Urlop stażysty

  • Autor wątku Autor wątku Rostov
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
R

Rostov

Użytkownik
Dołączył
03.2008
Odpowiedzi
105
Odbywam obecnie półroczny staż. Zadzwoniłem więc dziś do UP, by zapytać, jak sprawa się ma z urlopem. Dowiedziałem się, że za każde 30 dni stażu przysługują mi 2 dni urlopu. Od pani referent usłyszałem, że dni wolne udzielane są wyłącznie na wniosek samego stażysty, a pracodawca jest związany wnioskiem, czyli ma obowiązek rozpatrzyć go pozytywnie. Niestety, nie potrafiła mi wskazać podstawy prawnej tego stwierdzenia. Potrzebna by mi ona była, ponieważ mój pracodawca próbuje się wymigać od udzielenia mi takowego urlopu.

W związku z powyższym, proszę o wskazanie mi podstawy prawnej, w której mowa jest o tym, że pracodawca ma obowiązek pozytywnie rozpatrzyć mój wniosek o urlop.
 
Nie ma podstawy prawnej, która mówiłaby o tym, iż za każdym razem kiedy stażysta składa wniosek o dzień wolny organizator ma obowiązek go bezwzględnie udzielić. Termin dnia wolnego stażysty tak jak i urlop pracownika należy uprzednio uzgodnić z bezpośrednim przełożonym. Także, aby stażysta mógł skorzystać z dnia wolnego, niezbędna jest zgoda organizatora stażu, ale też nie jest powiedziane, że organizator ma obowiązek godzić się za każdy razem na wskazany we wniosku termin (analogicznie do urlopu pracownika), choćby z tego względu, że może to dezorganizować pracę w firmie.

Czy jest to Twoje pierwsze podejście, aby otrzymać wolne czy organizator stażu już któryś raz odmawia? I co dokładnie w tym przypadku znaczy "że chce się wymigać"? Jakich argumentów używa odmawiając?
 
Jest to już moje drugie podejście. Tym razem zaczęło się od tego, że w czwartek mam jechać na szkolenie. Wrócę prawdopodobnie w nocy z czwartku na piątek i już w piątek będę musiał stawić się na 8. na staż. Chciałem w związku z tym wziąć sobie dzień urlopu. Początkowo kierownik powiedział, że nie ma mowy. Dopiero potem łaskawie dał mi dzień urlopu na dzień przed szkoleniem, bo w piątek nikogo nie będzie z rana, a umówiony jest klient. Co gorsze - szkolenie kazał mi wpisać do listy obecności, które na koniec każdego miesiąca składam w UP, jako urlop... Pierwszym razem scena była jeszcze bardziej komiczna, bo kiedy wspomniałem mu o urlopie, powiedział mi, że ja na stażu przecież jeszcze żadnego urlopu nie mam. Kiedy pokazałem mu dokumenty z UP, zdziwił się, że tak strasznie dużo mam tego urlopu (mój staż trwa 6 miesięcy, więc w sumie mam 12 dni; a tak w ogóle, to obecnie zaczynam już trzeci miesiąc stażu, a jeszcze z wolnego nie korzystałem).
 
"Na wniosek bezrobotnego odbywającego staż pracodawca jest obowiązany do udzielenia dni wolnych w wymiarze 2 dni za każde 30 dni kalendarzowych odbywania stażu. Za dni wolne przysługuje stypendium. Za ostatni miesiąc odbywania stażu pracodawca jest obowiązany udzielić dni wolnych przed upływem terminu zakończenia stażu" tyle mówi art. 53 ust. 7a ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy. Przy czym sformułowanie "obowiązany" należy interpretować, iż brak zgody ze strony organizatora nie może pozbawiać stażystę w ogóle prawa do skorzystania z należnych dni wolnych, a nie że stażysta w każdej chwili składa wniosek (czasem bez zapowiedzi) i za każdym razem organizator musi potulnie wyrazić mu na wolne zgodę. Moim zdaniem dopuszczalna jest odmowa udzielenia stażyście dnia wolnego w zależności od konkretnych okoliczności np. złożenie wniosku bez uprzedzenia w tzw. ostatniej chwili.
Rostov napisał:
szkolenie kazał mi wpisać do listy obecności, które na koniec każdego miesiąca składam w UP, jako urlop...
Czyli rozumiem, że na liście obecności w tym dniu będzie wpisany dzień wolny, a wniosku w ogóle nie wypisywałeś, tak? Nie będzie w niej też zaznaczone, że tego dnia odbywałeś szkolenie, czy tak?
Rostov napisał:
Jest to już moje drugie podejście.
A wcześniej wypisywałeś wniosek o dzień wolny? Dobrze by było, abyś miał jakiekolwiek potwierdzenie odmowy.
 
Kosssz napisał:
Czyli rozumiem, że na liście obecności w tym dniu będzie wpisany dzień wolny, a wniosku w ogóle nie wypisywałeś, tak? Nie będzie w niej też zaznaczone, że tego dnia odbywałeś szkolenie?
Dokładnie tak.

Kosssz napisał:
A wcześniej wypisywałeś wniosek o dzień wolny? Dobrze by było, abyś miał jakiekolwiek potwierdzenie odmowy.
Kierownik (a właściwie, to właściciel gabinetu lekarskiego - więc nie ma komu wyżej się poskarżyć) stwierdził, że nie potrzebuje i nie przyjmie ode mnie żadnych wniosków, bo on już ma wystarczająco dużo papierów i wszystko mam z nim załatwiać ustnie.
 
To nie Twoja sprawa jakie oczekiwania miał pracodawca ubiegając się o stażystę ani czy zadał sobie trud przeczytania treści wniosku o zorganizowanie stażu wypisując go. Podpisał natomiast umowę stażową z PUP, więc zaakceptował warunki organizacji stażu, więc teraz łaski nie robi, że Twoje pisemne wnioski o udzielenie dnia wolnego będzie podpisywał, gromadził i o ile to wymagane dostarczał do PUP razem z listą obecności najpóźniej do 5 dnia miesiąca następującego po miesiącu, którego lista dotyczy (dostarczenie listy obecności to obowiązek organizatora, a nie stażysty jak to powszechnie się stosuje).
Aby cokolwiek tutaj zaradzić musiałby wkroczyć PUP, a więc musiałbyś PUP poinformować oficjalnie o kłopotach z dniami wolnymi. W tej sytuacji masz dwa wyjścia: albo od razu poinformujesz PUP, ale nie mając dowodów (np. własnego wniosku z odmową pracodawcy) będzie ciężko, albo następnym razem wypisać wniosek/podanie o dzień wolny i dopilnować, aby pracodawca zrobił stosowną adnotację. Jeśli się zgodzi to dobrze, jeśli nie to prosisz o kserokopię wniosku i z takim dowodem udajesz się do PUP. "Na gębę" nic z nim nie załatwiaj... i na pewno nie zgadzaj się, aby dzień szkolenia oznaczony został jako dzień wolny, jeśli inicjatorem szkolenia był pracodawca. Swoją drogą ciekawa jestem czy odbywanie szkoleń przez stażystę organizator przewidział w harmonogramie stażu...

Czy na druku Twojej listy obecności są wskazane przez PUP załączniki, które należy dołączyć? Pytam, ponieważ ok. 98% PUP-ów wymaga do listy obecności wniosku o dzień wolny, który zatwierdził organizator, zatem jeśli dzień szkolenia zostanie oznaczony jako dzień wolny, to będzie trzeba taki fikcyjny wniosek wypisać, a organizator podpisać. Z tym, że wtedy będzie to fałszowanie dokumentacji, na co na Twoim miejscu bym się nie zgadzała.
 
Ostatnia edycja:
Na mojej liście obecności są wymienione w załącznikach wnioski o dzień wolny. Dziś, pod koniec pracy, na moje pytanie o taki wniosek, kierownik odpowiedział, że napiszę go pod koniec miesiąca, z datą dzisiejszą, gdy trzeba będzie odwieźć listę do PUP. Podejrzewam jednak, że każe mi napisać wniosek o 2 dni wolne, a nie o 1, który mam realnie jutro (w czwartek szkolenie).

Na razie nie chcę zbytnio się wykłócać i opierać sprawy o właściwy dla mnie miejscowo PUP. A to dlatego, że czeka mnie jeszcze łącznie u tego pracodawcy 9 miesięcy (3 stażu + 6 obowiązku zatrudnienia). Nie uśmiecha mi się natomiast przerwać staż, bo zanim go otrzymałem, bezskutecznie szukałem zatrudnienia. Jeśli jednak sytuacja się powtórzy, zareaguję inaczej. Przede wszystkim następnym razem, gdy będę chciał otrzymać wolne, od razu złożę wniosek i zażądam adnotacji na kserokopii w przypadku odmowy. Zobaczymy tylko, co będzie w przypadku kolejnego szkolenia.
 
Rostov napisał:
Na razie nie chcę zbytnio się wykłócać i opierać sprawy o właściwy dla mnie miejscowo PUP.
Rozumiem to, ale powinieneś dać pracodawcy jasno do zrozumienia, że nie będziesz zgadzał się na jego fanaberie, bo czegoś tam nie doczytał. Organizacja stażu to nie tylko korzyści, ale i obowiązki. A godząc się na preparowanie dokumentów niezgodnych z prawdą możesz sam mieć przez to problemy w PUP.
Stanowczo odradzam wypisanie wniosku o dzień wolny na dzień szkolenia.
 
Tym razem tak zrobię. Ale jeśli sprawa się powtórzy, nie zgodzę się. Fakt mojego wyjazdu na obecne szkolenie nie musi dotrzeć do PUP.

Zastanawiam się tylko, co zrobić, jeśli kolejnym razem każde mi wypisać wniosek o wolne na szkolenie. Bo raczej wiele go mój sprzeciw nie obejdzie. Może mi zagrozić zerwaniem stażu. A jak udowodnię PUP, że w dniach, na które złożyłem wniosek o wolne, byłem na szkoleniu? Jeśli urząd wezwie pracodawcę, to ten może się tego wyprzeć.
 
Rostov napisał:
Fakt mojego wyjazdu na obecne szkolenie nie musi dotrzeć do PUP.
Zdajesz sobie sprawę, że w ten sposób fałszujesz dokumentację? A na podstawie tych fikcyjnych dokumentów wypłacane jest Ci stypendium ze środków publicznych. Chcesz ryzykować ich zwrot, Twoja sprawa.
Rostov napisał:
jeśli kolejnym razem każde mi wypisać wniosek o wolne na szkolenie.
Będzie miał Cię w garści, bo nie będzie to pierwszy raz kiedy zgodzisz się na preparowanie dokumentacji, na podstawie której PUP wypłaca stypendium. Czy pójdziesz do PUP i przyznasz się, że uczestniczyłeś poprzednim razem w sfałszowaniu dokumentu? Zawiadomienie prokuratury gwarantowane.
Rostov napisał:
A jak udowodnię PUP, że w dniach, na które złożyłem wniosek o wolne, byłem na szkoleniu?
To teraz jest czas na zastanawianie się nad tym. Ponownie odradzam fałszowania dokumentacji.
Rostov napisał:
Jeśli urząd wezwie pracodawcę, to ten może się tego wyprzeć.
Może nie, a mo
Rostov napisał:
Jeśli urząd wezwie pracodawcę, to ten może się tego wyprzeć.
Może tak, a może nie. Może np. stwierdzić że to nie jego podpis na wniosku, że on go nie podpisał. Chcesz ryzykować "ciąganie" przez prokuraturę i policję?
 
Ostatnia edycja:
No, OK. Tylko jak mam pod koniec miesiąca skutecznie odmówić złożenia wniosku o 2 dni wolnego, by nie ponieść konsekwencji ze strony pracodawcy, który może mnie do tego zmusić groźbą zerwania stażu?
 
Stanowczo postawić sprawę: że nie będziesz fałszował dokumentów na życzenie pracodawcy. A jeśli pracodawca będzie nadal się upierał, to zaproponuj wizytę w PUP w celu zasięgnięcia opinii. Może się przestraszy, bo widzę, że ewidentnie wykorzystuje Twój brak wiedzy, aby Ci wciskać tzw. "kit". Jeśli dasz mu do zrozumienia, że znasz swoje prawa, może pracodawca odpuści.
Pamiętaj, że nie jesteś sam, w razie nieprawidłowości zgłaszaj sprawę PUP.

Jedna rzecz mnie jednak zastanawia... Czy Twoje uczestnictwo w szkoleniach jest przewidziane w harmonogramie stażu? Dlaczego pracodawca tak drąży temat dnia wolnego w tym dniu? Wystarczyłoby przecież wpisać w listę obecności symbol "D" i nie byłoby żadnego problemu.
 
Kosssz napisał:
Czy Twoje uczestnictwo w szkoleniach jest przewidziane w harmonogramie stażu?
Niestety, harmonogramu stażu nie widziałem, bo wszystkie dokumenty z tym związane wypełniał pracodawca i to on zawoził je do PUP.
 
Rostov napisał:
Niestety, harmonogramu stażu nie widziałem, bo wszystkie dokumenty z tym związane wypełniał pracodawca i to on zawoził je do PUP.
To błąd. Organizator stażu ma obowiązek zapoznać Cię z programem stażu. Poproś o niego. A jeśli pracodawca się będzie upierał to spokojnie, acz stanowczo poinformuj go, że zgodnie z 6. 1. Rozporządzenia MPiPS z dnia 20 sierpnia 2009 r. w sprawie szczegółowych warunków odbywania stażu przez bezrobotnych "Organizator stażu zapoznaje bezrobotnego z programem stażu, z jego obowiazkami oraz uprawnieniami". Ogólnie obowiązki organizatora stażu i stażysty znajdują się w/w akcie prawnym, który znajdziesz tutaj:http://psz.praca.gov.pl/-/129363-szczegolowe-warunki-odbywania-stazu-przez-bezrobotnych

W oparciu o Twój opis sytuacji twierdzę, że postawa pracodawcy ewidentnie świadczy o tym, że szkolenie nie zostało przewidziane w harmonogramie stażu, a bez uprzedniej zgody PUP organizatorowi nie wolno od tak zmieniać programu i wysyłać stażystę do prac czy na szkolenie, na które nie było wcześniej zgody. Dlatego też teraz próbuje na Tobie wymóc uczestnictwo w "rozwiązaniach" na jakie wpadł, a spowodowanych prawdopodobnie jego zaniedbaniem.

Czy mógłbyś jeszcze napisać na jakim stanowisku odbywasz staż, a z jakiego zakresu jest to szkolenie? Chodzi mi o to czy szkolenie to w ogóle wpisuje się w charakter Twojej pracy na stażu.
 
Ostatnia edycja:
Tak, wpisuje się. Jest to szkolenie z zakresu zabiegów kosmetycznych, które wielokrotnie świadczymy naszym klientom. Do tego jest bezpłatne, ponieważ sponsoruje je firma, której produkty "zachwalamy" naszym pacjentom.

Co do wcześniejszego pytania, to szef tak się upiera przy urlopie na czas szkolenia, bo jak stwierdził na początku stażu: "jakoś strasznie dużo masz tego urlopu". Pracy jest u nas bardzo dużo, więc przydaję się jako bezpłatna siła robocza (przynajmniej przez te pół roku). Póki co cały mój staż polega głównie na odbieraniu telefonów, rejestrowaniu pacjentów, czasem tylko na wykonywaniu prostszych zabiegów, lub asyście przy bardziej skomplikowanych. Mam przynajmniej nadzieję, że to szkolenie będzie zapowiedzią powierzania mi coraz bardziej konkretnych zajęć i czegoś się w końcu nauczę. Dlatego też szef najprawdopodobniej chce, bym wykorzystał urlop na szkolenia, co może mu się przydać, a nie na bezproduktywne opuszczanie dni pracy.
 
Rostov napisał:
szef tak się upiera przy urlopie na czas szkolenia, bo jak stwierdził na początku stażu: "jakoś strasznie dużo masz tego urlopu".
Nie ma on prawa dysponować Twoimi dniami wolnymi, to przede wszystkim. A jeśli nie podoba mu się wymiar tych dni wolnych, to jego problem... na zastanawianie się miał czas przed zorganizowaniem stażu, a nie teraz. Ustawodawca jasno określa wymiar dni wolnych na stażu, a nie jest Twoją winą, że organizator w odpowiednim czasie czegoś nie doczytał.
Natomiast prawo do dni wolnych, a ich "wybranie" to osobna kwestia. Nikt bowiem nie ma prawa zmusić stażysty do skorzystania z nich, zatem jeśli stażysta w trakcie stażu nie wnioskuje o dni wolne, to one po prostu przepadną (wszystkie albo ich część), bo nie ma też możliwości wypłacania ekwiwalentu. Zatem nie jest powiedziane, że musisz z wszystkich tych 12 dni skorzystać, ale to musi być Twoja decyzja, a nie ultimatum pracodawcy.
Moim zdaniem bardziej prawidłowe w tej sytuacji byłoby wpisanie na ten dzień po prostu delegacji... absolutnie nie dzień wolny, no chyba że uczestnictwo w tym szkoleniu to Twoja własna inicjatywa w czasie wolnym od pracy.

Jeszcze jedno pytanie: z wcześniejszych wpisów zrozumiałam, że jest to szkolenie wyjazdowe, kto zatem płaci za Twój dojazd na szkolenie? Ty czy pracodawca?
 
Kosssz napisał:
Jeszcze jedno pytanie: z wcześniejszych wpisów zrozumiałam, że jest to szkolenie wyjazdowe, kto zatem płaci za Twój dojazd na szkolenie? Ty czy pracodawca?
"Oczywiście", że ja.
 
Rostov napisał:
"Oczywiście", że ja.
Nie bardzo wiem jak mam rozumieć cudzysłów? Za dojazd na szkolenie w końcu płacisz Ty z własnych pieniędzy czy pracodawca? Czy może w jakiś sposób zamierza Ci to zrefundować? Bo rozumiem, że inicjatorem szkolenia jest pracodawca...
 
Płacę tylko i wyłącznie ja.
 
Rostov napisał:
Płacę tylko i wyłącznie ja.
Ok, ale odbycie szkolenia to Twoja inicjatywa czy pracodawcy?
To istotne, ponieważ może zupełnie zmienić postać rzeczy. Nie wiem też do końca jakiej aktualnie pomocy oczekujesz: czy chcesz wyegzekwować respektowanie Twoich praw przez pracodawcę np. prawa do swobodnego dysponowania dniami wolnymi czy też bardziej rozwiązać problem wpisu w liście obecności.... Tak czy inaczej muszę mieć pewność z czyjego polecenia czy też z czyjej inicjatywy udajesz się w czwartek na wyjazdowe szkolenie.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra