Umowa współpracy Biuro Nieruchomości

  • Autor wątku Autor wątku lukasz.86
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

lukasz.86

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2012
Odpowiedzi
22
Witam wszystkich,

Mam nadzieję, że temat znalazł się w odpowiednim dziale.

Jestem obecnie po omówieniu szczegółow i negocjacjach warunków pracy z moim przyszłym pracodawcą (biuro nieruchomości). Przygotowano dla mnie umowę, zgodnie z którą jako pośrednik nieruchomości po rozwiązaniu umowy przez okres 12 miesięcy miałbym powstrzymać się od pracy w branży nieruchomości (określono to jako zasadę o niekonkurencyjności) pod rygorem kary w wysokości 50 tysiecy złotych.

Nadmienię tylko, że w umowie zawarto osobny wpis, że podcas 12 miesiecznego okresu pracodawca zobowiązuje się do miesięcznego wypłacania 500 zł (słownie: pięciuset złotych) tytułem powstrzymania się od podejmowania pracy w branży.

Moje pytanie: czy to standardowa praktyka ? i czy to zgodne z przepisami prawa ?

Pracodawca pokrywa wszelkie koszty zewnętrznego szkolenia, licencję pośrednika, dodatkowo oczywiście otrzymuje wsparcie know-how oraz narzędzia typu telefon/laptop etc (standard).

Początkowo zwróciłem uwagę na ten wpis w umowie, bo w paragrafie była mowa o: '' działalności konkurencyjnej przez okres 12 miesięcy na obszarze RP w zakresie dotyczacym klientów biura '' i to byłoby dla mnie do przyjęcia, ale zapis o całkowitym zakazie pracy przez 12 miesięcy wydaje mi się niecodzienną praktyką, bo pojawia się pytanie - za co żyć w tym czasie ? Pracodawca określił, że tu chodzi o całkowite wstrzymanie się od pracy w branży.

Podejmę próbę negocjacji tego zapisu, ew skóceniu go, bądż dopisaniu kolejnego punktu, w którym zobowiąze się np do zwrócenia całkowitych kosztów szkolenia gdybym odszedł w przeciągu 12 miesięcy od podpisania umowy.

Chciałbym zostać dobrze zrozumiany - warunki wynagodzenia są ponadprzeciętne - tylko ten jeden punkt w umowie wzbudził moje zaniepokojenie.

Będę wdzięczny za pomoc.
 
Czy to w ogóle jest umowa O PRACĘ?
Kodeks Pracy nakłada wypacać minimum 25% dotychczasowego wynagrodzenia.
Po drugie zawsze masz prawo negocjacji warunków i jak nie pasują - nie podpisywać.
 
Jest to umowa o współpracy pomiędzy 'pośrednikiem' lub 'biurem' a 'współpracownikiem' lub 'agentem'
 
Czyli nie ten dział (nie prawo pracy).
Będziesz miał umowę taką jaką sobie wynegocjujesz i jaką podpiszesz.
Przymusu nie ma.
Czy jest ona uczciwa, symetryczna? Wg mnie nie - ale to już by musiał sąd rozstrzygać.
Mamy tu dwóch przedsiębiorców, od których wymaga się więcej wiedzy, doświadczenia itp.
Działasz na własne ryzyko jako przedsiębiorca. Jest swoboda zawierania umów - to twój wybór, nawet widzę świadomy bo umowę czytasz i to dokładnie.
Ja OSOBIŚCIE bym takiej umowy nie podpisał. Ale są ludzie którzy podpisują weksle in blanco bez umowy wekslowej więc nic mnie nie zdziwi
 
Dziękuję za pomoc. Temat przeniosłem do odpowiedniego działu. Do zamknięcia.
 
Powrót
Góra