Usunięcie roślin - spółdzielnia mieszkaniowa

  • Autor wątku Autor wątku agent2214
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

agent2214

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2012
Odpowiedzi
6
Witam,
Chciałbym Was zapytać moi drodzy, czy można wystosować pismo z prośbą o zgodę na usunięcie przeze mnie (czarnego bzu) z ogródka przed blokami (własność spółdzielni mieszkaniowej) do tejże spółdzielni.

Jakiś czas temu wystąpiła inicjatywa stworzenia ala ogrodu pod oknami bloku przez małą grupę lokatorów. W momencie zbiórki środków zostali wsparci drobną kwotą oraz zapytani, czy nie będą sadzić tej rośliny (grupa inwalidzka 2 stopnia przez alergie u członka rodziny - głównie ta roślina) potwierdzono, że nie.
Oczywiście po stworzeniu ogródka po 3 miesiącach nagle pojawiła się tam ta roślina - dosadzono ją.

Wolałbym, by moja mama nie miała pod oknami parę metrów niżej tak mocnego czynnika alergicznego.

W jaki sposób mogę poruszyć ten temat?
Osoby, które o ten ogród miały dbać - wykruszyły się z inicjatywy, a na pytania co z bzem, reagują na zasadzie (no nie wiedzieliśmy, ale już jest, to niech rośnie)
Pomijam możliwość wyrwania tego w nocy / zniszczenia - chciałbym rozwiązać to legalnie.

Serdecznie dziękuję za wszystkie porady jakie udzielicie.
Przepraszam za "dziwny temat" ale członek rodziny choruje i leczy się na przewlekłą alergię - jest to dla mnie bardzo ważny temat.
 
Ostatnia edycja:
agent2214 napisał:
Chciałbym Was zapytać moi drodzy, czy można wystosować pismo z prośbą o zgodę na usunięcie przeze mnie (czarnego bzu) z ogródka przed blokami

Tak. Można. Za wystosowanie pisma nie ma żadnych kar ani konsekwencji prawnych.
 
Tak też myślałem, pewnie jest to jedyna droga i sposób na usunięcie, bo jest to własność spółdzielni mieszkaniowej.

Dziękuję za radę, pismo wydrukuje na mieście w xero jeszcze dziś i zobaczę co z tego wyniknie.
 
Powrót
Góra