E
elea1976
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2007
- Odpowiedzi
- 1
Moje dziecko ma 2,5 roku. Ojciec dziecka nie odzywa się do mnie od 3 miesiąca ciąży. Nie wie nawet czy się urodziło i czy jest zdrowe. Chcę złożyć pozew o ustalenie ojcostwa i alimenty. Nie chcę jednak, by dziecko nosiło nazwisko ojca, nie chcę też, by miał pełne prawa rodzicielskie. Jakie są na to szanse, by Sąd zasądził alimenty bez nadania nazwiska i z ograniczonymi prawami rodzicielskimi? Ojciec dziecka mieszka 500 km od nas, nie wyobrażam sobie, bym musiała jeździć do niego i prosic o zgodę na przedszkole, szkołę, zmianę zameldowania czy wyjazd... Nie interesował się tak długo, nadal się nie interesuje, więc nie chcę, by mógł decydować o wszystkim, co dotyczy dziecka. Oczywiście nie chodzi o zakaz kontaktu z dzieckiem, a tylko o to, by nie mógł podejmować decyzji dotyczących dziecka... decyzji, które w normalnych warunkach wymagają podpisu obojga rodziców. Próbowałam nawiązać z nim kontakt, wysłałam email z listem i zdjęciami, nie odpisał. Próbowałam powtórnie, ale to i inne konta mailowe polikwidował, więc wnioskuję, że nie życzy sobie kontaktu z nami. Dodam, że ojciec dziecka ma ugruntowaną pozycję, jest lekarzem, stąd moje wątpliwości co do wyroku ograniczającego mu prawa do dziecka. Proszę o odpowiedź, jakie są szanse na to, że zostaną zasądzone alimenty, a jednocześnie, że zostaną mu ograniczone prawa rodzicielskie i że dziecko zostanie przy moim nazwisku ? Bo z obawy o to właśnie prawie 3 lata waham się, czy złożyc pozew czy nie. Dziękuję z góry za odpowiedź.