umowa zlecenie a zakaz konkurencji

  • Autor wątku Autor wątku agasarnaki
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

agasarnaki

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2008
Odpowiedzi
1
dzień dobry

mam ogromny problem. Ponad miesiąc temu zakończyłam pracę w pewnej firmie (samozatrudnienie), wystąpiłam o 80% wypłaty wynagrodzenia, ponieważ nie zgodzono się na moje odejście do firmy konkurencyjnej, niestety nie zapłacono mi również. Minął miesiąc i nadal nie otrzymałam umowynych 80%. mam możliwość podjąć pracę (umowa o pracę) w firmie konkurencyjnej, proszę mi podpowiedzieć czy złamię zakaz konkurencji. Mam go na rok. Przecież tak naprawdę to nie będę miała z czego żyć. Sprawa skierowana do sądu bedzie się toczyła miesiącami znając życie. Bardzo proszę o pomoc.
 
?skoro było to z twojej strony samozatrudnienie to kto się nie zgodził na odejście do firmy konkurencyjnej...? -ty sama...? hmmm....

ponadto z czego wynika te 80%? miałaś zagwarantowane ,że jeśli rozwiązujesz umowę to dostajesz 80 % wynagrodzenia?
 
Samozatrudnienie, to jednoosobowa działalność gospodarcza, jednoosobowa firma, czyli sytuacja w której osoba fizyczna podejmuje działalność gospodarczą na własny rachunek i na własne ryzyko.
Jakim prawem ktoś miałby się wtrącać w to, z kim ja, jako jednoosobowa firma, chcę współpracować :?:
 
Koledzy zmierzają jak sądzę do tego, że nie obowiązuje Cię żaden zakaz konkurencji ponieważ funkcjonowałaś w poprzedniej pracy na zasadzie samozatrudnienia. A propos - nie wiem co ma z tym wspólnego umowa zlecenia? Jeżeli masz / miałaś firmę to nie zawierali z Tobą umowy zlecenia.

Tak czy inaczej, z Twojego opisu wynika, że zakaz Cię nie obowiązuje i możesz iść pracować gdzie chcesz. Jeżeli Twój były szef twierdzi inaczej to najpewniej próbuje Cię zastraszyć.
 
Po pierwsze dlaczego przedmówca uważa, że nie było tutaj umowy zlecenia doprawdy nie wiem. Sugestia, że przedsiębiorcy nie zawierają ze sobą umów zlecenia jest tak niepojęta, że aż się wierzyć nie chce.

Po drugie postawione wyżej tezy, iż fakt że mamy do czynienia ze zleceniobiorcą a więc podmiotem który nie 'podpada' pod przepisy kodeksu pracy i co za tym idzie nie stosuje się tutaj przepisów dotyczących ochrony interesów pracodawcy przed konkurencją ze strony pracownika (art. 101[1] k.p.) oznacza, iż zawarcie takiej umowy nie jest możliwe na gruncie przepisów prawa cywilnego, w moim przekonaniu jest błędna.

Uważam, że taka umowa jest dopuszczalna zgodnie z zasadą swobody kontraktowania. Pojawić się może zawsze pytanie o skuteczność zapisu w konkretnej umowie, ewentualnie można czasami rozważać czy nie narusza ona art 59 k.c. jednakże konstrukcja skutecznej umowy jest jednak możliwa.
Proszę pamiętać, iż w ten sposób może być chronione know-how innej firmy, jej bazy danych o klientach, cenach, strategii rozwoju.
 
[cytat="Pasqud":1a1yx7v9] Sugestia, że przedsiębiorcy nie zawierają ze sobą umów zlecenia jest tak niepojęta, że aż się wierzyć nie chce.[/cytat:1a1yx7v9]
Zlecanie przez przedsiębiorcę wykonania jakiejś pracy innemu przedsiębiorcy jest na porządku dziennym, powszechnie stosowane.
Natomiast:
[cytat="Pasqud":1a1yx7v9]fakt że mamy do czynienia ze zleceniobiorcą a więc podmiotem który nie 'podpada' pod przepisy kodeksu pracy i co za tym idzie nie stosuje się tutaj przepisów dotyczących ochrony interesów pracodawcy przed konkurencją ze strony pracownika (art. 101[1] k.p.) w moim przekonaniu jest błędna.[/cytat:1a1yx7v9]
art. 101[1] i 101[2] kp wyraźnie mówią o stosunku pracy.
Trudno sobie wyobrazić, aby jeden przedsiębiorca był w stosunku pracy u drugiego przedsiębiorcy (nie ma tu pracodawcy i pracownika, których definicję podaje art. 2 i art. 3 kp).
Od wielu, wielu lat wykonuję co miesiąc zlecenia różnych konkurujących ze sobą firm i nikt mi tego nie może zabronić. :)
 
Oj, przez to że buduję tak wielokrotnie złożone zdania sprawiła, że nie napisałem najistotniejszego co zauważył Janusz M.
Dlatego przeedytuje swój wcześniejszy post oznaczając dodany fragment.
 
Powrót
Góra