Umowa zlecenie jedynym źródłem utrzymania.

  • Autor wątku Autor wątku ptum
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

ptum

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2013
Odpowiedzi
7
Witam, zapewne jak wiele osób jestem w takiej sytuacji, iż cmam zasądzoną egzekucję komorniczą z umowy cywilno-prawnej (zlecenie), natomiast umowa ta jest zawarta na dłuższy okres czasu (czerwiec-grudzień), wynagrodzenie wypłacane jest cyklicznie co miesiąc - 10 dnia miesiąca, jest to około 1800netto miesięcznie, i jest to moje jedyne źródło utrzymania.
Chciał bym zapytać jaką formę powinna mieć prośba do komornika o zastosowanie w tym przypadku (bo kwalifikuje się) podobnych ograniczeń jak w umowie o pracę - tj. pozostawienie mi minimalnego wynagrodzenia.
Czy jest może jakiś uniwersalny wzór, jeśli nie to jak powinien brzmieć tytuł dokumentu itp. jaką drogą powinien on zostać do komornika dostarczony, czy jeżeli niema uniwersalnego wzoru to czy warto dodawać w liscie jak wpadłem w długi (nieprzyjemna sytuacja, jednak komornicy chyba mają to gdzieś), oraz czy warto zaznaczać iż godząc się na te ograniczenia komornik i tak, każdego miesiąca, dostanie 700~zł, i dług zostanie spłacony w ciągu niecałego roku, natomiast że gdy nie przychyli się do mojej prośby to będę zmuszony zrezygnować z wykonywania tej pracy, i będzie to dla obu stron niekorzystne?
I tak ogólnie, to jakie są szanse na przychylność komornika, i czy w takiej sytuacji ma on obowiazek do prośby się przychylić, lub jeśli się nie przychyli to czy warto zaskarżać jego decyzję?
 
Umowa zlecenie to nie umowa o prace, nie ma ograniczenia, nie istnieje coś takiego jak egzekucja komornicza, jest egzekucja sądowa i administracyjna. Komornik nie jest dysponentem postępowania, wszystkie prośby do Wierzyciela. Obowiązek przychylenia do prośby? Ciekawe.
 
Jednakże o ile różne źródła nie kłamią, to jeżeli umowa zlecenie jest periodyczna i jest jedynym źródłem utrzymania, to wynagrodzenie z jej tytułu podlega podobnej ochronie jak z tytułu umowy o pracę.
Nie wiem nawet czy ma to byc do komornika prośba, czy też informacja że jest to jedyne źródło utrzymania itp. i aby ograniczył egzekucję.
Chodziło mi o egzekucję sądową, czego się można domyślić.
 
Nikt tu nie jest od domyślania, a mój post dotyczący egzekucji jest po to aby pytający używał odpowiedniego słownictwa przed organami, aby nie było zamieszania. Komornik nie jest organem, który rozstrzyga, od tego jest sąd. Najpierw to trzeba udowodnić, że jest periodyczna.
 
skoro jest zawarta na okres połowy roku, ze stawką godzinową, i wypłatą wynagrodzenia do 10 dnia każdego miesiąca, w szufladzie mam taką samą tyle że obejmującą okres pół roku wcześniejszy - to chyba wystarczy na nie spojrzeć? bo jak inaczej to udowodnić?
 
Jeszcze raz Ci powtórzę, Komornik nie jest od rozstrzygania od tego jest Sąd
 
"Wynagrodzenie otrzymywane z tytułu umów cywilnoprawnych, do jakich należy umowa zlecenia, nie jest wynagrodzeniem w rozumieniu przepisów kodeksu pracy. Dlatego nie podlega ochronie jak wynagrodzenie za pracę i cała kwota wypłacana z tytułu umowy zlecenia może zostać przekazana komornikowi. Jest jednak wyjątek: jeśli umowa zlecenia jest jedynym źródłem dochodu zleceniobiorcy i jest to świadczenie powtarzające się (umowa zawarta na dłuższy czas, wynagrodzenie wypłacane w stałych okresach), podlega egzekucji jak wynagrodzenie ze stosunku pracy w zakresie określonym w przepisach kodeksu pracy (art. 833 § 2 k.p.c.).

Tym samym w przypadku umowy cywilnoprawnej ochrona przez potrąceniem obowiązuje i w drodze egzekucji można potrącić maksymalnie połowę dochodu (art. 87 § 3.2 k. p.). Jednak przepisy Kodeksu pracy dotyczą jedynie wysokości potrącanych kwot, natomiast umowy zlecenia nie obejmują przepisy dotyczące kwoty wolnej od potrąceń (art. 871 k. p.), którą określa się jako kwotę minimalnego wynagrodzenia za pracę.

Warto wiedzieć, że pracodawca jest jedynie wykonawcą postanowienia egzekucyjnego i musi postępować zgodnie z otrzymanym postanowieniem komornika. W przypadku gdy komornik wyda postanowienie o zajęciu całego świadczenia z tytułu umowy zlecenia, należałoby poinformować komornika, że jest ona naszym jedynym źródłem utrzymania. Jeśli komornik, mimo istnienia przesłanek chroniących wynagrodzenie zleceniobiorcy nie uzna ich, można skierować do właściwego sądu rejonowego skargę na czynności komornika."


" W postępowaniu egzekucyjnym zasadą jest, że komornik ma prawo zająć całość wierzytelności dłużnika, wynikającej z umowy cywilnoprawnej (w tym przypadku wynagrodzenia zleceniobiorcy).
Od tej zasady ustawodawca przewidział jednak wyjątki, wskazane, między innymi w art. 833 § 2 Kodeksu postępowania cywilnego (KPC), w myśl którego, ograniczenia egzekucji, takie jak w przypadku wynagrodzenia z tytułu umowy o pracę, występują również w przypadku świadczeń powtarzających się, których celem jest zapewnienie utrzymania dłużnika.

Innymi słowy, jeśli dana osoba otrzymuje powtarzające się świadczenie (np. z tytułu umowy zlecenia), którego celem jest zapewnienie utrzymania, ma prawo żądać ograniczenia egzekucji na tych samych zasadach, jak wskazane w przepisach Kodeksu Pracy. Przepisy Kodeksu Pracy wskazują z kolei, iż po odliczeniu składek na ubezpieczenie społeczne oraz zaliczki na podatek dochodowy od osób fizycznych, komornik ma prawo zająć wynagrodzenie do wysokości 3/5, w razie egzekucji świadczeń alimentacyjnych i do wysokości połowy wynagrodzenia, w razie egzekucji innych należności.

Kolejnym istotnym wyjątkiem jest ten wskazany w art. 829 pkt 5 KPC. Zgodnie z treścią tego przepisu, u dłużnika pobierającego periodyczną stałą płacę, nie podlegają egzekucji pieniądze w kwocie, która odpowiada nie podlegającej egzekucji części płacy za czas do najbliższego terminu wypłaty. Oznacza to, że wolne od egzekucji pozostają, tak jak już wskazywano powyżej, 2/5 wynagrodzenia, w razie egzekucji świadczeń alimentacyjnych i połowa wynagrodzenia, w razie egzekucji innych należności, z tym zastrzeżeniem, że obliczoną w ten sposób wysokość sumy pieniężnej, niepodlegającej zajęciu, należy zredukować o 1/30 za każdy dzień, który zbliża do najbliższego terminu wypłaty. U dłużnika nie otrzymującego stałej płacy, nie podlegają egzekucji pieniądze niezbędne dla niego i jego rodziny na utrzymanie przez dwa tygodnie. W praktyce wysokość kwoty wolnej od zajęcia winien wyliczyć komornik.

Reasumując, jeżeli jedynym źródłem utrzymania Czytelniczki jest wynagrodzenie z tytułu umowy zlecenia, istnieją podstawy do żądania ograniczenia egzekucji w stosunku do części otrzymywanego wynagrodzenia. Warto więc domagać się od komornika, by potraktował świadczenie, które otrzymuje Czytelniczka jako świadczenie "powtarzające się", co dałoby możliwość skorzystania z uprawnień przewidzianych wyżej cytowanym art. 833 KPC i powoływania się na ograniczenia w egzekucji tych świadczeń, analogiczne jak w przypadku wynagrodzenia z tytułu umowy o pracę. Komornik może jednak powyższe zakwestionować - przypomnieć bowiem należy, iż świadczenie, które otrzymuje Czytelniczka, jest świadczeniem wynikającym z co miesiąc zawieranej nowej umowy, brak zatem powtarzalności świadczenia w znaczeniu formalnym. Jeżeli komornik zakwestionuje powtarzalność świadczenia, pozostaje skorzystanie z wyżej przywołanego art. 829 KPC.

W przypadku, gdy komornik odmówi ograniczenia egzekucji lub nie zastosuje się do takiego wniosku Czytelniczki, Czytelniczce przysługuje skarga na jego czynności do sądu rejonowego właściwego dla tego komornika. Termin na wniesienie skargi wynosi 7 dni i biegnie od momentu, kiedy Czytelniczka poweźmie wiedzę o tym, że komornik odmówił ograniczenia egzekucji lub nie zastosował się do wniosku o ograniczenie egzekucji."





Tak na szybko znalezione wypowiedzi prawników itp.
Wszędzie jest mowa o KOMORNIKU, nie o sądzie, do sądu ewentualnie można złożyć skargę gdy nie zgadzamy się z decyzją komornika, jednak decyduje - komornik.
Ja chciał bym wiedzieć tylko, jaką formę powinno mieć powiadomienie komornika? Telefon z informacją jak wygląda sprawa, list, list polecony, mail, wizyta osobista, list w butelce? jeśli list to jak powinna brzmieć jego treść mniejwięcej?
 
Ostatnia edycja:
Wizyta z dokumentami, po której się dowiesz że możesz o w/w prosić wierzyciela albo składać skargę do sądu.
 
Wreszcie konkretna odpowiedź.
Jeszcze jeśli można wiedzieć - o jakie dokumenty chodzi? rozumiem że zapewne dowód osobisty, co więcej? jakieś z listów od niego / z sądu które otrzymałem wcześniej? umowa z bankiem o kredyt którego dotyczy sprawa? umowy cywilno-prawne?
Czy komornikom są skargi na niego na rękę? domyślam się że takego komornika na którego spływają co chwilę skargi spotykają z tego tytułu jakieś sankcje? w końcu to prawo chroni moje wynagrodzenie, i komornik łamie je pobierając całość wynagrodzenia
w przypadku iź ewidentnie podlega ono ochronie.
I teraz, skoro zaczynają się konkrety, to jak wyglądała by sprawa w przypadku 2 komorników? Domyślam się że każdego z nich powinienem odwiedzić z dokumentami, poinformować o drugim z nich, i... co dalej? będą się między sobą dogadywać który ile weźmie z tych 50% które mi mogą zabrać?
 
Ostatnia edycja:
Ale kolega wyżej pisał to samo ...
Oczywiście ma znaczenia czy sprawa jest nowa czy stara, czy od razu po odebraniu zawiadomienia o wszczęciu stawiłeś się w kancelarii, czy dokonałeś od razu jakiś wpłat, odpowiedziałeś na żądanie udzielenia wyjaśnień itd itd.
Ale i tak nic nie ugrasz, tym bardziej jak jesteś święcie przekonany że masz rację.
Zostaniesz pouczony że możesz się zwrócić do wierzyciela albo ze skargą do sądu.
I tyle. Rozstrzygnie to sąd.
 
A racji nie mam? może ta ochrona wynagrodzenia to jakis martwy przepis i żadna z umów cywilno-prawnych nie jest traktowana za periodyczną choćby była zawarta na okres 10 lat?
 
A racji nie mam? może to o ochronie wynagrodzenia to jakiś martwy przepis? a jak komuś poślizgnęła się noga, a pracuje na umowie zlecenie (bo w naszym kraju na tym opiera się 90% zatrudnienia), może sobie darować dalszą pracę i iść zdychać?
A komornik? czemu nic nie ugram? czy nie spotykają go żadne nieprzyjemnośći w przypadku gdy ciągle wpływają różne skargi, a może dostaje za nie premie jakieś, i wręcz mu zależy na tym by wpływały.
 
Komornik jest wykonawcą, a nie dysponentem postępowania egzekucyjnego. Wiążą go wniosku wierzyciela i to tam należy skierować pierwsze kroki w przedmiotowej sprawie.

Równolegle można udać się do komornika i grzecznie zwrócić mu uwagę na charakter otrzymywanego wynagrodzenia, przedłożyć posiadane umowy, z których ten status wynika oraz wykazać (np. półrocznym wyciągiem z rachunku bankowego) ich periodyczność. Dobra wola komornika czy to wszystko uzna, ale przynajmniej będzie miał "dupokryjca" więc podstawa jest.

Argumentacja z #7 pisana nawet sensowną, składną prawniczą nowomową opartą na całkiem rzetelnej wykładni, proszę wybaczyć, ale jest w istocie brednią. Proszę w to nie wierzyć, dla własnego dobra. Periodyczna umowa zlecenia jest krypto umową o pracę. Komornik nie jest uprawniony ani kompetentny, aby ustalać taki charakter. Komornik zgodnie z ukse i kpc jest państwowym organem egzekucyjnym niższego rzędu jak w latach 80-tych stwierdził SN. Kompetencja by ustalić stosunek pracy a przy okazji prawnie przewidzianą ochronę tego stosunku należy do Sądu Pracy. Komornik dokonując tak daleko idącej wykładni naraża się na zarzut przekroczenia uprawnień, a jest to groźny karnoprawny zarzut.
 
U nas (w sensie: w egzekucji administracyjnej) obowiązuje analogiczny przepis do 833 kpc, art. 9 §2 upea. W razie wypełnienia hipotezy ograniczamy egzekucję do kwoty 50% wynagrodzenia netto z umowy, oczywiście nie przyjmujemy żadnej kwoty wolnej z kp, jako przynależnej tylko do stosunku pracy.
Dłużnik zajętej wierzytelności nie może sam zastosować tego ograniczenia bez zgody organu. Zobowiązany (tj. dłużnik z kpc), jeżeli chce skorzystać z ochrony pobieranego wynagrodzenia za wykonywanie umowy, musi złożyć przed organem stosowne oświadczenie i dowody. Z tym, że przede wszystkim badamy czy umowa służy zapewnieniu utrzymania (w sensie: czy to jedyny dochód). Kwestia świadczenia powtarzającego się jest w istocie drugorzędna.

Wiem, że trochę nie na temat, ale na dział o postępowaniu egzekucyjnym wchodzą również osoby potrzebujące pomocy z egzekucją administracyjną.
 
Kojarzę że były nawet jakieś orzeczenia SN w tym temacie.
Czy ktoś może poratować sygnaturami orzeczeń?
 
Powrót
Góra