Umowa, pieniądze, alimenty..

  • Autor wątku Autor wątku Anna1987
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

Anna1987

Użytkownik
Dołączył
03.2007
Odpowiedzi
74
No cóż, postaram się to jasno wyjaśnić, choć pisałam o tym nieco wcześniej.

Pan X pracuje w pewnej firmie od marca 2006. Nie ma umowy o pracę stałą, ale zlecenia itd, w każdym razie tak utrzymuje. Podstawą w umowie jest 1200zł + premie i prowizje. Te sięgają czasem pułapu łącznego z podstawą 3000zł, czasem mniej.
Pan X śmieje się, że "są luki w prawie", które sprawią, że sąd nie będzie mógł wykazać jego zarobków poza ten 1200zł.
Obawiam się, że może mieć tu na myśli jakieś konszachty z szefem, przyjacielem od piwka itp.

1. Czy takie coś w ogóle można by wówczas udowodnić?
2. Czy szef może wlewać na konto 1200zł, a "pod stołem" dawać więcej i nie wykazywać tego w oświadczeniu o zarobkach Pana X?
3. Czy w ogóle jest możliwość w tej sytuacji wykazania, że Pan X zarabia więcej niż 1200zł?

HELP, PROSZE!! :-(
 
1. Tak.
2. Tak, jakiś milion albo dwa miliony naszych rodaków tak zarabia.
3. A po co? Przy alimentach nie ma większego znaczenia ile ktoś zarabia. Ważne są dwie rzeczy: a. możliwości zobowiązanego i b. potrzeby uprawnionego. Jeżeli ktoś ma dobry zawód, ale jest bezrobotny (bo taki ma kaprys) nic nie stoi na przeszkodzie, aby zasądzić od niego alimenty adekwatne do jego możliwości zarabiania.
 
No tu jest problem, Pan X z wykształcenia jest technikiem poligraficznym i jego możlwości są mniejsze niż to, co zarabia w obecnej fimie z tym nie związanej ;) Dlatego tak mi zależy :)

Skonfrontumy to jednak z czymś innym.

Skoro stać go by zapłacić:
500 zł za siebie, 500 zł za mnie, 380 za ratę za siebie + 1/2 z tego, czyli 190zł za mnie [bo do czerwca tak sie zdeklarował ze placi za połowe], dodatkowo ok. 200zł za egzaminy które ma do zrobienia..
Sumując w ciągu ok tygodnia ma do zapłacenia: ok. 1700-1800zł..

A on mi powie ze zarabia tylko 1200 [a wiem ze wiecej], i ze na dziecko bedzie dawał 300zł???
Czy mogę to wykorzystać przed sądem? On pewnie będzie chciało jako "dobry uczynek", ale.. czy na pewno wyjdzie mu to na dobre, skoro okaze się, że stać go na takie wydatki tak od reki?
 
W sądzie można wykorzystać wszystko.
 
Powrót
Góra