ustna umowa z operatorem sieci komórkowej

  • Autor wątku Autor wątku madox91
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

madox91

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2009
Odpowiedzi
29
Witam,
pewnego dnia pod koniec lutego tego roku zadzwoniła do mnie konsultanka z ofertą przedłużenia umowy. Zgodziłem się na ustne warunki umowy. Jednak po namyśle pomyślałem, że zrobiłem źle. Chciałem to wszystko odwrócić więc poszedłem do miejscowego przedstawiciela tej sieci, który powiedział mi żebym odesłał z powrotem tą umowę lub jej w ogóle nie przyjmował i ja tak zrobiłem. W ciągu 10 dni, które miałem na odesłanie tej umowy odesłałem ją ( mam potwierdzenie z poczty ). Operator tej sieci wysłał mi ponownie umowę, tym razem bez nadawcy. Kontaktując się w tej sprawie z operatorem powiedziano mi, że adres do wysyłki jest inny niż ten pod, który odesłałem tą umowę. Nie wiedziałem o tym, wiele razy czy to telefonicznie czy u miejscowego usługodawcy rozmawiałem, ale jakoś nikt mnie o tym nie poinformował. Więc za jakiś czas odesłałem tą umowę pod adresem wysyłki umów ( potwierdzenie z poczty mam z sobą ). Po czym dostałem list, że na wszystko jest już za późno i że miałem 10 dni na odesłanie tej umowy.
Sprawa znalazła się w windykacji.
Wcześniej przyszły do mnie 2 pisma :
1) 9.05.2012r. - przed sądowe wezwanie do zapłaty
2) 9.11.2012r. - wezwanie do zapłaty z pewnej firmy
Przedwczoraj dzwoniła do mnie osoba z windykacji z nakazem spłaty zadłużenia ( jakieś 200 zł - koszty zerwania umowy i wcześniejsze opłaty).
Powiedziałem tej osobie o całej tej sytuacji i kazała ona wysłać na e-maila te potwierdzenia z poczty. Jeszcze tego samego dnia wysłałem je i na drugi dzień ta osoba z windykacji zadzwoniła do mnie z pytaniem o te 2 terminy odesłania umów. Ja tej osobie wytłumaczyłem wszystko jednak ona powiedziała, że operator sieci komórkowej twierdzi, że wszystko jest uzasadnione i powinienem zapłacić tę kwotę.
Osoba z windykacji powiedziała, że mam czas na spłatę do 15 grudnia i, że odsetki ciągle rosną.
W związku z tym proszę mi doradzić :
co powinienem zrobić ?
Nie chcę mieć komornika na głowie i płacić dodatkowo jemu, bo mnie na to nie stać. Mam ponad 500 zł renty z powodu przewlekłej choroby i żadnych dodatkowych źródeł dochodu ( w innych moich postach mam to określone dokładniej )
Nawiasem mówiąc to już u jednego komornika mam do zapłacenia pewną sumę i nie chcę mieć już więcej kłopotów.
Gdzie szukać pomocy w związku z tą sprawą i czy da się coś z tym zrobić ?
Tutaj jest cały ten temat wyszczególniony.
 
Czyli umowa była odesłana na adres zwrotny (nadawcy)? Na tej umowie nie było opisane postępowanie w razie rezygnacji?
 
Ja tej umowy nawet nie otwierałem tylko odesłałem ją na adres nadawcy.
 
Powrót
Góra