M
mateuszutd
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2015
- Odpowiedzi
- 1
Witam wszystkich.
Nie jestem pewny czy piszę w odpowiednim dziale, jeśli nie to proszę o odpowiednie przeniesienie mojego tematu.
Mój problem z siecią plus polega na tym, że zostałem obarczony umową w mixie pomimo rezygnacji z umowy słownej zawartej jak i wycofanej drogą telefoniczną, ba numer w tym czasie nawet zmienił właściciela, ale plusowi jak widać to nic nie przeszkadza
Postaram się teraz dokładniej opisać co się wydarzyło i prosiłbym o jakieś pokierowanie czy naprawdę nie można nic więcej zrobić.
A więc tak, wraz z ostatnim doładowaniem, które miało miejsce 2 tyg temu skończyła mi się umowa w mixie (która była zawarta na ojca), zgodnie wskazówkami pani z salonu plusa odczekałem 3 dni i wysłałem sms aby przejść z mixa na kartę. Zmiana miała nastąpić 7-8 dnia od dnia 19.09 czyli 26-27.09. W między czasie 24.09 telefonicznie pani poprzez infolinie namówiła super pakietami itd na nową umowę, która miała by być na 18 doładowań i kurier z tą umową miał być w poniedziałek 28.09 w godz. popołudniowych. Tego samego dnia (24.09), dosłownie 3-4h później zostało to porozumienie zerwane, osoba z którą rozmowa była prowadzona zapewniła nas, że umowa nie nie była jeszcze dalej przekazana i anulowanie jej zakończyło się powodzeniem, ale dodała bodajże, że w razie gdyby mimo to kurier się kontaktował w celu podpisania umowy wytłumaczyć mu, ze zrezygnowaliśmy z tego i że miało być to anulowane.
Następnie w sobotę 26.09 poszliśmy razem z ojcem do salonu w celu przepisania numeru na mnie, abym w przyszłości mógł sam decydować o losach numeru, przejściu do innej sieci itd, a nie zawsze musiał go ciągnąć ze sobą. Pani w salonie poinformowała nas, że taka zmiana danych w systemie będzie trwać 7 dni. Tego samego dnia logując się przez internet widniały już moje dane, czyli numer był już przepisany, ale pewnie rozumiem, że jakieś tam sprawy formalne musiały się umocnić w czasie, mniejsza. Fakt jest taki, że w dzień kiedy miał być kurier z umową oczywiście był kontakt telefoniczny z jego strony, wytłumaczyłem więc mu sytuacje, powiedział, że nie ma problemu i skończyliśmy rozmowę. Wczoraj, tj. 29.09 wieczorem dopatrzyłem się, że na moim koncie online widnieje coś takiego "wypełniłeś 0 z 18 doładowań", pakiet który miałem wykupiony (internet, sms i tańsze minuty) gdzieś po prostu przepadł. Dzwonię więc na infolinie i w skrócie pisząc to jedyne co się dowiedziałem to to, że umowa zostanie anulowana natychmiast jak tylko ta niepodpisana umowa wróci do plusa, czyli środa-czwartek będę miał w powrotem numer na kartę i wróci mój pakiet oraz pieniądze z konta które miałem przed uruchomieniem mixa. Dziś miałem telefon (wczoraj nie odebrałem bo dzwonił jak byłem w pracy, dziś z reszta o podobnej godz. ale akurat trafił na przerwe) z pytaniem dlaczego umowa nie jest podpisana itd, to wytłumaczyłem znowu to samo, że miałem zapewnienie, że wszystko jest anulowane itd, pan na to mi odpowiedział, że rozumie itd, a na moje pytanie dlaczego mix został mi uruchomiony jeśli umowa do nich dotarła nie podpisana odpowiedział mi tonem jakbym był debilem " słyszał pan o czymś takim jak umowa słowna, która jest z reszta nagrana przez system?" oraz "zawarł pan aneks do umowy". Przyznam się szczerzę, że nie pomyślałem wtedy przez poziom mojego zdenerwowania, że tak właściwie to numer już nie jest na osobę która rzekomo słownie podpisała umowa, no ale mniejsza. 2 godz po tym telefonie (zapomniałem wcześniej wspomnieć, że utrata pakietu i przełączenie na mixa nastąpiło bez żadnej informacji sms czy cokolwiek, po prostu przełączyli) dostałem sms z informacją "dziękujemy za przedłużenie umowy z plushem. twoja umowa trwa do 23/03/2017. pamiętaj zasil dwukrotnie konto w ciągu 30 dni od 30/09." oraz informacje że uruchomili mi jakiś pakiet 4tyś mms, czyli tak właściwie w momencie tych smsów, 2 godz. po telefonie z pytaniem dlaczego umowa jest nie podpisana uruchomili mi umowę. Przed chwilą dzwoniłem ponownie na infolinię, była chyba już najbardziej kumata osoba na jaką trafiłem. Od tej pani dowiedziałem się, że dziwnym i nikomu nieznanym sposobem umowa została zawarta na mnie, a nie na ojca, na którego ta umowa telefonicznie była sporządzana. Przełożony tej pani, nie mógł znaleźć w systemie tej umowy po moim numerze pesel, czyli tak jakby jej nie było, ale ja ją mam. No i sporządziła jakąś notatkę prawdopodobnie do działu reklamacji w moim imieniu żebym jak to nazwała nie musiał płacić kary umownej co jest już kpiną totalną. A i oczywiście sprawą zajmą się w ciągu 7 dni, kolejne 7 dni w tej sieci...
Co mogę w takiej sytuacji zrobić? Czy jest jakaś możliwość niż cały czas czekanie? Mogę wymagać jakiegoś zadośćuczynienia, że stworzyli umowę bez mojej wiedzy i że w ogóle uruchomili ostatecznie mixa po rozmowie i pytaniu dlaczego ta umowa jest nie podpisana? Czy nadaje się to i jakie ew ma szanse powodzenia w sądzie?
Czytałem swoje wypociny po napisaniu ale jakby coś było niezrozumiałe to przepraszam i proszę o dokładne pytanie co jeszcze raz opisać.
Z góry dziękuję z jakąkolwiek próbę pomocy.
Nie jestem pewny czy piszę w odpowiednim dziale, jeśli nie to proszę o odpowiednie przeniesienie mojego tematu.
Mój problem z siecią plus polega na tym, że zostałem obarczony umową w mixie pomimo rezygnacji z umowy słownej zawartej jak i wycofanej drogą telefoniczną, ba numer w tym czasie nawet zmienił właściciela, ale plusowi jak widać to nic nie przeszkadza
Postaram się teraz dokładniej opisać co się wydarzyło i prosiłbym o jakieś pokierowanie czy naprawdę nie można nic więcej zrobić.
A więc tak, wraz z ostatnim doładowaniem, które miało miejsce 2 tyg temu skończyła mi się umowa w mixie (która była zawarta na ojca), zgodnie wskazówkami pani z salonu plusa odczekałem 3 dni i wysłałem sms aby przejść z mixa na kartę. Zmiana miała nastąpić 7-8 dnia od dnia 19.09 czyli 26-27.09. W między czasie 24.09 telefonicznie pani poprzez infolinie namówiła super pakietami itd na nową umowę, która miała by być na 18 doładowań i kurier z tą umową miał być w poniedziałek 28.09 w godz. popołudniowych. Tego samego dnia (24.09), dosłownie 3-4h później zostało to porozumienie zerwane, osoba z którą rozmowa była prowadzona zapewniła nas, że umowa nie nie była jeszcze dalej przekazana i anulowanie jej zakończyło się powodzeniem, ale dodała bodajże, że w razie gdyby mimo to kurier się kontaktował w celu podpisania umowy wytłumaczyć mu, ze zrezygnowaliśmy z tego i że miało być to anulowane.
Następnie w sobotę 26.09 poszliśmy razem z ojcem do salonu w celu przepisania numeru na mnie, abym w przyszłości mógł sam decydować o losach numeru, przejściu do innej sieci itd, a nie zawsze musiał go ciągnąć ze sobą. Pani w salonie poinformowała nas, że taka zmiana danych w systemie będzie trwać 7 dni. Tego samego dnia logując się przez internet widniały już moje dane, czyli numer był już przepisany, ale pewnie rozumiem, że jakieś tam sprawy formalne musiały się umocnić w czasie, mniejsza. Fakt jest taki, że w dzień kiedy miał być kurier z umową oczywiście był kontakt telefoniczny z jego strony, wytłumaczyłem więc mu sytuacje, powiedział, że nie ma problemu i skończyliśmy rozmowę. Wczoraj, tj. 29.09 wieczorem dopatrzyłem się, że na moim koncie online widnieje coś takiego "wypełniłeś 0 z 18 doładowań", pakiet który miałem wykupiony (internet, sms i tańsze minuty) gdzieś po prostu przepadł. Dzwonię więc na infolinie i w skrócie pisząc to jedyne co się dowiedziałem to to, że umowa zostanie anulowana natychmiast jak tylko ta niepodpisana umowa wróci do plusa, czyli środa-czwartek będę miał w powrotem numer na kartę i wróci mój pakiet oraz pieniądze z konta które miałem przed uruchomieniem mixa. Dziś miałem telefon (wczoraj nie odebrałem bo dzwonił jak byłem w pracy, dziś z reszta o podobnej godz. ale akurat trafił na przerwe) z pytaniem dlaczego umowa nie jest podpisana itd, to wytłumaczyłem znowu to samo, że miałem zapewnienie, że wszystko jest anulowane itd, pan na to mi odpowiedział, że rozumie itd, a na moje pytanie dlaczego mix został mi uruchomiony jeśli umowa do nich dotarła nie podpisana odpowiedział mi tonem jakbym był debilem " słyszał pan o czymś takim jak umowa słowna, która jest z reszta nagrana przez system?" oraz "zawarł pan aneks do umowy". Przyznam się szczerzę, że nie pomyślałem wtedy przez poziom mojego zdenerwowania, że tak właściwie to numer już nie jest na osobę która rzekomo słownie podpisała umowa, no ale mniejsza. 2 godz po tym telefonie (zapomniałem wcześniej wspomnieć, że utrata pakietu i przełączenie na mixa nastąpiło bez żadnej informacji sms czy cokolwiek, po prostu przełączyli) dostałem sms z informacją "dziękujemy za przedłużenie umowy z plushem. twoja umowa trwa do 23/03/2017. pamiętaj zasil dwukrotnie konto w ciągu 30 dni od 30/09." oraz informacje że uruchomili mi jakiś pakiet 4tyś mms, czyli tak właściwie w momencie tych smsów, 2 godz. po telefonie z pytaniem dlaczego umowa jest nie podpisana uruchomili mi umowę. Przed chwilą dzwoniłem ponownie na infolinię, była chyba już najbardziej kumata osoba na jaką trafiłem. Od tej pani dowiedziałem się, że dziwnym i nikomu nieznanym sposobem umowa została zawarta na mnie, a nie na ojca, na którego ta umowa telefonicznie była sporządzana. Przełożony tej pani, nie mógł znaleźć w systemie tej umowy po moim numerze pesel, czyli tak jakby jej nie było, ale ja ją mam. No i sporządziła jakąś notatkę prawdopodobnie do działu reklamacji w moim imieniu żebym jak to nazwała nie musiał płacić kary umownej co jest już kpiną totalną. A i oczywiście sprawą zajmą się w ciągu 7 dni, kolejne 7 dni w tej sieci...
Co mogę w takiej sytuacji zrobić? Czy jest jakaś możliwość niż cały czas czekanie? Mogę wymagać jakiegoś zadośćuczynienia, że stworzyli umowę bez mojej wiedzy i że w ogóle uruchomili ostatecznie mixa po rozmowie i pytaniu dlaczego ta umowa jest nie podpisana? Czy nadaje się to i jakie ew ma szanse powodzenia w sądzie?
Czytałem swoje wypociny po napisaniu ale jakby coś było niezrozumiałe to przepraszam i proszę o dokładne pytanie co jeszcze raz opisać.
Z góry dziękuję z jakąkolwiek próbę pomocy.