B
Bogusia12e
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 04.2020
- Odpowiedzi
- 5
30.09.2019 wracaliśmy wraz z mężem i niepełnosprawnym synem od lekarza, mąż prowadził ja byłam wtedy w 9 miesiącu ciąży. Podczas jazdy na nasz samochód spadło drzewo, wezwaliśmy policje była straż pożarna, bo konar zatarasował drogę, na szczescie nikomu nic się nie stało poza strachem. Zasugerowano nam, że drzewo być może jest w pasie drogowym wiec napisaliśmy do wojewódzkiego zarządu dróg w Łodzi o podanie numeru polisy, przyjechał rzeczoznawca wycenił szkodę całkowitą, okazało się ze to jednak nie jest drzewo „drogówki” tylko działka prywatna. Później sprawą zajęliśmy się dopiero po nowym roku. Z pomocą lokalnej policji udało się uzyskać dane domniemanego właściciela działki, z którym spotkaliśmy się na miejscu zdarzenia i okazało się ze to nie jest jego działka, lecz sąsiada. Podjechaliśmy pod dom tego sąsiada, okazało się ze go nie ma, ale jest jego ojciec, który zgodził się podjechać z nami jeszcze raz na miejsce zdarzenia. Po krótkiej chwili przyznał się ze to jest JEGO działka leśna której właścicielem jest jego syn. Podano nam numer polisy i dane tego syna, zaczęliśmy proces likwidacji szkody z OC rolniczego. Wszystko szło dobrze i mieliśmy nadzieje na szybkie rozwiązanie sprawy, lecz właściciel nagle przestał odbierać telefony z ubezpieczalni, żeby potwierdzić ze to jego działka. Wczoraj mąż wraz z rzeczoznawcą pojechali do tego pana, który powiedział ze on niczego nie podpisze i mamy sobie wziąć geodetę, bo on nie wie czy to jego działka, był bardzo arogancki. Rzeczoznawca po odejściu od tego pana stwierdził ze nie ma co się szarpać i trzeba iść do sadu, bo ubezpieczalnia umorzy sprawę. W związku z tym mam kilka pytań:
1) Czy mamy jakiekolwiek szanse na wygranie tej sprawy, czy lepiej dać sobie spokój?
2) Mamy zaświadczenie z policji o zdarzeniu jednak na nim są współrzędne postoju samochodu po zdarzeniu a nie miejsca zdarzenia czy to w jakiś sposób wpłynie na ewentualny rozwój spraw. Mamy jutro rozmawiać z komendantem, być może zmienią nam te współrzędne.
3) Ile wynosi okres, po którym sprawa się przedawni? Z powodu epidemii korona wirusa sądy nie pracują.
4) Co, jeśli właściciel działki wykopie pozostałości po drzewie, nie będzie mu można wtedy udowodnić winy?
Mamy nagranie z kamery samochodowej na którym widać moment upadku drzewa, zdjęcie drzewa po upadku straż stwierdziła ze drzewo jest spróchniałe, wiał wtedy wiatr dla woj. Łódzkiego było ostrzeżenie drugiego stopnia. Mamy tez zdjęcie mapki geodezyjnej na której widać ze to działka tego pana. Działka jest zaniedbana przy pierwszej lepszej wichurze znów jakieś drzewo poleci.
1) Czy mamy jakiekolwiek szanse na wygranie tej sprawy, czy lepiej dać sobie spokój?
2) Mamy zaświadczenie z policji o zdarzeniu jednak na nim są współrzędne postoju samochodu po zdarzeniu a nie miejsca zdarzenia czy to w jakiś sposób wpłynie na ewentualny rozwój spraw. Mamy jutro rozmawiać z komendantem, być może zmienią nam te współrzędne.
3) Ile wynosi okres, po którym sprawa się przedawni? Z powodu epidemii korona wirusa sądy nie pracują.
4) Co, jeśli właściciel działki wykopie pozostałości po drzewie, nie będzie mu można wtedy udowodnić winy?
Mamy nagranie z kamery samochodowej na którym widać moment upadku drzewa, zdjęcie drzewa po upadku straż stwierdziła ze drzewo jest spróchniałe, wiał wtedy wiatr dla woj. Łódzkiego było ostrzeżenie drugiego stopnia. Mamy tez zdjęcie mapki geodezyjnej na której widać ze to działka tego pana. Działka jest zaniedbana przy pierwszej lepszej wichurze znów jakieś drzewo poleci.