Uszkodzenie silnika w warsztacie przy naprawie bezgotówkowej

  • Autor wątku Autor wątku jasiu79
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

jasiu79

Użytkownik
Dołączył
07.2013
Odpowiedzi
75
Witam
Mam nietypową sytuację.
Miałem kolizję, OC sprawcy, dałem auto na naprawe bezgotówkową i tu zaczął się problem.
Były 3 oględziny i na 3 było że silnik działał, natomiast w trakcie przestawiania auta w warsztacie prawdopodobnie w wyniku pozostania jakiegoś ciała obcego po kolizji przeskoczył pasek klinowy, rozerwał się, wkręcił się w rozrząd i cały silnik poszedł w ch...

Warta, OC sprawcy wypięła się bo zakres uszkodzeń i to że silnik działał na oględzinach nie wskazuje na to że do uszkodzenia mogło dojść przy kolizji a warsztat powinien wszystko sprawdzić, z kolei ubezpieczyciel warsztatu PZU stwierdził że pasek pękł w wyniku kolizji.
Do kogo w tej sytuacji uderzać z roszczeniem?
 
Skoro zdarzenie miało miejsce po kolizji w zakładzie to tylko i wyłącznie do warsztatu/jego ubezpieczyciela. Ktoś przy tym rozruchu silnika musiał być, więc stanowisko PZU można podważyć podając dane świadków zdarzenia lub zdobywając oświadczenie od warsztatu.
 
Tak też myślałem, jak jest jeśli chodzi o wartość szkody jeśli są one w 2 różnych firmach ubezpieczeniowych? Jeśli policzą wymianę silnika to kosztorys warsztatu plus wymiana silnika przekroczy wartość auta, czy w tej sytuacji coś takiego nie obowiązuje?
Znaczy z warsztatu OC wymieniam/naprawiam silnik a z polisy OC sprawcy uszkodzenia po kolizji
 
OC sprawcy za skutki wypadku. OC warsztatu za skutki prac w warsztacie (przy czym odszkodowanie może zostać pomniejszone o uszkodzenia powstałe w wyniku wcześniejszej kolizji, gdy uszkodzenia będę obejmować ten sam obszar).
 
A jeśli suma szkód przekroczy 100% wartości rynkowej?
 
Według mnie trzeba na to patrzeć osobno. Wpierw czy kolizja spowodowała szkodę całkowitą? Rozumiem, że nie skoro auto trafiło do warsztatu (więc odszkodowanie za następstwa kolizji się należą niezależnie od tego co stało się później). Następnie, czy zdarzenie w warsztacie spowodowało szkodę całkowitą na aucie w stanie już uszkodzonym o obniżonej wartości? Jeśli nie to naprawa albo gotówka. Jeśli tak, to jak przy całkowitej - odszkodowanie pomniejszone o pozostałość wraku.
 
Kolizja nie spowodowała szkody całkowitej natomiast uszkodzenie silnika to już sprawa dyskusyjna.
Teoretycznie wrak teraz jest wart 7000 bo ubezpieczyciel go wystawił na licytacje, auto rozbite moim zdaniem było warte ok 15-16 tyś PLN. Zależy jak do tematu podejdzie rzeczoznawca, silnik nowy(regenerowany fabrycznie) kosztuje 16000 PLN plus przekładka, naprawa, ściągnięcie głowicy, naprawa i nowy rozrząd to koszt rzędu 5-8 tyś, teoretycznie producent to przewidział bo uszczelka pod głowice ma bodajże 3 nadwymiary. Teoretycznie powinni policzyć wartość auta nierozbitego moim zdaniem bo można było je naprawić
 
A w praktyce czeka cię długa i kosztowna batalia sądowa, ja jestem na takim etapie z tą zmianą , że mechanik poprzez roztargnienie uszkodził mi silnik (przyznał się) a pzu to totalnie zlewa. Niestety bez cierpliwości (około 1,5 roku), kasy i przepychanek sądowych nie masz co liczyć na jakiekolwiek pieniądze.
 
A jakie mam szanse na wygraną? W tej sytuacji nie lepiej byłoby pozwać warsztat?
 
Sprawa już się powoli wyjaśnia. Właściciel warsztatu po zdemontowaniu świateł zostawił kostke od świateł przy pasku klinowym, jak odpalił silnik wciągnęło ją między pasek, wzdłużnice i rurke od klimatyzacji, pasek przeskoczył, rozerwał się i pozostałości wkręciły się w rozrząd demolując silnik. Taką opinię wydał biegły sądowy po oględzinach wraku, paska i dokumentacji ze szkody.

Sprawa do wygrania
 
Brzmi sensownie, walcz powodzenia -zamieść jak się sprawa zakończy
 
Swoją drogą zamierzam im zrobić antyreklamę i opisać tę sytuację w opiniach w google. Czy moge to bezpiecznie zrobić jak mam opinie biegłego sądowego czy bezpieczniej poczekać na wyrok?
 
Sprawa w pierwszej instancji wygrana ale spodziewam się apelacji. Trafilem na szczęście na dobrego biegłego
 
Sprawa wygrana, wyrok się uprawomocnił i grzecznie zapłacili bez apelacji
 
Powrót
Góra