Uniwersytet Warszawski i problem z dokumentacją.

  • Autor wątku Autor wątku Rabler
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
R

Rabler

Użytkownik
Dołączył
11.2007
Odpowiedzi
196
Witam i o pomoc bardzo proszę.

Prosta sprawa, której załatwienie powinno trwać powinno trwać kilka dni, trwa od kilku miesięcy a za jej niezałatwienie to ja poniosę konsekwencje:

Porzuciłem studia na Uniwersytecie Warszawskim 5 lat temu (w styczniu minie właśnie 5 lat) po ukończeniu wszystkich 6 semestrów studiów licencjackich.
Inna uczelnia, w innym mieście we wrześniu zgodziła się przyjąć mnie na 5 semestr studiów licencjackich pod warunkiem, że dostarczę "kartę przebiegu studiów" - czyli dokument potwierdzający zaliczenie 6 semestrów (zgodnie ze stanem faktycznym zaliczyłem wszystkie 6 semestrów, po czym nie pojawiłem się na obronie pracy licencjackiej).

Pomimo kilkunastu telefonów, wizyty osobistej, kilku podań i maili dokumentu wciąż nie uzyskałem. Powody są takie, że w Uniwersyteckim systemie komputerowym jest bałagan i nie mają wszystkich moich ocen. "Papierowe" dokumenty są nieczytelne, INDEKS nie może mi zostać wydany - z resztą nie jest on potwierdzeniem zakończenia etapów studiów (???). Nikt nie poczuwa się do winy i jestem odsyłany z pokoju do pokoju, od osoby do osoby, za każdym razem wychodząc z obietnicą załatwienia sprawy i nic - tak od 2-3 miesięcy.

W międzyczasie otrzymałem 2 dokumenty. Jeden, który jest absolutnym bublem z którego nic nie wynika (lista ocen z "pustymi" miejscami, z informacjami o tym, że nie zaliczyłem 2 semestru ale jednocześnie zostałem dopuszczony do kolejnych etc.). Drugi, który zawiera ogromną ilość błędów odnośnie punktów ECTS, nazw przedmiotów, zaliczenia etapów.

W tej chwili uczelnia, gdzie miałem zostać przyjęty odmówiła wpisania mnie na listę studentów z powodu braku wymaganych dokumentów (co jest dla mnie absolutnie zrozumiałe).

Moje pytanie brzmi czy jestem w stanie wyciągnąć konsekwencje od osób odpowiedzialnych za taki stan rzeczy (rozmawiałem z kierownikiem studiów osobiście, z pracownikami dziekanatu kilkukrotnie, z pracownikami archiwum - którzy niestety nie mogli wiele zrobić).

Ze względu na stratę finansową jaką poniosłem (żadna uczelnia nie zaliczy mi żadnego semestru po 5 latach od skreślenia z listy studentów) proszę o poradę.
 
Powrót
Góra