Uszkodxony towar na stazu

  • Autor wątku Autor wątku koniczynka23
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

koniczynka23

Stały bywalec
Dołączył
03.2014
Odpowiedzi
551
Dzis niosac pepsi 2l niefortunnie mi upadlo przy dawaniu na polke i zachaczylo o ostra krawedz i w fekcie pelklo i sie rozlalo. Moja wina. Pytajac kierownicxzke , czy mam zaplacic powiedxiala, ze powinnam. Tymczasem ja mam staz, mimo to zaplacilam bo bylo mi glupio. Sama nie wiem co o tym myslec na kasie jeszcze nie bylam szkolona i cos mi nie wyjdzie tez bede placic? Nic nie podpisywalam o odpowiedxialnosci materialnej. Sxkolenia bhp nie bylo, jestem juz miesiac na tym stazu... Co povzac przezyc te dwa miesiace i sie zwijac? Teraz wiem, ze nie powinnam tego płacic. Ogolnie mam wrazenie, ze oczekuja , ze bede umiec wszystko odrazu. Nic mi nikt szczegolnego nie tłumaczył, sama sie dowiadywalam, domyslalam, a jeszczxe teksty leca ze robie za wolno. Tania sila robocza. Nie chce wyjsc na lenia i marude ale nie wiem co o tym myslec. Moze z tym, ze wolno robie probuja sie nie wywiazac z zatrudnieniem mnie po stazu, czy wolna praca to moze byc powod?
 
Ostatnia edycja:
koniczynka23
Kobieta.gif
:), już przecież omawiałyśmy ten problem w innym wątku...
Tak, powinnaś zgłosić do PUP... przede wszystkim to, że nie zostałaś przeszkolona w zakresie BHP i P.POŻ.
Niepotrzebnie w ogóle płaciłaś za towar, bo stażysta nie ponosi odpowiedzialności materialnej. Czy rzuciłaś tą butelką specjalnie albo celowo zahaczyłaś o tę krawędź? Sama piszesz, że czujesz się tanią siłą roboczą, czemu w takim razie nie zgłosisz w PUP, że nic innego poza noszeniem skrzynek nie robisz?
Pamiętaj, że PUP sam się nie domyśli, że coś jest nie tak, a organizator stażu z tego co opisujesz, faktycznie znalazł sobie, że się tak wyrażę "konia pociągowego". Sama musisz zadbać o swoje sprawy...
Nawet jeśli staż zostanie ostatecznie przerwany czy Twoim zdaniem warto przez cały staż nosić skrzynki?
 
Ostatnia edycja:
No nie specjalnie, po prostu wyleciala mi z rak. Nie no robie juz wiecej rzeczy. Mam nadzieje, ze od pazdxiernika ptzeszkola mnie na kasie. A czy to, ze pracuje wg nich zbyt wolno moxe byc podstawa , ze po stazu nie podpisza mi umowy? Wiesz, jeszcze 2 miesiace zostały chcialabym miec chociaz dokument o odbyciu stazu, a jak przerwe to zostane z niczym...
 
koniczynka23 napisał:
A czy to, ze pracuje wg nich zbyt wolno moxe byc podstawa , ze po stazu nie podpisza mi umowy?
Niestety, może tak być... Dlatego ważne, aby PUP na bieżąco wiedział, że coś jest nie tak - nie z Twojej winy.
 
No pieknie. No, ale czy oni nie powinni w takim razie tego tez teraz zgłaszac, a nie, ze nagle po stazu powiedza ze zbyt wolno? Czy jesliby sie tak stało z tym "zbyt wolno" nie dostane wtedy dokumentu o ukonczeniu stazu? No bo na logike jak nie podpisza mi umowy po stazu dajac powod ze zbyt woono pracuje...to jak moga wystawic opinie o ukonczeniu stazu w sensie dobra? W dodatku cala moja opiekunka mowila, ze jeszcze nic nie umiem a oni maja mnie potem zatrudnic, to chyba nie moja wina nie? To przeciez ona jest od nauczenia, sic!
 
koniczynka23 napisał:
No, ale czy oni nie powinni w takim razie tego tez teraz zgłaszac, a nie, ze nagle po stazu powiedza ze zbyt wolno?
Oczywiście, że powinni... tak jak i stażysta, że realizuje staż niezgodnie z programem. Tylko, że to "oni" mają siłę roboczą.
koniczynka23 napisał:
Czy jesliby sie tak stało z tym "zbyt wolno" nie dostane wtedy dokumentu o ukonczeniu stazu?
Jeśli organizator stażu zaświadczy, że nie zrealizowałaś w pełni programu, to PUP nie ma podstaw do wydania zaświadczenia o odbytym stażu. Dlatego zadziałaj Ty.
koniczynka23 napisał:
W dodatku cala moja opiekunka mowila, ze jeszcze nic nie umiem a oni maja mnie potem zatrudnic, to chyba nie moja wina nie?
Więc dopomnij się, żeby zaczęli Cię uczyć.
 
Powrót
Góra