D
domatorplus
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2022
- Odpowiedzi
- 2
Dzień dobry, witam wszystkich użytkowników jako "forumowy świeżak" !
Chciałbym Was poprosić o pomoc w sprawie, która rujnuje mnie i moją firmę od ponad roku -a o przyczynie dowiedziałem się (i potwierdziłem fakty) w ostatnich dwóch dniach... Otóż , zarządzam nieruchomościami w małym miasteczku od ponad 10 lat. Nie ma ich wiele- postawiłem na jakość ,nie ilość, a swoje obowiązki wykonuje sumiennie, mając państwową licencję oraz praktykę od ponad 20 lat - ale ,od dłuższego czasu klienci masowo wypowiadają mi umowy bez uzasadnienia - po prostu, oschle ,korespondencyjnie przekazują wypowiedzenie. Wiem, że jest to ich prawo, tego nie neguję, jednakże ,od jakiegoś czasu docierają do mnie sygnały, że jeden z urzędników gminnych namawia petentów do zmiany zarządcy na okolicznego molocha, mającego w zasobach ponad 1000 budynków. Kiienci, którzy postanowili ze mną zostać, przekazuja mi, iz każda wizyta u konkretnej osoby w urzędzie wiąże się z podkładaniem pod nos ulotek,wizytówki i namiarów do nowego zarządcy . Właściciele są namawiani do zwoływania zebrań ,na których owa osoba chetnie pomoże dopełnić formalności związanych z wprowadzeniem zmian... Do tego ,ów urzednik celowo dezinformuje petentów, podając np. niewłaściwy numer telefonu do mnie, mylny adres korespndencyjny i email - np. w przypadku wykupu lokalu gminnego przez najemcę - słowem robi wszystko, aby zdyskredytować mnie w oczach klientów. Pomawia mnie, mówiąc, że nie wykonuję przeglądów, nie ubezpieczam budynków itp... Wszystko to zaczyna znajdować potwierdzenie w wypowiedziach moich klientów, a w ciągu 2 ostatich dni znalazłem osoby gotowe potwierdzić to przed sądem. Pomóżcie , proszę znaleźć rozwiązanie dla pociągnięcia tego urzędnika do odpowiedzialności, ale takiej, by poczuł to samo ,co ja - tzn utratę zarobków, szacunku i perspektyw na wykonywanie swojej wymarzonej pracy. Jestem zdruzgotany, w swojej karierze nie spotkałem się z takim podłym postępowaniem urzędnika panstwowego.
Jeśli podobny wątek już kiedyś się pojawił ,proszę o przekierowanie mnie na niego - jestem tu początkujący i nie znalazłem sam zbliżonej sytuacji. Dziękuję i pozdrawiam.
Chciałbym Was poprosić o pomoc w sprawie, która rujnuje mnie i moją firmę od ponad roku -a o przyczynie dowiedziałem się (i potwierdziłem fakty) w ostatnich dwóch dniach... Otóż , zarządzam nieruchomościami w małym miasteczku od ponad 10 lat. Nie ma ich wiele- postawiłem na jakość ,nie ilość, a swoje obowiązki wykonuje sumiennie, mając państwową licencję oraz praktykę od ponad 20 lat - ale ,od dłuższego czasu klienci masowo wypowiadają mi umowy bez uzasadnienia - po prostu, oschle ,korespondencyjnie przekazują wypowiedzenie. Wiem, że jest to ich prawo, tego nie neguję, jednakże ,od jakiegoś czasu docierają do mnie sygnały, że jeden z urzędników gminnych namawia petentów do zmiany zarządcy na okolicznego molocha, mającego w zasobach ponad 1000 budynków. Kiienci, którzy postanowili ze mną zostać, przekazuja mi, iz każda wizyta u konkretnej osoby w urzędzie wiąże się z podkładaniem pod nos ulotek,wizytówki i namiarów do nowego zarządcy . Właściciele są namawiani do zwoływania zebrań ,na których owa osoba chetnie pomoże dopełnić formalności związanych z wprowadzeniem zmian... Do tego ,ów urzednik celowo dezinformuje petentów, podając np. niewłaściwy numer telefonu do mnie, mylny adres korespndencyjny i email - np. w przypadku wykupu lokalu gminnego przez najemcę - słowem robi wszystko, aby zdyskredytować mnie w oczach klientów. Pomawia mnie, mówiąc, że nie wykonuję przeglądów, nie ubezpieczam budynków itp... Wszystko to zaczyna znajdować potwierdzenie w wypowiedziach moich klientów, a w ciągu 2 ostatich dni znalazłem osoby gotowe potwierdzić to przed sądem. Pomóżcie , proszę znaleźć rozwiązanie dla pociągnięcia tego urzędnika do odpowiedzialności, ale takiej, by poczuł to samo ,co ja - tzn utratę zarobków, szacunku i perspektyw na wykonywanie swojej wymarzonej pracy. Jestem zdruzgotany, w swojej karierze nie spotkałem się z takim podłym postępowaniem urzędnika panstwowego.
Jeśli podobny wątek już kiedyś się pojawił ,proszę o przekierowanie mnie na niego - jestem tu początkujący i nie znalazłem sam zbliżonej sytuacji. Dziękuję i pozdrawiam.