umowa zlecenie - problem z pracownikiem

  • Autor wątku Autor wątku yavor
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Y

yavor

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2007
Odpowiedzi
14
witam :)
prowadze firme na zasadzie umowy partnerskiej i zatrudniam osoby uczace sie na umowe-zlecenie. ostatnio z jednym z bylych juz pracownikow powstal maly problem i chcialbym zorientowac sie od osob kompetentnych jak to wyglada pod wzgledem prawnym, otoz:
w/w osoba pracowala przez okolo 3 miesiace bez jakiejkolwiek umowy, ze wzgledu na to, ze nie posiadala numeru NIP. jak twierdzila zlozyla juz stosowne domumenty w urzedzie i caly czas tlumaczyla mi, ze czeka na swoj NIP. niestety nie doczekalem sie i pewnego dnia osoba nie stawila sie w pracy. za nie otwarcie punktu sprzedazy prawdopodobnie zostane obciazony finansowo przez firme, z ktora mam podpisana umowe partnerska. postanowilem przez to obciazyc osobe, ktora nie stawila sie do pracy. osoba ta jednak nie zgadza sie na takowa kare i twierdzi, ze w przypadku nie wyplacenia jej pelnego wynagrodzenia skieruje sprawe na droge sadowa argumentujac, ze pracowala bez jakiejkolwiek umowy, czyli "na czarno".
po czyjej stronie w takies sytuacji stoi prawo i co moge zrobic, aby jak to ujac, "bylo dobrze" ??
z gory dziekuje za pomoc w powyzszej sprawie,
pozdrawiam
 
Sprawa jest zbyt skomplikowana, by ją jednoznacznie rozwiązać.

Pierwsza i najważniejsza kwestia to taka, czy zatrudnienie na umowę zlecenia nie było obejściem przepisów prawa pracy, a zatem czy to nie było świadczenie pracy. Moim zdaniem: było, ponieważ trochę trudno, żeby sprzedawca był zleceniobiorcą - osoba zatrudniająca pełni bowiem nadzóe nad wykonywanymi przez niego pracami, jest to praca w określonym miejscu i określonym przedziale czasu.

Jeśli wyjdzie powyższe, to jesteś na straconej pozycji - umowę o pracę należy sporządzić najpóźniej w pierwszym dniu zatrudnienia, a o NIP pracownik występuje za pośrednictwem zakładu pracy i jego brak nie ma nic wspólnego z umową.

Jeżeli okaże się (sąd tak uzna), że jest to jednak zlecenie, to jest znacznie lepiej dla Ciebie, bo umowy zlecenia nie trzeba zawierać na piśmie.

Kolejne jednak pytanie: czy odprowadzałeś za tę osobę składki na ZUS i zaliczki na podatek? Jeśli nie, to masz duży problem...
 
[cytat="yavor"] z jednym z bylych juz pracownikow [/cytat]
Jeśli nie miał umowy o pracę, to nie był pracownikiem.
Zatrudnieni na podstawie umów cywilnoprawnych są zleceniobiorcami a nie pracownikami. Nie mają do nich zastosowania przepisy kodeksu pracy.

[cytat:qn9l1dlr]pracowala przez okolo 3 miesiace bez jakiejkolwiek umowy, ze wzgledu na to, ze nie posiadala numeru NIP.[/cytat:qn9l1dlr]
:?: a co to za absurd? Co wspólnego ma brak NIP-u z zawarciem umowy?

[cytat:qn9l1dlr]twierdzi, ze w przypadku nie wyplacenia jej pelnego wynagrodzenia skieruje sprawe na droge sadowa[/cytat:qn9l1dlr]
Ustna umowa zlecenie również obowiązuje. Ma duże szanse na wygranie procesu o zapłatę. Nawet na 100%.
 
Sugeruje Pan, że tak łatwo wygrać rozprawę w przypadku umowy ustnej?
 
Nie jest łatwo wygrać.
Natomiast Pan, zatrudniający ludzi bez umowy pisemnej będzie dla sądu mniej wiarygodny niż przeciwnik i to jemu sąd uwierzy. Ponadto Pan nie opłacał składek ZUS i nie odprowadzał zaliczek na podatek. KKS się kłania.
 
zleceniobiorca, a nie pracownik - oczywiscie. przejezyczylem sie :)
teraz juz wiem, ze brak NIP-u nie byl wystarczajacym powodem. wtedy niestety dalem sie wpuscic, nie "zaciagajac jesyka" w odpowiednich zrodlach jak byl na to czas (chociazby biuro rachunkowe, ktore mnie rozlicza).
jesli chodzi o odprowadzanie skladek, to od tej wlasnie nieszczesnej osoby nie odprowadzalem, wyplacajac jej wynagrodzenie. pozostali zleceniobiorcy maja umowy "na papierze", dostaja wynagrodzenie zawsze w terminie i odprowadzam od nich wszystkie stosowne skladki.
 
[cytat:1hmfubx3]...od tej wlasnie nieszczesnej osoby nie odprowadzalem, wyplacajac jej wynagrodzenie. [/cytat:1hmfubx3].
i to wystarczy dla ZUS-u i fiskusa aby postawić zarzuty, jest Pan na przegranej pozycji
 
postaram sie jakos porozumiec z tym czlowiekiem i miec z tym swiety spokoj. co jesli ten czlowiek pobierze wynagrodzenie, a jednak pojdzie za ciosem i na zlosc bedzie chcial powalczyc przed odpowiednimi organami?
i druga kwestia- jak ustrzec sie podobnych przypadkow w przyszlosci ??
 
[cytat="yavor"]jak ustrzec sie podobnych przypadkow w przyszlosci ??[/cytat]
Po prostu przestrzegać przepisów prawnych.

Napisał Pan, że od pozostałych zleceniobiorców odprowadza Pan skłądki ZUS.
Pisze Pan również, że są to uczniowie.
Powinien Pan wiedzieć, że od uczniów i studentów do 26 roku życia, zatrudnionych na podstawie umowy zlecenia nie odprowadza się żadnych składek ZUS a tylko zaliczki na podatek. (19% po odliczeniu 20% kosztów uzyskania).

Jak wcześniej pisała Nakago, być może te zlecenia są w rzeczywistości umowami o pracę.
Najbezpieczniej dla Pana byłoby, aby prowadzenie tych spraw zlecić profesjonaliście.
 
Powrót
Góra