A
arekopal
Użytkownik
- Dołączył
- 04.2011
- Odpowiedzi
- 97
Witam forumowiczów.
Posiadam następujące pytanie, mianowicie zakupiłem używany telefon, wg dokumentacji powinien posiadać gwarancję( dowód zakupu) , i pewnego pięknego dnia zauważyłem jak telefon uległ uszkodzeniu sam z siebie, , mianowicie odkleił się moduł ( wyświetlacz + dotyk) od reszty telefonu. Standardowo , gwarancja, telefon rozklejony, dowód zakupu do punktu sprzedaży Play -wysyłka na gwarancji do serwisu ( tam okazuje się , że telefon nie posiada gwarancji-naprawa po zalaniu itd) ok przyjmuje do wiadomości- nie naprawiamy powrót do punktu sprzedaży - telefon wraca z serwisu gwarancyjnego- i tu się pojawiają schody- wysyłałem telefon rozklejony- wraca z popękanym wyświetlaczem- pani w punkcie przyjmuje go ponownie - i zaczyna się przepychanka kto ma pokryć szkody- serwis, kurier, punkt sprzedaży. Sprawa mniej więcej toczy się od pół roku- aktualnie ostatnie 2 miesiące prawie , punkt sprzedaży tzn jego właściciel próbuje załatwić naprawę tego telefonu. Co chwilę inną historię opowiada, i tu moje pytanie - czy jest jakaś forma przymusu prawnego na oddanie telefonu oraz pokrycie różnicy ceny w momencie oddawania na gwarancji i aktualnie ( w momencie oddawania używany około 650 zł m teraz połowę mniej)
Posiadam następujące pytanie, mianowicie zakupiłem używany telefon, wg dokumentacji powinien posiadać gwarancję( dowód zakupu) , i pewnego pięknego dnia zauważyłem jak telefon uległ uszkodzeniu sam z siebie, , mianowicie odkleił się moduł ( wyświetlacz + dotyk) od reszty telefonu. Standardowo , gwarancja, telefon rozklejony, dowód zakupu do punktu sprzedaży Play -wysyłka na gwarancji do serwisu ( tam okazuje się , że telefon nie posiada gwarancji-naprawa po zalaniu itd) ok przyjmuje do wiadomości- nie naprawiamy powrót do punktu sprzedaży - telefon wraca z serwisu gwarancyjnego- i tu się pojawiają schody- wysyłałem telefon rozklejony- wraca z popękanym wyświetlaczem- pani w punkcie przyjmuje go ponownie - i zaczyna się przepychanka kto ma pokryć szkody- serwis, kurier, punkt sprzedaży. Sprawa mniej więcej toczy się od pół roku- aktualnie ostatnie 2 miesiące prawie , punkt sprzedaży tzn jego właściciel próbuje załatwić naprawę tego telefonu. Co chwilę inną historię opowiada, i tu moje pytanie - czy jest jakaś forma przymusu prawnego na oddanie telefonu oraz pokrycie różnicy ceny w momencie oddawania na gwarancji i aktualnie ( w momencie oddawania używany około 650 zł m teraz połowę mniej)