15/63 OSN 1964/11 poz. 228, oraz wyrok SN z dnia 16 maja 1964 r. niepubl.
 
Ale, że niby te orzeczenia mają poprzeć Pana teze? A to pola nie mogą być ustnie wymienione skoro licencja jest ustna?
 
Tak - "że niby". Tak samo twoje "że niby" umowy (p.aut) bez pól eksploatacji są nieważne.
"ustawa nie wprowadza w tym zakresie żadnego domniemania" - to nietrudny do udowodnienia błąd SN, na podstawie tekstu samej ustawy.
 
Jeśli możesz zacytuj z powyższych orzeczeń tezy potwierdzające to co piszesz. Jeśli oczywiście to nie problem. Powiem tylko ze w ustawie z 1952 roku, nie było tego zapisu odnośnie wymagalności wymienienia pól eksploatacyjnych a mimo to SN uważał, że jest to niezbędne.
 
To niestety problem. Spór nie ma sensu. Myslę że do specyfiki zawodu adwokata czy radcy należy znalezienie orzecznictwa na potwierdzenie odwrotnej do adwersarza tezy... Sądzę ze je znalazłem. I tak do Sądu należy, której stronie przyzna rację jeżeli do niego trafi spór.
Forum to nie Sąd, dlatego uważam iż moja teza "Spór nie ma sensu" i odmowa brnięcia w temat została przeze mnie wystarczająco uzasadniona.
 
Tu nie chodzi o spór, tylko poprostu wyjaśnienie pewnych kwesti. Każdy ma prawo do swojego zdania i swojej interpretacji przepisów. Ja swoje orzeczenia podałem, wraz z cytatem, ewentualnie mogę poszukać więcej. Jesli są jakieś orzeczenia inne z tezami przeciwnymi to chętnie się z nimi zapoznam - ja w podanym przez Pana linku takich tez nie widzę (dlatego proszę o jakiś cytat).
Ewentualnie można by się zakłębić w wyrok SN III CK 124/05 z 2005.09.14, a dokładnie w uzasadnienie. Niestety nie posiadam.

z nikim w sporu wchodzić nie chce, forum ma służyć wymienia opinii, wyrażaniu swojego zdania.
 
Chodzi mi o to że tej kwestii w świetle orzecznictwa wyjaśnić się nie da. Wydaje mi się że od Moderatora forum można oczekiwać trochę bardziej wyważonych zdań i opinii niż "umowa taka a taka jest nieważna bo tak stanowi PRAWO". To nieprawda - znam wiele przykładów w których Sąd złamał "prawo" w rozumieniu ustawy rozumianej dosłownie.

Takie jest moje zdanie - jestem tu tylko Gościem.
 
Kwestia rangi nie ma tu znaczenia, jest ona funkcją czysto porzadkową i nie ma wpływu na wyrażane opinie. Takie samo miałbym zdanie będąc moderatorem jak i Gościem. Nie ograniczam również nikogo ze względu na rangę, każdy ma takie same prawa i na takich samych zasadach może pomóc, wyrażać swoje przemyślenia, opinie. Dlatego nie "tylko".
 
OK, ale czy pomyślałeś o tym, że człowiek, który potrzebuje pomocy ze swoim problemem, zakłada że od Moderatora otrzyma bardziej wiarygodną poradę? Dlatego od Moderatorów wymagałbym bardziej wyważonych opinii lub inaczej unikania kategorycznych stwierdzeń.
 
PS. Po ostatnim poście awansowałem na "Stałego Bywalca" :winko:
 
Powrót
Góra