P
PatrycjaRZ
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2015
- Odpowiedzi
- 1
Witam,
Piszę z takim o to zapytaniem, pracowałam ponad rok w Niemczech.
Gdy zrezygnowałam z tej pracy, pracodawca uciął mi stawkę, i za ostatni przepracowany miesiąc dostałam o połowę mniej.
Moje wynagrodzenie na umowie było zależne od tonażu, jednakże na miejscu było podawane w godzinach. Soboty i niedziele nie były pisane w tzw. " dziennik obecności", tak samo jak i godziny w jakich pracowaliśmy.
Napisałam do mojego byłego pracodawcy o zwrot nie wypłaconych mi pieniędzy, jednakże on uznaje że wypłacił mi całą kwotę. I straszy mnie że posądzam firmę, i że to ona może poddać mnie do sądu.
I oto moje pytanie:
Czy opłaca mi się podawać pracodawcę na drogę sądową? Jak i do PIP-u? Posiadam wiele świadków , którzy potwierdzą o takim traktowaniu. Jak i mam świadków którzy również pisalił takie pismo, i oni dostali niedopłatę.
Piszę z takim o to zapytaniem, pracowałam ponad rok w Niemczech.
Gdy zrezygnowałam z tej pracy, pracodawca uciął mi stawkę, i za ostatni przepracowany miesiąc dostałam o połowę mniej.
Moje wynagrodzenie na umowie było zależne od tonażu, jednakże na miejscu było podawane w godzinach. Soboty i niedziele nie były pisane w tzw. " dziennik obecności", tak samo jak i godziny w jakich pracowaliśmy.
Napisałam do mojego byłego pracodawcy o zwrot nie wypłaconych mi pieniędzy, jednakże on uznaje że wypłacił mi całą kwotę. I straszy mnie że posądzam firmę, i że to ona może poddać mnie do sądu.
I oto moje pytanie:
Czy opłaca mi się podawać pracodawcę na drogę sądową? Jak i do PIP-u? Posiadam wiele świadków , którzy potwierdzą o takim traktowaniu. Jak i mam świadków którzy również pisalił takie pismo, i oni dostali niedopłatę.