O
olita17
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2015
- Odpowiedzi
- 4
Witam.
Na początku opiszę sytuację, w której się znajduję. Razem z narzeczonym zajmujemy mieszkanie na podstawie umowy użyczenia (miesięczny okres wypowiedzenia). Mieszkanie należy do kobiety, która zaciągnęła na jego kupno kredyt hipoteczny. Niedawno dowiedziała się, że ma nowotwór, a w związku z długotrwałym leczeniem nie będzie mogła dłużej spłacać kredytu (mieszkanie kupiła po rozwodzie, nie ma innych źródeł utrzymania, a pracuje za granicą w ramach kontraktu). Postanowiła, że ogłosi upadłość konsumencką, gdyż ma jeszcze inne długi.
I teraz moje pytanie: jeśli jesteśmy z narzeczonym zainteresowani kupnem tego mieszkania od syndyka/komornika, to jak wygląda dalsza sytuacja z użyczaniem nam lokalu? Jakie mamy prawa w ramach tej umowy? Czy możemy przebywać w mieszkaniu do momentu licytacji komorniczej? Nie jesteśmy w nim zameldowani. Czy w ogóle istnieje realna szansa na kupno tego mieszkania w drodze licytacji lub z wolnej ręki, czy tak jak czytałam, większość licytacji jest często "ustawiona"? Nie wiemy, czy szukać innej stancji, czy mieszkania do kupienia, czy po prostu czekać na rozwój sytuacji. Czy syndyk ma prawo eksmitować nas z lokalu w trybie natychmiastowym i zająć nasz dobytek, np. pralkę, telewizor czy komputery?
Proszę o pomoc.
Na początku opiszę sytuację, w której się znajduję. Razem z narzeczonym zajmujemy mieszkanie na podstawie umowy użyczenia (miesięczny okres wypowiedzenia). Mieszkanie należy do kobiety, która zaciągnęła na jego kupno kredyt hipoteczny. Niedawno dowiedziała się, że ma nowotwór, a w związku z długotrwałym leczeniem nie będzie mogła dłużej spłacać kredytu (mieszkanie kupiła po rozwodzie, nie ma innych źródeł utrzymania, a pracuje za granicą w ramach kontraktu). Postanowiła, że ogłosi upadłość konsumencką, gdyż ma jeszcze inne długi.
I teraz moje pytanie: jeśli jesteśmy z narzeczonym zainteresowani kupnem tego mieszkania od syndyka/komornika, to jak wygląda dalsza sytuacja z użyczaniem nam lokalu? Jakie mamy prawa w ramach tej umowy? Czy możemy przebywać w mieszkaniu do momentu licytacji komorniczej? Nie jesteśmy w nim zameldowani. Czy w ogóle istnieje realna szansa na kupno tego mieszkania w drodze licytacji lub z wolnej ręki, czy tak jak czytałam, większość licytacji jest często "ustawiona"? Nie wiemy, czy szukać innej stancji, czy mieszkania do kupienia, czy po prostu czekać na rozwój sytuacji. Czy syndyk ma prawo eksmitować nas z lokalu w trybie natychmiastowym i zająć nasz dobytek, np. pralkę, telewizor czy komputery?
Proszę o pomoc.