romus27
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2010
- Odpowiedzi
- 5
Witam
Firma w której pracowałem w UK nie wypłaciła mi pieniędzy za urlop....
/jak wyżej pracowałem w angielskiej firmie około roku czasu i pech chce że zabrałem sie za remontowanie pokoju w staff accomodation,nie pytając właściciela o zgodę. Wiem..... powinienem
Zabrałem się za gruntowny remont pokoju (wyglądał jak speluna),oczywiście za swoje pieniądze. W połowie remontu wpadła p manager z właścicielem i narobiła takiego show że chyba jeszcze nie widziałem w życiu jak można się "zeszmacić" dla kariery,no nic....
Nie pozwolili mi skończyć remontu twierdząc że ja się na tym nie znam i że zdemolowałem pokój. Materiał który kupiłem kosztował mnie ok 800 funtów ale nie o to chodzi. Płaciłem mało za pokój więc mogłem sobie pozwolić. Ważne jest to że wszystko było już na ten remont kupione.
Nie pozwolili mi skończyć remontu twierdząc że nie mam wykształcenia budowlanego) a ponieważ działo się to w momencie kiedy byłem na urlopie powiedzieli że nie wypłacą mi pieniędzy za urlop bo muszą zapłacić za remont pokoju firmie która się tym zajmuje profesjonalnie. Kazali zabrać cały materiał dając mi naganę do akt za "zdemolowanie" (czyt zniszczenie) pokoju.
Oczywiście zwolniłem się z tej "firmy" ale mam nieodparte wrażenie krzywdy.
Oczywiście rachunki a cały kupiony materiał budowlany ciągle mam.
Co o tym sądzicie?
Firma w której pracowałem w UK nie wypłaciła mi pieniędzy za urlop....
/jak wyżej pracowałem w angielskiej firmie około roku czasu i pech chce że zabrałem sie za remontowanie pokoju w staff accomodation,nie pytając właściciela o zgodę. Wiem..... powinienem
Zabrałem się za gruntowny remont pokoju (wyglądał jak speluna),oczywiście za swoje pieniądze. W połowie remontu wpadła p manager z właścicielem i narobiła takiego show że chyba jeszcze nie widziałem w życiu jak można się "zeszmacić" dla kariery,no nic....
Nie pozwolili mi skończyć remontu twierdząc że ja się na tym nie znam i że zdemolowałem pokój. Materiał który kupiłem kosztował mnie ok 800 funtów ale nie o to chodzi. Płaciłem mało za pokój więc mogłem sobie pozwolić. Ważne jest to że wszystko było już na ten remont kupione.
Nie pozwolili mi skończyć remontu twierdząc że nie mam wykształcenia budowlanego) a ponieważ działo się to w momencie kiedy byłem na urlopie powiedzieli że nie wypłacą mi pieniędzy za urlop bo muszą zapłacić za remont pokoju firmie która się tym zajmuje profesjonalnie. Kazali zabrać cały materiał dając mi naganę do akt za "zdemolowanie" (czyt zniszczenie) pokoju.
Oczywiście zwolniłem się z tej "firmy" ale mam nieodparte wrażenie krzywdy.
Oczywiście rachunki a cały kupiony materiał budowlany ciągle mam.
Co o tym sądzicie?