K
Katlan
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 04.2015
- Odpowiedzi
- 1
Witam,
Mam taki problem...
Kupilam przez allegro przez "kup teraz" telefon ,nowy, iphone 6, 17.03.2015, zadzwonilam do sklepu czy moge go odebrac w sklepie, powiedzieli,ze tak ale i tak musze poniesc koszty dostawy (25 zl) ktore nie zostana mi zwrocone, ok jakos to przezyje...pojechalam do sklepu miedzy praca , piniadze wplynely na konto, wydali mi telefon w zafoliowanym pudelku a ze bardzo sie spieszylam ,niestety nie otworzylam, sprzedawca tez mi tego nie zaproponowal. Przyjechalam do pracy otwieram nowy nabytek a na nim rysa na wyswietlaczu i mala ryska na obudowie,mzadzwonilam do sklepu i powiedzialam jaki stan telefonu zastalam po otwarciu pudelka, kazali przywiezc telefon do nich, kiedy zostawialam tel dostalam potwierdzenie przyjecia, i w opisie wady sklep napisal "fabryczna rysa na wyswietlaczu i bocznym przyciusku". Powiedzieli mi ze odesla to do serwisu i dadza znac w przeciagu tyg, nie zaproponowali mi nawet tel zastepczego,nic... Po tygodniu zadzwonili ze gwarancja nie obejmuje uszkodzen mechanicznych i ze nic z tym nie zrobia i czekaja az telefon wroci do ich punktu , na co ja sie zezloscilam i zapytalam czy to juz po sprawie, sprzedawca powiedzial ze musza sie naradzic co z tym zrobic i beda sie ze mna kontaktowac, 30.03 zadzwonili ze nie wymienia mi telefonu na nowy, nie naprawia tego ani nie zwroca mi pieniedzy a telefon moge odebrac taki jaki kupilam czyli z rysa... Tego dnia napisalam pismo o odstapieniu umowy zawartej na odleglosc, telefonu nie odebralam od nich. Czy w ogole moge cos zdzialac w tej sprawie? Wiem,ze powinnam sprawdzic zawartosc ale jak mowia pospiech jest zlym doradca i mam tego przyklad, nie odpakowalam pudelka. Czy jestem na straconej pozycji juz?
Mam taki problem...
Kupilam przez allegro przez "kup teraz" telefon ,nowy, iphone 6, 17.03.2015, zadzwonilam do sklepu czy moge go odebrac w sklepie, powiedzieli,ze tak ale i tak musze poniesc koszty dostawy (25 zl) ktore nie zostana mi zwrocone, ok jakos to przezyje...pojechalam do sklepu miedzy praca , piniadze wplynely na konto, wydali mi telefon w zafoliowanym pudelku a ze bardzo sie spieszylam ,niestety nie otworzylam, sprzedawca tez mi tego nie zaproponowal. Przyjechalam do pracy otwieram nowy nabytek a na nim rysa na wyswietlaczu i mala ryska na obudowie,mzadzwonilam do sklepu i powiedzialam jaki stan telefonu zastalam po otwarciu pudelka, kazali przywiezc telefon do nich, kiedy zostawialam tel dostalam potwierdzenie przyjecia, i w opisie wady sklep napisal "fabryczna rysa na wyswietlaczu i bocznym przyciusku". Powiedzieli mi ze odesla to do serwisu i dadza znac w przeciagu tyg, nie zaproponowali mi nawet tel zastepczego,nic... Po tygodniu zadzwonili ze gwarancja nie obejmuje uszkodzen mechanicznych i ze nic z tym nie zrobia i czekaja az telefon wroci do ich punktu , na co ja sie zezloscilam i zapytalam czy to juz po sprawie, sprzedawca powiedzial ze musza sie naradzic co z tym zrobic i beda sie ze mna kontaktowac, 30.03 zadzwonili ze nie wymienia mi telefonu na nowy, nie naprawia tego ani nie zwroca mi pieniedzy a telefon moge odebrac taki jaki kupilam czyli z rysa... Tego dnia napisalam pismo o odstapieniu umowy zawartej na odleglosc, telefonu nie odebralam od nich. Czy w ogole moge cos zdzialac w tej sprawie? Wiem,ze powinnam sprawdzic zawartosc ale jak mowia pospiech jest zlym doradca i mam tego przyklad, nie odpakowalam pudelka. Czy jestem na straconej pozycji juz?
Ostatnia edycja: