K
kajtek123
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2014
- Odpowiedzi
- 2
Witam!
Dostałam ostatnio propozycję pracy zdalnej, ale nie wiem, czy nie powinna mi się zapalić czerwona lampka. Dlatego proszę o pomoc w określeniu czy przedstawiona poniżej oferta pracy jest wiarygodna czy może być oszustwem. Firma podaje się za firmę technologiczną tworzącą oprogramowanie wspierające marki w cyberbezpieczeństwie, analizie i automatyzacji zadań związanych z ich obecnością w e-commerce (podany jest KRS i NIP). Praca miałaby polegać na przesyłaniu plików i zgłaszaniu ewentualnych błędów w testowej sieci kryptograficznej, imitującej system bankowy. Wysyłanie plików ma odbywać się przez panel obsługi.
Jednak aby podjąć pracę, należy wykonać operację weryfikacyjną przez serwis WalutBox (koszt 100zł, z czego 87zł jest zwracane z pierwszą wypłatą). Tłumaczone to jest tym, że weryfikacja jest niezbędna do bezpiecznego zarejestrowania się w testowanym przez nich systemie, oraz do uniknięcia fałszywych zgłoszeń.
Ma być umowa, najpierw umowa wstępna na płatny okres próbny 4-tygodniowy, później umowa zlecenie.
Co o tym sądzić? Czy to może być próba wyłudzenia pieniędzy albo inne oszustwo? Czy to normalna praktyka takiej wyryfikacji pracowników do pracy zdalnej?
Z góry bardzo dziękuję za pomoc.
Dostałam ostatnio propozycję pracy zdalnej, ale nie wiem, czy nie powinna mi się zapalić czerwona lampka. Dlatego proszę o pomoc w określeniu czy przedstawiona poniżej oferta pracy jest wiarygodna czy może być oszustwem. Firma podaje się za firmę technologiczną tworzącą oprogramowanie wspierające marki w cyberbezpieczeństwie, analizie i automatyzacji zadań związanych z ich obecnością w e-commerce (podany jest KRS i NIP). Praca miałaby polegać na przesyłaniu plików i zgłaszaniu ewentualnych błędów w testowej sieci kryptograficznej, imitującej system bankowy. Wysyłanie plików ma odbywać się przez panel obsługi.
Jednak aby podjąć pracę, należy wykonać operację weryfikacyjną przez serwis WalutBox (koszt 100zł, z czego 87zł jest zwracane z pierwszą wypłatą). Tłumaczone to jest tym, że weryfikacja jest niezbędna do bezpiecznego zarejestrowania się w testowanym przez nich systemie, oraz do uniknięcia fałszywych zgłoszeń.
Ma być umowa, najpierw umowa wstępna na płatny okres próbny 4-tygodniowy, później umowa zlecenie.
Co o tym sądzić? Czy to może być próba wyłudzenia pieniędzy albo inne oszustwo? Czy to normalna praktyka takiej wyryfikacji pracowników do pracy zdalnej?
Z góry bardzo dziękuję za pomoc.