Umowa o świadczenie usługi dostępu do Internetu

  • Autor wątku Autor wątku Senturei
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Senturei

Senturei

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2009
Odpowiedzi
9
Witam,
Umowa o Świadczenie Usługi Dostępu do Internetu zawiera następującą treść:
"Oświadczam, że zapoznałem/ -am się z treścią Regulaminu Sieci Komputerowej Domów Studenckich uczelni X i wyrażam zgodę na jego postanowienia, a także ponoszę odpowiedzialność za działania, jakie realizowane będą za pośrednictwem lokalnej sieci przy użyciu zgłoszonego przeze mnie komputera. Przyjmuję do wiadomości, iż Ośrodek Komputerowy uczelni X uprawniony jest do logowania ruchu i skanowania sieci Domów Studenckich uczelni X w celu kontroli przestrzegania w/w postanowień Regulaminu Sieci Komputerowej i niniejszego Oświadczenia. W razie stwierdzenia jakichkolwiek nieprawidłowości Ośrodek Komputerowy posiada prawo do odłączenia użytkownika od sieci."
Czy dostawca Internetu, którym jest w tym wypadku Ośrodek Komputerowy uczelni, ma prawo wymagać ode mnie podpisania takiego oświadczenia? Czy podkreślona treść jest zgodna z prawem? Gdy zapisywałem swoje zgłoszenie o dostęp do Internetu, nie było wzmianki o żadnej umowie, a tym bardziej nie podpisywałem zobowiązania do przestrzegania Regulaminu, ponieważ żaden regulamin nie został mi przedstawiony. Co więcej, od blisko 3 tygodni korzystam z Internetu, a dopiero teraz zostałem wezwany przez kierownika domu studenckiego w celu wyjaśnień, dlatego zdziwiłem się, że umowę podpisuje się post factum...
 
każdy dostawca internetu inwigiluje swoich abonentów;

z tego co się orientuje częściowo wynika ów obowiązek z treści przpepisów prawa;

tym niemniej miło, iż Ciebie uprzedzili;

a co do odpowiedzialności, to mają prawo zabronić Ci siedzieć na peerach; to umowa, zawsze możesz mieć innego dostawcę;

natomiast nie wprwadza to wbrew temu, co by chcieli domniemania odpowiedzialności ani cywilnej, ani karnej
 
Z tego, na ile się orientuję, nie mam możliwości wyboru innego dostawcy Internetu w akademiku, niż dostawca z uczelni.
Rafal_26 napisał:
natomiast nie wprwadza to wbrew temu, co by chcieli domniemania odpowiedzialności ani cywilnej, ani karnej
Czy mógłbyś mi to wyjaśnić? Czy zawarcie przeze mnie takiej umowy nie jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na ponoszenie takiej właśnie odpowiedzialności?

PS: gdzie mógłbym ewentualnie poszukać wzmianki o przepisach regulujących takie sprawy?
 
karnej nigdy;

cywilnej w niesprzyjających okolicznościach możesz ulegać; ale wyjątkowo;
 
" logowania ruchu i skanowania sieci Domów Studenckich uczelni X w celu kontroli przestrzegania w/w postanowień Regulaminu Sieci Komputerowej .." ten punkt wydaje mi się być niezgodny z prawem. Dostawca Internetu ma obowiązek logowania ruchu co wynika z Prawa Telekomunikacyjngo ale ma to czynić w określonym celu wskazanym w ustawie a nie w celu kontrolowania przestrzegania reulaminu ( jaki by nie był )
 
Rafał, czy mógłbyś mi wyjaśnić, na czym mogłaby polegać w takim wypadku odpowiedzialność karna, a na czym cywilna? (w sposób zrozumiały dla laika, przyznam, że nie jestem w tej kwestii obeznany)
Xdcc, czy mogę z tego tytułu odmówić podpisania umowy?
 
Ba:-x Teraz odejdę trochę od tematyki prawnej: czy podpisalibyście taką umowę?
 
a także ponoszę odpowiedzialność za działania, jakie realizowane będą za pośrednictwem lokalnej sieci przy użyciu zgłoszonego przeze mnie komputera.
tu chodzi o to, ze będziesz odpowiedzialny za ewentualne naruszenia prawa, które mogłyby być dokonane z tego komputera - czyli końcówki łącza (zakładam, ze pracujecie na adresach prywatnych).

Chodzi o to, że w razie jakiegoś naruszenia prawa (np rozpowszechnianie utworów bez odpowiednich licencji), admin tej sieci udostępnia bilingi wewnętrzne (zestawienia punktów końcowych połączenia i czas) dla uprawnionej instytucji. Tak, że wiadomo z którego kompa było naruszenie. Pozostaje kwestia - kto w danym momencie korzystał, a więc i odpowiadał za kompa. Podpisując to, bierzesz na siebie odpowiedzialność, niezależnie od tego kto się łączył. Mało ciekawy punkt.
Ośrodek Komputerowy uczelni X uprawniony jest do logowania ruchu i skanowania sieci
kwestia, co oni rozumieją przez skanowanie...bo monitoring przesyłanego kontentu póki co jest nielegalny... czyli jeszcze mniej ciekawy punkt... Chyba mieli w przeszłości dużo problemów, bo wygląda, że jak mówią politycy - idą po bandzie...

Marnie to wygląda dla użytkownika kompa, ja bym nie podpisał, ale wtedy nie miałbym i łącza... trudny wybór...
 
chris:

odpowiedzialność karna nie wynika nigdy z umowy;
 
Czym w takim razie różni się w tym wypadku odpowiedzialność karna od cywilnej?
Nie wyobrażałem sobie, że uczelnia może stawiać takie warunki studentom...
 
tak różni się nikt nie oskarży Ciebie o coś czego nie ma pewności, że Ty zrobiłeś;

natomiast w umowie możesz się zobowiazać do odpowiedzialności za coś za co winy nie ponosisz;
 
Powrót
Góra