Usprawiedliwienia szkolne

  • Autor wątku Autor wątku taatoo
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

taatoo

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2015
Odpowiedzi
4
Pozdrawiam wszystkich, właśnie dołączyłem, z takiego oto powodu - obowiązek podawania przyczyny nieobecności w prośbie o jej usprawiedliwienie.Nie znalazłem podstaw prawnych takich wymagań, tudzież podstaw prawnych które zezwalają na takie zapisy w regulaminie szkoły. Uważam, że to wymóg naruszający - że tak się wyrażę - "mir rodzinny". Taki przykład - dlaczego miałbym ujawniać wychowawcy córki, który jest mężczyzną, że powodem była jej wizyta w poradni ginekologicznej ? Wysoce krępujące. Interesują mnie konkretne informacje, nie rozważania.
 
W Polsce istnieje wymagany prawem obowiazek szkolny. Nie chodzenie do szkoly moze byc karane przez sad wiec oczywiste jest, ze potrzebne sa uzasadnienia dlaczego ten obowiazek jest zaniedbywany.
A wystarczy podac, ze powodem nieobecnosci byla wizyta lekarska i tyle.
 
Odpowiedź niedorzeczna - jak dla mnie zwykły spam na forum. Nie było mowy o zaniedbywaniu. Obowiązek szkolny ma się nijak do prywatności. Jeśli ktoś ma coś konkretnego, proszę, czekam.
 
Odpowiedź treściwa i konkretna.
Może uważniej przeczytać trzeba.
 
Nikt nie wymaga od ciebie takiego precyzowania u jakiego specjalisty była twoja córka i z jaką dolegliwością , wystarczy że napiszesz z powodu wizyty u lekarza.
 
Dokładnie. W Polsce dopilnowanie wypełniania obowiązku szkolnego przez dziecko spoczywa na prawnych opiekunach dziecka.
Jeżeli dziecko nie dopełniło obowiązku uczestniczenia w zajęciach, to organ kontrolujący, którym w tym przypadku jest szkoła ma prawo domagać się podania przyczyny nieobecności, gdyż robi wielką różnicę, czy dziecka nie było w szkole, bo było u lekarza, czy też dlatego, że dziecku się nie chciało, a rodzic ma to gdzieś. W tym drugim przypadku, jeżeli sytuacja się powtarza szkoła ma obowiązek wysłać do rodzica upomnienie, a po siedmiu dniach od doręczenia pisma szkoła ma prawo nałożyć karę grzywny na opiekuna dziecka.
Mam nadzieję, że teraz widzisz zasadność podawania przyczyny nieobecności.
 
na szczęście rodzice mają jeszcze coś do powiedzenia jeśli chodzi o ich dziecko . jeśli uważają, ze nie powinno iść do szkoły, to pewnie robią to dla dobra dziecka i zwyczajnie nie powinny go tam posyłac. a to czy faktycznie służy to dobru dziecka to osobna kwestia, juz bardziej moralna niz prawna
 
Wasze odpowiedzi świadcz tylko i wyłącznie o tym, jak jesteście ubezwłasnowolnieni w swoim "demokratycznym" kraju. POWTARZAM - nie chodzi o patologię, tylko o normalność - dla kompletnie otępionych przez system - zakładamy JEDNĄ nieobecność w szkole w ostatnim dniu roku szkolnego (prościej chyba się nie da...) -jeśli ktoś zauważy różnicę między tym, a poprzednimi odpowiedziami (nie na temat), niech odpowie mi na zapytanie w pierwszym poście. TYLKO jeśli zauważy.
 
Dziękuje poprzednikowi za poświęcony na poszukiwania odpowiedzi dla mnie czas :ok: . O takie coś chodziło. Tutaj temat uważam za zamknięty, chyba, że ktoś coś jeszcze wytropi ( bo w tej odpowiedzi na interpelację pełno "wydaje się", "może", a wynika z niej generalnie, że szkoła może wszystko jeśli nie ma papieru od lekarza...) Pozdrawiam Wszystkich :smile:
 
Powrót
Góra