umowa polubowna z firmą windykacyjną

  • Autor wątku Autor wątku monalissa
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

monalissa

Użytkownik
Dołączył
04.2006
Odpowiedzi
39
Gość w grudniu 2008 wziął kredyt w banku PKO BP na kwotę 19 600 zł niestety nie zapłacił ani jednej raty . W czerwcu 2010 roku bank sprzedał dług firmie windykacyjnej. Dłuznik w tym czasie przebywał w ZK. Wcześniej leczył się psychiatrycznie. Obecnie nawiązał telefoniczny kontakt z tą firmą windykacyjną - prosił o rozłożenie na raty jak najniższe i jak najdłuższy okres kredytowania. Firma jednak nie odstępuje od raty w kwocie 5000 zł . Dłuźnika na spłacanie tak wysokich rat obecnie nie stać. Pracuje na najniższej krajowej i ma potrącane alimenty. Dłuznik chciał napisać pisemnie do firmy windykacyjnej prośbę o rozłożenie na raty w kwocie do 300 zł rata ale wyczytaliśmy że każde takie pismo ze strony dłuźnika przerywa okres przedawnienia. Nie wiemy co robić czy napisać do tej firmy prośbę o te rozłożenie na raty w kwocie po 300 zł . Jeżeli skierują sprawę na drogę sądową to przynajmniej Sąd będzie widział dobrą wolę spłaty dłużnika. Czy sąd podczas rozprawy może zadecydować o wysokości tych rat jezeli sprawa trafi do Sądu. Jak to najlepiej załatwić żeby móc w miarę normalnie żyć i spłacać zaległy kredyt. Proszę o pomoc.Może dałoby się jakoś wukorzystać to że w momencie sprzedaży długu przez bank firmie windykacyjnej dłużnik przebywał w więzieniu. Na dzień dzisiejszy firma windykacyjna chce 30 000 zł . Czy jest może jakaś możliwość umorzenia odsetek w związku z tym że dłużnik leczył się psychiatrycznie i przebywał w ZK.?
 
Trzeba rozmawiac z firma windykacyjną. Rozmawiac, rozmawiac i jeszcze raz to samo. Uwierz im także zależy na załatwieniu sprawy polubownie.
 
Jeżeli oni skierują to do sądu to sąd nie będzie dłużnika na oczy widział gdyż odbędzie się to w postępowaniu nakazowym. Sąd wyda nakaz zapłaty, a następnie klauzulę wykonalności. Nakaz trafi do komornika i wtedy ew. z nim trzeba będzie się dogadywać.
Ale jak napisał przedmówca - rozmawiać z nimi i próbować się dogadać.
 
P.M napisał:
Jeżeli oni skierują to do sądu to sąd nie będzie dłużnika na oczy widział gdyż odbędzie się to w postępowaniu nakazowym. Sąd wyda nakaz zapłaty, a następnie klauzulę wykonalności. Nakaz trafi do komornika i wtedy ew. z nim trzeba będzie się dogadywać.
Ale jak napisał przedmówca - rozmawiać z nimi i próbować się dogadać.

No nie dokońca. Dłużnik może wnieśc zarzut do NZ i wówczas sędzia będzie miał przyjemnośc oglądac dłużnika ( choc dla dłużnika koszty wówczas wzrosną jeśli przegra)
 
Gordon Gekko napisał:
No nie dokońca. Dłużnik może wnieśc zarzut do NZ i wówczas sędzia będzie miał przyjemnośc oglądac dłużnika ( choc dla dłużnika koszty wówczas wzrosną jeśli przegra)

Tak to prawda, natomiast nie wiem w jakim celu w tej sprawie wnosić zarzut bo to tylko troszkę przedłuży sprawę, oraz jak napisałeś podniesie koszty.
A wynik będzie zapewne taki sam.
Oczywiście nie znając szczegółów ciężko rozsądzać.
 
Zgadzam się, to zależy od szczegółow sprawy, ale co do zasady można wniesc zarzuty.
 
Dogadaliśmy się z firmą , mamy raty po 310 zł , na 15 lat- masakra ale lepiej tak niż .....
 
Powrót
Góra