G
gordon16
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2008
- Odpowiedzi
- 2
zaczne od opisania calej sytuacji...
W nocy jadac taksowka z kolega i 2 kolezankami , kierowca wezwal policje gdyz uszkodzilem(kopnelem w klamke od drzwi) jego samochod , doszlo do ostrej wymiany zdan po czym zostalem zatrzymany przez policje. Samochod byl wczesniej uszkodzony (otarcie na calej dlugosci samochodu , najprawdopodobniej od jakiegos slupka) , taksowkarz wycenil szkode na 1500pln , nie zgodzilem sie na zaplate i zostalem zatrzymany . Wydaje mi sie ze chce mnie naciagnac i zebym pokryl naprawy calego samochodu , ktorego nie zniszczylem oprocz polamanej klamki. W zwiazku z cala sytuacja policjant prowadzacy dochodzenie zaproponowal mi ugode , mowic ze jezeli dojdzie do rozprawy dostane wyrok w zawieszeniu , grzywne w wysokosci 500pln i bede musial pokryc naprawe samochodu.
Jaka kare moge faktycznie dostac?
Czyn swoj za ktory jest mi przykro dokonalem pod wplywem alkoholu . Moja wina nie ulega zadnej watpliwosci ale taksowkarz chce naprawic swoj samochod za moje pieniadze! Jestem w stanie pokryc koszty naprawy tylko i wylacznie szkod jakich dokonalem ale nie tych , ktore byly juz wczesniej(znajomi z ktorymi jechalem potwierdzili , ze samochod byl wczesniej uszkodzony!)
Czy bede mogl np. zobaczyc ten samochod razem z policjantami? w poniedzialek mam stawic sie na policji razem z taksowkarzem , jezeli sie nie zgodze na zawyzone koszty naprawy to rozumiem ze dojdzie do rozprawy?
Jakie bede mial szanse udowodnienia mu ze samochod byl uszkodzony wczesniej i uszkodzenia ktorych ja dokonalem sa znacznie mniejsze niz ten Pan je wycenil ( klamka nowa kosztuje od 50 do 100pln)
Co bardziej sie "oplaca" zrobic w mojej sytuacji , zaznaczam ze wczesniej nie bylem karany.
Oczekuje szybkiej odpowiedzi , gdyz jak wczesniej napisalem w poniedzialek musze podjac decyzje .
Serdecznie dziekuje za wszystkie odpowiedzi .
W nocy jadac taksowka z kolega i 2 kolezankami , kierowca wezwal policje gdyz uszkodzilem(kopnelem w klamke od drzwi) jego samochod , doszlo do ostrej wymiany zdan po czym zostalem zatrzymany przez policje. Samochod byl wczesniej uszkodzony (otarcie na calej dlugosci samochodu , najprawdopodobniej od jakiegos slupka) , taksowkarz wycenil szkode na 1500pln , nie zgodzilem sie na zaplate i zostalem zatrzymany . Wydaje mi sie ze chce mnie naciagnac i zebym pokryl naprawy calego samochodu , ktorego nie zniszczylem oprocz polamanej klamki. W zwiazku z cala sytuacja policjant prowadzacy dochodzenie zaproponowal mi ugode , mowic ze jezeli dojdzie do rozprawy dostane wyrok w zawieszeniu , grzywne w wysokosci 500pln i bede musial pokryc naprawe samochodu.
Jaka kare moge faktycznie dostac?
Czyn swoj za ktory jest mi przykro dokonalem pod wplywem alkoholu . Moja wina nie ulega zadnej watpliwosci ale taksowkarz chce naprawic swoj samochod za moje pieniadze! Jestem w stanie pokryc koszty naprawy tylko i wylacznie szkod jakich dokonalem ale nie tych , ktore byly juz wczesniej(znajomi z ktorymi jechalem potwierdzili , ze samochod byl wczesniej uszkodzony!)
Czy bede mogl np. zobaczyc ten samochod razem z policjantami? w poniedzialek mam stawic sie na policji razem z taksowkarzem , jezeli sie nie zgodze na zawyzone koszty naprawy to rozumiem ze dojdzie do rozprawy?
Jakie bede mial szanse udowodnienia mu ze samochod byl uszkodzony wczesniej i uszkodzenia ktorych ja dokonalem sa znacznie mniejsze niz ten Pan je wycenil ( klamka nowa kosztuje od 50 do 100pln)
Co bardziej sie "oplaca" zrobic w mojej sytuacji , zaznaczam ze wczesniej nie bylem karany.
Oczekuje szybkiej odpowiedzi , gdyz jak wczesniej napisalem w poniedzialek musze podjac decyzje .
Serdecznie dziekuje za wszystkie odpowiedzi .