K
kaakkol
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2014
- Odpowiedzi
- 1
witam
Sprawa jaka zaistniała to uszkodzenie przedmiotu w sklepie saturn, mianowicie siedziałem sobie na fotelu w sklepie i bawiłem się lokówką do włosów było na nim zabezpieczenie przeciwkradzieżowej które się bawiłem kręciłem i urwałem przewód od lokówki, lokówkę odłożyłem na miejsce i zabezpieczenie przeciwkradzieżowe też, chwilę potem poszedłem zagrać na konsoli w tym samym sklepie, podszedł do mnie pracownik i zaprosił mnie na zaplecze, pokazał mi uszkodzony po czym dał mi do wyboru dwie opcje ; zapłacić za uszkodzony przedmiot w dniu którym uszkodziłem (dał mi na to 30 min) lub wezwać policję wiec zapytałem kolegów czy maja jakieś pieniądze bo całości nie miałem,jednak nie mieli więc zapytałem pracownika ochrony czy jak bym dostarczył pieniądze za 1,5 godziny czy by był problem, on powiedział że nie może mnie tak długo trzymać bo moge go podać do sądu i wezwał policje. Policja przyjechała i sprawa została skierowana do sądu. Moim pytaniem jest czy moge jakoś się odwołać i zapłacić za zniszczony przedmiot w sklepie czy musi być sprawa kierowana do sadu. Jeżeli sprawa się odbędzie chcialbym się dowiedzieć jakie będą ewentualne koszta oraz jaki bedzię przebieg sprawy. Wartość lokówki to 220 zł.
Sprawa jaka zaistniała to uszkodzenie przedmiotu w sklepie saturn, mianowicie siedziałem sobie na fotelu w sklepie i bawiłem się lokówką do włosów było na nim zabezpieczenie przeciwkradzieżowej które się bawiłem kręciłem i urwałem przewód od lokówki, lokówkę odłożyłem na miejsce i zabezpieczenie przeciwkradzieżowe też, chwilę potem poszedłem zagrać na konsoli w tym samym sklepie, podszedł do mnie pracownik i zaprosił mnie na zaplecze, pokazał mi uszkodzony po czym dał mi do wyboru dwie opcje ; zapłacić za uszkodzony przedmiot w dniu którym uszkodziłem (dał mi na to 30 min) lub wezwać policję wiec zapytałem kolegów czy maja jakieś pieniądze bo całości nie miałem,jednak nie mieli więc zapytałem pracownika ochrony czy jak bym dostarczył pieniądze za 1,5 godziny czy by był problem, on powiedział że nie może mnie tak długo trzymać bo moge go podać do sądu i wezwał policje. Policja przyjechała i sprawa została skierowana do sądu. Moim pytaniem jest czy moge jakoś się odwołać i zapłacić za zniszczony przedmiot w sklepie czy musi być sprawa kierowana do sadu. Jeżeli sprawa się odbędzie chcialbym się dowiedzieć jakie będą ewentualne koszta oraz jaki bedzię przebieg sprawy. Wartość lokówki to 220 zł.