M
MUFI
Użytkownik
- Dołączył
- 08.2007
- Odpowiedzi
- 73
Witam, znajoma poprosiła mnie o poradę ja natomiast za bardzo nie widzę wyjść z tej sytuacji więc proszę wypowiedzcie się w tej kwestii:
Mama znajomej prowadzi działalność gospodarczą - sprzedaje wianki na groby na rynku - jest już w podeszłym wieku i ostatnio choruje więc nie będzie miała możliwości sprzedawać wiązanek w tym roku a jest to jedno z jej głównych źródeł utrzymania. Moja znajoma chciałaby mamę zastąpić by jej pomóc, lecz jak to formalnie rozwiązać, oczywiście nie wchodzi w grę praca "na czarno" co najmniej z uwago na to idź osoby sprzedające na rynku są regularnie kontrolowane. Poradziłam znajomej że według mnie jedyne wyjść to podpisać z mamą umowę zlecenie na okres tych 10 dni, co oczywiście dla niej wiązałoby się z wyrejestrowaniem z Urzędu Pracy (zarejestrowana jako bezrobotna) ale są to koszty dodatkowo koszty "pełnego ZUS", czy według Was istnieje jakiekolwiek inne rozwiązanie tej sytuacji? Myślałam również o tym, że umowa zlecenie mogłaby być podpisana z inną osobą, np. mężem znajomej który pracuje i wtedy nie musiałby odprowadzić "pełnego ZUS", bo przecież zlecenia nie musi wykonywać zleceniobiorca, może ktoś go zastępować, ale wiem że to jest nieco "śliski teren".
Bardzo proszę o Wasze opinie, bo Wszystkich Świętych tuż tuż :-(.
Mama znajomej prowadzi działalność gospodarczą - sprzedaje wianki na groby na rynku - jest już w podeszłym wieku i ostatnio choruje więc nie będzie miała możliwości sprzedawać wiązanek w tym roku a jest to jedno z jej głównych źródeł utrzymania. Moja znajoma chciałaby mamę zastąpić by jej pomóc, lecz jak to formalnie rozwiązać, oczywiście nie wchodzi w grę praca "na czarno" co najmniej z uwago na to idź osoby sprzedające na rynku są regularnie kontrolowane. Poradziłam znajomej że według mnie jedyne wyjść to podpisać z mamą umowę zlecenie na okres tych 10 dni, co oczywiście dla niej wiązałoby się z wyrejestrowaniem z Urzędu Pracy (zarejestrowana jako bezrobotna) ale są to koszty dodatkowo koszty "pełnego ZUS", czy według Was istnieje jakiekolwiek inne rozwiązanie tej sytuacji? Myślałam również o tym, że umowa zlecenie mogłaby być podpisana z inną osobą, np. mężem znajomej który pracuje i wtedy nie musiałby odprowadzić "pełnego ZUS", bo przecież zlecenia nie musi wykonywać zleceniobiorca, może ktoś go zastępować, ale wiem że to jest nieco "śliski teren".
Bardzo proszę o Wasze opinie, bo Wszystkich Świętych tuż tuż :-(.