K
kro
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2008
- Odpowiedzi
- 1
Z uwagi na to, że pisze swojego pierwszego posta serdecznie wszystkich witam.
Mój problem pojawił się na początku tego miesiąca, gdy musiałem opuścić 2 dni szkoły z powodów rodzinnych.
Gdy chciałem usprawiedliwić te 2 dni, wychowawca powiedział, że rodzice muszą usprawiedliwiać nieobecności na zajęciach - mimo mojej pełnoletności, że tak jest zapisane w statucie szkoły oraz, że on nie musi przyjąć tego usprawiedliwienia.
Chciałem się dowiedzieć jaka jest podstawa prawna takiego postępowania oraz czy postanowienia zawarte w prawie administracyjnym (które podobno daje mi możliwość usprawiedliwiać się samemu) nie jest ważniejsze, niż statut szkoły?
Jest to jeden z tych tematów o których dużo się mówi a mało robi. Co prawda wiele osób mnie popierało, jednak było to tylko ich "wydaje mi się" i żadnych konkretnych artykułów potwierdzających moją rację nie dostałem.
Mój problem pojawił się na początku tego miesiąca, gdy musiałem opuścić 2 dni szkoły z powodów rodzinnych.
Gdy chciałem usprawiedliwić te 2 dni, wychowawca powiedział, że rodzice muszą usprawiedliwiać nieobecności na zajęciach - mimo mojej pełnoletności, że tak jest zapisane w statucie szkoły oraz, że on nie musi przyjąć tego usprawiedliwienia.
Chciałem się dowiedzieć jaka jest podstawa prawna takiego postępowania oraz czy postanowienia zawarte w prawie administracyjnym (które podobno daje mi możliwość usprawiedliwiać się samemu) nie jest ważniejsze, niż statut szkoły?
Jest to jeden z tych tematów o których dużo się mówi a mało robi. Co prawda wiele osób mnie popierało, jednak było to tylko ich "wydaje mi się" i żadnych konkretnych artykułów potwierdzających moją rację nie dostałem.