B
BlackOut
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2010
- Odpowiedzi
- 5
Witam,
Chciałbym prosić o poradę, do jakiego urzędu mogę skierować skargę na przedsiębiorcę stosującego uciążliwą reklamę swojego lokalu, wygłaszaną z głośników zamontowanych na przyczepie samochodu.
Ten samochód od 3 lat jeździ z przyczepą po sąsiednich osiedlach mieszkalnych i nagłaśnia tą samą treść w kółko (bardzo głośno i natrętnie: "Uwaga! Uwaga! Zapraszamy do nowo otwartej pizzerii [...] Uwaga! Uwaga! [...]"). W okresie wiosenno-letnim słychać go niemal codziennie, a zdarzają się dni w których przejeżdża nawet kilkakrotnie w ciągu jednej godzinie pod moimi oknami.
Nadmienię jeszcze, że reklama przez cały ten czas promuje rzekome "nowo otwarcie lokalu" (od kilku lat!).
Rozumiem, że przedsiębiorcy walczą często o przetrwanie i nie łatwo dotrzeć do konsumenta, jednak nie chcę mi się wierzyć, że taki sposób jest legalny.
Niesamowicie uciążliwe. Można dostać dosłownego świra we własnym domu.
Czy to jest sprawa dla UOKIK (nieuczciwa treść + nierzetelne metody), Urzędu Miasta (zezwolenie, którego raczej brak), Ochrona Środowiska (Art. 156., Ustawa Prawo ochrony środowiska), czy jeszcze coś innego?
Pozdrawiam
Chciałbym prosić o poradę, do jakiego urzędu mogę skierować skargę na przedsiębiorcę stosującego uciążliwą reklamę swojego lokalu, wygłaszaną z głośników zamontowanych na przyczepie samochodu.
Ten samochód od 3 lat jeździ z przyczepą po sąsiednich osiedlach mieszkalnych i nagłaśnia tą samą treść w kółko (bardzo głośno i natrętnie: "Uwaga! Uwaga! Zapraszamy do nowo otwartej pizzerii [...] Uwaga! Uwaga! [...]"). W okresie wiosenno-letnim słychać go niemal codziennie, a zdarzają się dni w których przejeżdża nawet kilkakrotnie w ciągu jednej godzinie pod moimi oknami.
Nadmienię jeszcze, że reklama przez cały ten czas promuje rzekome "nowo otwarcie lokalu" (od kilku lat!).
Rozumiem, że przedsiębiorcy walczą często o przetrwanie i nie łatwo dotrzeć do konsumenta, jednak nie chcę mi się wierzyć, że taki sposób jest legalny.
Niesamowicie uciążliwe. Można dostać dosłownego świra we własnym domu.
Czy to jest sprawa dla UOKIK (nieuczciwa treść + nierzetelne metody), Urzędu Miasta (zezwolenie, którego raczej brak), Ochrona Środowiska (Art. 156., Ustawa Prawo ochrony środowiska), czy jeszcze coś innego?
Pozdrawiam