umowa przyrzeczona (koncowa) - pytanie

  • Autor wątku Autor wątku KamDar
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

KamDar

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2007
Odpowiedzi
5
Witam wszystkich, nie wiem czy w odpowiednim miejscu umieszczam nowy temat, ale sproboje.
Wlasnie sprzedaje mieszkanie za posrednictwem biura nieruchomosci, zostala juz podpisana umowa przedwstepna u notariusza. Dla strony kupujacej z mojej strony zostalo wszystko udostepnione: wglad do ksiegi wieczystej, potwierdzenie o nie zaleganiu z oplatami, potwierdzenie ze nie ma innych zameldowanych osob w tym mieszkaniu oprocz mnie jako jedynego wlasciciela itp. Niedawno zadzwonilem do pani z biura nieruchomosci i poinformowalem, ze skoro w umowie przyrzeczonej musze przepisac prawo wlasnosci mieszkania na kupujaca, a pieniadze bank powinien przelac po podpisaniu umowy do tygodnia na moje konto chce dodac klauzule: Ze w razie gdy pieniadze nie wplyna na moje konto w wyznaczonym terminie po podpisaniu umowy w/w umowa traci waznosci i sprzedajacemu nadal przysluguje prawo do lokalu i wtedy pani bardzo sie zdenerwowala ze cos takego chce umiescic w umowie powiedziala ze p. notariusz napewno tez nie zgodzi sie na taki wpis. A ja tylko chce miec jakies zabezpieczenie.
W zwiazku z tym mam pytanie czy notariusz ma wplyw na to jaki zapis umiescic w umowie, kupujaca nie miala nic przeciwko, moze zmienic notariusza?
 
Umowa sprzedaży nieruchomości nie może być zawarta pod warunkiem.
 
Jak pisze Pasqud.

Co więcej, skoro zawarta jest umowa przedwstępna w formie aktu notarialnego, to druga strona mogłaby od Pana żądać zawarcia umowy przyrzeczonej (podobnie Pan).

Proszę się nie obawiać, taka jest praktyka w obrocie nieruchomościami.

Proszę też mieć świadomość, że termin ostatecznej zapłaty w akcie notarialnym wiąże drugą stronę, niezależnie od tego, czy bank w terminie uruchomi kredyt (z reguły mają opóźnienia - nawet kilkutygodniowe). Takie opóźnienie dla Pana rodzi roszczenie o zapłatę odsetek (od kupującego) - ostatnio wiele jest takich spraw.
 
Dziekuje za odpowiedzi.
Czyli jezeli dobrze rozumiem: podpisuje umowe koncowa zrzekajac sie prawa wlasnosci mieszkania i przepisujac je na kupujaca ktora przedastawia dokument ze bank przyznal jej kredyt choc go jeszcze nie uruchomil po podpisaniu pani kupujaca dzwoni sobie do banku i oswiadcza iz rezygnuje z ich kredytu (wiem ze w niektorych bankach mozna) poniewaz znalazla gdzies inny na preferencyjnych warunkach a ja zostaje bez mieszkania i kasy ? A pozniej szukaj swoich pieniedzy... (ponoc jest jakis paragraf 777 ale ja nie mam zamiaru dochodzic swoich spraw przed komornikiem) Dzwonilem dzis do kilku bankow z pytaniem czy nie przeszkadza im umieszczenie w umowie takiej klauzuli wrecz potwierdzili ze wlasnie w taki sposob powinienem sie zabezpieczyc.
 
Proszę Pana,
Nie wiem kto ani co panu powiedział w banku ani jakie miał wykształcenie ale zgodnie z polskim prawem umowa sprzedaży nieruchomości nie może być zawarta pod warunkiem.

Jeżeli chce pan coś osiągnąć to proszę przystępować do aktu jak już kupujący będą mieli pieniądze.
Częstą praktyką jest to, że podpisują strony akt u notariusza, następnie idą do banku gdzie dokonywana jest dyspozycja przelewu i wracają do notariusza z takim poświadczeniem i dopiero wtedy notariusz podpisuje akt i wydaje go stronom.
 
To proszę się zabezpieczyć zastrzegając odpowiednio odległy termin wydania mieszkania. Poza tym proszę wczuć się w sytuację kupujących, którzy mieliby płacić odsetki od jego wartości.
Ewentualne roszczenia o zapłatę ceny możnaby było zabezpieczyć poprzez ustanowienie zakazu zbywania mieszkania lub hipotekę przymusową.

Proszę sobie uświadomić, że znaczny odsetek sprzedaży nieruchomości odbywa się w taki właśnie sposób.
 
Witam
[cytat:3vb3qb9u]Częstą praktyką jest to, że podpisują strony akt u notariusza, następnie idą do banku gdzie dokonywana jest dyspozycja przelewu i wracają do notariusza z takim poświadczeniem i dopiero wtedy notariusz podpisuje akt i wydaje go stronom.[/cytat:3vb3qb9u]
1. Mozna bardziej sprecyzowac z czym strony udaja sie do banku w celu wydania dyspozycji przelewu skoro bank wymaga podpisanego notarialnie aktu z przyrzeczona umowa przeniesienia wlasnosci na kupujacego.

2. Podobno niektorzy notariusze praktykuja zawieranie pelnomocnictwa, gdzie strona kupujaca daje pelnomocnictwo stronie sprzedajacej, zwrotnego przeniesienia wlasnosci, na wypadek jezeli do ustalonego w akcie notarialnym terminu nie zostanie dokonana cala zaplata za nieruchomosc. Czy takie pelnomocnictwo zawarte u notariusza jest prawomocne?
 
Doprawdy nie rozumiem w czym tkwi problem w takim razie.
Skoro została podpisana umowa przedwstępna to bank uruchomi kredyt. I jak te pieniądze znajdą się na koncie kupującego to można zrobić to o czym pisałem.
 
W poniedzialek podpisalem umowe przyrzeczona (koncowa). W umowie przenioslem prawo wlasnosci na kupujacego - bo ponoc takie sa procedury. Kupujacy w umowie zobowiazal sie, ze w ciagu tygodnia dokona dyspozycji przelewu na konto sprzedajacego. I teraz nasuwa sie pytanie, co sie stanie jesli po tygodniu nie wplyna pieniadze na moje konto, mam bezczynnie czekac na "nowego wlasciciela" kiedy zapuka do mojego domu z policja i z aktem wlasnosci w reku ze on jest wlascicielem mieszkania ?? Moze teraz Panowie cos poradza??
 
1. Z Policją nie zapuka bo to nie są sprawy dla Policji. Co najwyżej wniesie pozew o eksmisję, jeżeli nie wyda mu Pan mieszkania.
2. Jeżeli pieniądze nie wpłyną w terminie wpisanym w akcie notarialnym to proszę liczyć odsetki za każdy dzień zwłoki.
3. Proszę wybaczyć ale stara się Pan za bardzo rozbijać wszystko na atomy.
 
Dzieki za odpowiedzi (nie w pelni satysfakcjonujace mnie), ale i tak nikt nie chce sie przyznac ze istnieje ogromna luka prawna w tej kwestii :/. Nie bede juz wiecej pisal o tej sprawie bo widze irytacje moimi szczegolowymi pytaniami (od tego chyba jest to forum?). Mozecie skasowac ten watek badz pozostawic go dla innych ktorzy beda chcieli podobna sprawe "rozbijac na atomy". Pozdrawiam - THE END
 
Powrót
Góra