Z
ZZ92
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2015
- Odpowiedzi
- 2
Dzień dobry,
w październiku 2014 zamieszkałam z siostrą na stancji. Właściciel wymyślił sobie formułę, aby rachunki za gaz i prąd były na lokatorów. W mieszkaniu było 5 osób. Umowa na gaz została zawarta na moje nazwisko. Z powodu nagminnego łamania regulaminu przez jednego lokatora i braku reakcji z strony pani Administrator i pana właściciela, który jak się okazało później o niczym nie wiedział, opuściłyśmy lokum.
Wypowiedziałam już umowę na gaz, ale obowiązuje okres wypowiedzenia który trwa do końca stycznia, a między 10 i 15 musiała bym podać stan licznika, do którego nie mam dostępu, gdyż zdałyśmy klucze, ale nie byś posądzanym o szkody, które mogły by się zdarzyć w mieszkanku podczas przerwy świątecznej. Mój problem polega na tym, że nikt kto został w tym mieszkanku, nie chce tego rachunku przepisać na siebie, a właściciel nic nie robi pomimo wysłania do niego zawiadomienia i prośby o rozwiązanie spray z gazem. Jest okres zimowy, i dlatego ma problem natury moralnej czy usunięcie licznika, jak radzi mi gazownia nie jest zbyt śmiałym posunięciem, ale z drugiej strony opieszałość właściciela i zero współpracy w polubownym rozwiązaniu tej sprawy zmusza mnie do podjęcia drastycznych kroków.
Mam też obawy, czy nie będę musiała sama uregulować należności za okres od 10 grudnia. Lokator, który sprawiał od samego początku problemy nie uregulował też płatności za poprzedni rachunek.
Nie wiem kompletnie co mam zrobić, termin odczytu zbliża się, okres zimowy w pełni, a wszyscy umywają ręce. Włącznie z właściciele.
Bardzo proszę o pomoc.
w październiku 2014 zamieszkałam z siostrą na stancji. Właściciel wymyślił sobie formułę, aby rachunki za gaz i prąd były na lokatorów. W mieszkaniu było 5 osób. Umowa na gaz została zawarta na moje nazwisko. Z powodu nagminnego łamania regulaminu przez jednego lokatora i braku reakcji z strony pani Administrator i pana właściciela, który jak się okazało później o niczym nie wiedział, opuściłyśmy lokum.
Wypowiedziałam już umowę na gaz, ale obowiązuje okres wypowiedzenia który trwa do końca stycznia, a między 10 i 15 musiała bym podać stan licznika, do którego nie mam dostępu, gdyż zdałyśmy klucze, ale nie byś posądzanym o szkody, które mogły by się zdarzyć w mieszkanku podczas przerwy świątecznej. Mój problem polega na tym, że nikt kto został w tym mieszkanku, nie chce tego rachunku przepisać na siebie, a właściciel nic nie robi pomimo wysłania do niego zawiadomienia i prośby o rozwiązanie spray z gazem. Jest okres zimowy, i dlatego ma problem natury moralnej czy usunięcie licznika, jak radzi mi gazownia nie jest zbyt śmiałym posunięciem, ale z drugiej strony opieszałość właściciela i zero współpracy w polubownym rozwiązaniu tej sprawy zmusza mnie do podjęcia drastycznych kroków.
Mam też obawy, czy nie będę musiała sama uregulować należności za okres od 10 grudnia. Lokator, który sprawiał od samego początku problemy nie uregulował też płatności za poprzedni rachunek.
Nie wiem kompletnie co mam zrobić, termin odczytu zbliża się, okres zimowy w pełni, a wszyscy umywają ręce. Włącznie z właściciele.
Bardzo proszę o pomoc.