ustanie L 4 a nowe zwolnienie

  • Autor wątku Autor wątku Ewcia82
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
E

Ewcia82

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2013
Odpowiedzi
14
Witam,
mam problemy z kręgosłupem - dyskopatię w odcinku lędźwiowym i zniesienie fizjologicznej lordozy - w ostatnim czasie bardzo mi to zaczęło dokuczać nie pozwalając normalnie funkcjonować - bez leków i maści nie mogę nic zrobić. Od 18 lutego jestem na L4. pierwsze zwolnienie miała 18.02-3.03. 4 marca dostałam kolejne zwolnienie do 17.03. 14 marca dostałam wezwanie na badanie do ZUS na 15 marca. w dniu wczorajszym (15.03) stawiłam się na to badanie z wynikami RTG kręgosłupa lędźwiowego potwierdzającymi moją chorobę. Lekarz orzecznik stwierdził, że mimo bólu mogę wrócić do pracy (wychodzi na to, że mam wrócić w poniedziałek), jednocześnie poinformował mnie ustnie, że jeśli będę się dalej źle czuła, to mam się w poniedziałek (18.03) zgłosić do swojego lekarza. Kontrolę z ZUS miałam, gdyż mój pracodawca wysłał do nich pismo z prośbą o kontrolę, co mi w bardzo delikatny sposób pokazał Pan orzecznik.
Mam w związku z tym pytanie, czy dostając w poniedziałek 18 marca nowe zwolnienie i dostarczając je w przewidzianym terminie do pracodawcy - ten mnie może zwolnić z datą wsteczną - od 15 marca - czyli od dnia badania - orzecznik powiedział, że za 15 (i dni weekendowe) mam otrzymać od pracodawcy 100% wynagrodzenia. Czy też pracodawca nie będzie mnie mógł zwolnić, dopóki będę przebywała na L 4? Bo już nic nie wiem. niedawno rozmawiałam ze swoim kierownictwem, i nie wspominali, że będą chcieli mnie zwolnić, i że mogę być spokojna o swoją posadę, ale orzecznik pokazał mi pismo z mojego zakładu pracy (nie widziałam go z bliska, ale specjalnie otworzył teczkę z dokumentami, abym zobaczyła, że to mój pracodawca ich o to poprosił) i na tej podstawie domyślam się, że będzie chciał mnie zwolnić. Nie wiem co mam robić - wizytę u swojego lekarza mam dopiero w poniedziałek, a wiem, że ból pleców i kręgosłupa oraz nogi nie pozwoli mi na powrót do pracy.
Na dzień dzisiejszy czekam na wizytę u lekarza rehabilitanta w celu rozpoczęcia rehabilitacji.
I kiedy mam dostarczyć ZUS ZLA/K do pracodawcy?
Czy jak wyślę w poniedziałek to będzie dobrze?
Podejrzewam, że jak dostanie następne L 4 to też wyśle pismo do ZUS - co w takim przypadku zrobić?

Dodam, że jestem zatrudniona u tego pracodawcy od listopada 2007 roku, obecnie na czas nieokreślony.
W 2009 roku byłam na urlopie macierzyńskim a później do końca września 2010 roku wychowawczym. W styczniu 2012 roku urodziłam drugie dziecko i byłam również na urlopie macierzyński.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Skoro jesteś nadal niezdolna do pracy i dostarczysz pracodawcy zaświadczenie ZLA, więc w trakcie usprawiedliwionej nieobecności w pracy nie będzie on mógł wręczyć Ci wypowiedzenia. Zaświadczenie ZLA /dla siebie zrób ksero/ możesz wysłać pocztą za potwierdzeniem odbioru. O dalszym chorobowym powiadom pracodawcę telefonicznie lub e-mailem.
Nie wiem jaka była decyzja orzecznika, czy zakwestionował zwolnienie lekarskie, czy nie?. Jeśli nie, to przypuszczam, że pracodawca nie będzie się bawił w kolejne wysyłanie pism do ZUS.
 
Dziękuję za odpowiedź.
Orzecznik wpisał, że z dniem 15.03.2013 roku ustaje niezdolność do pracy (zwolnienie miałam do 17.03.2013 roku), powiedział, że mam brać przepisane proszki i maści, a jeśli będzie mi dokuczało bardzo to mam iść w poniedziałek (18.03.2013) do swojego lekarza prowadzącego (po zwolnienie).
 
Jednym słowem zakwestionował dalsze chorobowe. Pracodawca zapłaci wynagrodzenie do 15 marca. Co się stanie od 18 marca, tego nie wiem, być może znowu pracodawca poprosi ZUS o sprawdzenie zgodności wykorzystywania zwolnienia lekarskiego. Możesz te dni mieć niepłatne, ale będą usprawiedliwione.

A tak w ogóle, to orzecznik sam sobie zaprzecza: w piątek uważa, że od soboty jesteś zdolna do pracy, ale masz brać leki lub pójść od poniedziałku na chorobowe.
 
Na to wychodzi. Zapytałam się go co będzie z 15.03, bo przecież nie pójdę do pracy zaraz po badaniu u niego, bo już prawie minęły godziny pracy i mój zakład pracy nie pracuje w soboty i niedziele - odpowiedział mi, że na podstawie ZUS ZLA/K wg ustawy (tylko nie powiedział jakiej) i w świetle obowiązujących przepisów pracodawca ma mi zapłacić 100% wynagrodzenia. Pokazał mi z daleka pismo z mojego zakładu pracy i dodał, że jeżeli będzie mnie bolało i będę czuła, że nie dam rady iść do pracy, to mam iść do lekarza.
Przed wizytą w ZUS wzięłam naprawdę silne środki przeciwbólowe (biorę głównie na bazie ketoprofenu) ale ani ketonal forte ani diclac 50 mi wczoraj nie pomogły, więc wzięłam profenid (dwa razy mocniejszy od ketonalu forte) i mogłam się trochę bardziej ruszać. Teraz widzę, że trzeba było się chyba przemęczyć i z takim baaardzo bolącym kręgosłupem przyjść na badanie. A tak lekarz uznał, że pracę mam siedzącą i nie muszę dzwigać, to jakoś powinnam dać radę, a jak nie to do lekarza.
 
Dodam jeszcze, że zabrałam ze sobą wszystkie leki, które biorę, razem z zastrzykami, które dostawałam na początku, bo nie byłam w stanie się ruszać. Wszystkie leki były przepisywane na receptę przez mojego lekarza prowadzącego. Miałam również zdjęcia RTG na płycie CD i ich opis, na którym wszystko było wypisane.
 
Z chorym kręgosłupem nawet siedzieć nie można, ale cóż jest taka a nie inna decyzja.
Zakwestionowane masz obecne chorobowe a nie przyszłe, więc idź do lekarza po kolejne. Jeśli otrzymasz wezwanie na komisję wstawisz się jeszcze raz.
 
Dziękuję za odpowiedź.
 
Powrót
Góra