K
koniczynka23
Stały bywalec
- Dołączył
- 03.2014
- Odpowiedzi
- 551
Dzis niosac pepsi 2l niefortunnie mi upadlo przy dawaniu na polke i zachaczylo o ostra krawedz i w fekcie pelklo i sie rozlalo. Moja wina. Pytajac kierownicxzke , czy mam zaplacic powiedxiala, ze powinnam. Tymczasem ja mam staz, mimo to zaplacilam bo bylo mi glupio. Sama nie wiem co o tym myslec na kasie jeszcze nie bylam szkolona i cos mi nie wyjdzie tez bede placic? Nic nie podpisywalam o odpowiedxialnosci materialnej. Sxkolenia bhp nie bylo, jestem juz miesiac na tym stazu... Co povzac przezyc te dwa miesiace i sie zwijac? Teraz wiem, ze nie powinnam tego płacic. Ogolnie mam wrazenie, ze oczekuja , ze bede umiec wszystko odrazu. Nic mi nikt szczegolnego nie tłumaczył, sama sie dowiadywalam, domyslalam, a jeszczxe teksty leca ze robie za wolno. Tania sila robocza. Nie chce wyjsc na lenia i marude ale nie wiem co o tym myslec. Moze z tym, ze wolno robie probuja sie nie wywiazac z zatrudnieniem mnie po stazu, czy wolna praca to moze byc powod?
Ostatnia edycja: