N
nicekt
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2011
- Odpowiedzi
- 21
Witam! Wczoraj z żoną pojechaliśmy z chęcią kupna szafy do sklepu meblowego. Parkujac samochód na parkingu tego sklepu usłyszeliśmy trzaski łamiącego się plastiku. Po wyjściu z samochodu okazało się za zaraz za krawężnikiem ograniczającym wystawaly przysypane ziemią śruby przygotowane na montaż latarni. Wjeżdżając na te śruby uszkodzilem zderzak oraz przedziurawilem chłodnice. Płyny wyciekły i samochód nie nadawał się do jazdy. Wkurzyłem się i zadzwoniłem na policję. Przyjechali policjanci i sporządzili notatkę przyznając ze miejsce jest nie zabezpieczone. Tym bardziej że obok były postawione już słupy reklamowe zabezpieczone żółto czarnymi widocznymi ogranicznikami. Na prośbę policjanta poszedłem do sklepu szukając właściciela. Niestety nie było go więc poprosiłem kierowniczke która podała nr do właściciela. Policjant był na tyle miły ze zadzwonił do właściciela posesji i poinformował go o tym zajściu sugerując mu że teren jest nie zabezpieczony a udostępnia miejsca parkingowe. Zostawiłem nr telefonu żeby w tej sprawie ze mną się skontaktował. Wezwalem lawete bo pojazd nie nadawał się do jazdy. Miał do mnie zadzwonić wczoraj. Niestety nie doczekałem się telefonu więc dziś zadzwoniłem sam. Właściciel posesji powiedział że dowie się u ubezpieczyciela co w tej sprawie zrobić i oddzwoni. Po kilku godzinach zadzwonił i poinformował że ubezpieczyciel nie zapłaci za szkodę bo szkoda nie stała się na parkingu tylko poza. Chyba chciał mi zasugerować że to moja wina bo nie zauważyłem wystających bezpośrednio za krawężnikiem śrub w ziemi. Wiec zaproponowałem że naprawie samochód sam a koszty on pokryje. Szanowny pan powiedział że się nad tym zastanowi. Powiedziałem ze jak tak to będę musiał mu założyć sprawę cywilna jeżeli mi nie zwróci kosztów naprawy. Jego odpowiedź była "do tego to zmierza". Wiedziałem już że nie dogadam się z tym panem i zakończyłem rozmowę. I tu pytania. Co ja mam teraz zrobić? Wysłać mu pismo z p.o. z prośbą o podanie nr polisy lub propozycja rozwiązania sprawy? Czy naprawić samochód poinformować go o poniesionych kosztach i jeżeli odda to ok a jak nie to założyć sprawę? Dodam tylko ze dziś już te śruby są zabezpieczone a wszystko mam udokumentowane. Jak wpłynąć na tego pana. Z pogłosek już dowiedziałem się ze ten pan jest konfliktowy.