M
meg2504!
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2026
- Odpowiedzi
- 2
Postanowiłem umyć samochód na myjni bezdotykowej, po skończonym myciu odłożyłem lance na odpowiednie miejsce dla niej przeznaczone. Wsiadłem do samochodu i chciałem wyjechać i usłyszałem dosyć mocny hałas okazało się ze przewód od lancy się urwał i uszkodził mi drzwi i lusterko. Zgłosiłem sprawę na stacji paliw po czym właściciel kazał zapłacić za naprawę lancy. Nie wiem jak do tego doszło bo właściciel stacji nie chciał udostępnić nagrania. Po oględzinach doszedłem do wniosku ze w moim stanowisku przewód był wyjątkowo długi, dłuższy niż inne i po odłożeniu lancy spoczywał na ziemi i opierał sie o samochód czego nie mogłem zobaczy z pozycji do jazdy gdyż zasłaniał go słupek A .Przewód zaczepił o lusterko i podczas wyjeżdżania sie urwał. Nie wiem dlaczego ten przewód był taki długi czy sie kiedyś urwał i nie mieli innego i założyli taki nienaturalnie długi. Pracownik tłumaczył pokrętnie ze to dlatego ze przyjeżdżają ,,różne auta ''.Chyba miał na myśli wielkość. Wydało sie mi to bardzo dziwne bo było to środkowe stanowisko a zewnętrzne stanowiska bez bocznych ścian gdzie był lepszy wjazd dla większych samochodów miały krótkie węże. Uznałem to za zaniedbanie i rażące niedbalstwo ze strony myjni przewód był stanowczo za długi czego nie zauważyłem wcześniej. Odmówiłem pokrycia kosztów naprawy. Pracownik wezwał Policje. Policja po przyjeździe stwierdziła ze to teren prywatny i sporządzi notatkę na potrzeby ewentualnych roszczeń na drodze sadowej z powództwa cywilnego i na tym jej rola sie kończy. Pracownik stacji benzynowej na której jest myjnia ten który wezwał patrol poinformował patrol ze na wjeździe jest znak strefa ruchu. Policjant wtedy powiedział ze to zmienia postać rzeczy i ze nie zachowałem szczególnej ostrożności podczas wyjeżdżania z boxu, stanowiska i uszkodziłem lance. Chciał na mnie nałożyć symboliczny mandat 50zł.Tak powiedział i nakłaniał do przyjęcia. Odmówiłem jednak gdyż sam poniosłem szkodę i sprawa została skierowana do sadu. Zostałem przebadany na obecność alkoholu co dało wynik 0.0. Zostały tez dokonane oględziny pojazdu i szkód. Moje pytanie brzmi czy w zamykanym boksie do mycia bo w takowym myłem auto obowiązuję strefa ruchu bo podczas urwania lancy jeszcze go nie opuściłem? Czy policja postąpiła słusznie nakładając mandat, czy ja postąpiłem słusznie odmawiając ?Czego mogę sie spodziewać w Sadzie? Nadmienię jeszcze ze myjnia przylega do stacji i jest jej integralna częścią.