Uszkodzony telefon z allegro

  • Autor wątku Autor wątku czarnyblack
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

czarnyblack

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2017
Odpowiedzi
4
Witam.

Zakupiłem dnia 28.03.2017r. (wtorek) telefon używany z komisu na allegro, ale jeszcze półtora roku na gwarancji. Telefon odebrałem z paczkomatu w czwartek wieczorem, sprawdziłem pobieżnie czy działa i już dokładniej przyjrzałem mu się dopiero w piątek wieczorem (po pracy). Okazało się, że posiada biąłą plamkę na wyświetlaczu, nie domykające się klapki od portów. Z racji, że telefon był jeszcze na gwarancji zaniosłem go w sobotę do serwisu żeby wszystkie te części zostały wymienione na nowe. Telefon odebrałem już 10.04.2017r. i okazuje się, że było w środku jakieś uszkodzenie mechaniczne, które spowodowało, że mi tą gwarancję anulowali. Od razu zadzwoniłem do sprzedającego żeby poinformować o zainstniałym fakcie i usłyszałem, że zapewne ja uszkodziłem celowo telefon, zaniosłem na gwarancję i teraz chcę od nich pieniądze, skoro gwarancja została anulowana. Powiedziano mi też żebym ten telefon odesłał - co też zrobiłem - i sprawdzą wszystkie dokumenty z serwisu i sam telefon i będą się ze mną kontaktować. Dzisiaj jest piątek, wczoraj widziałem że paczka już do nich dotarła. Jak wygląda to ze strony prawnej w przypadku, gdy chce odzyskać całość kwoty skoro telefon jest niezgodny z opisem i nie chcę go. Czuję, że sprzedawca będzie robił mi pod górkę i chcę się dowiedzieć jak mam w tym wypadku postępować.
 
Ostatnia edycja:
W zasadzie niewiele mozesz zrobic.
Nie masz zadnych argumentow przemawiajacych na Twoją korzyść.

Mozesz telefon reklamowac z tytulu gwarancji lub rękojmi. Wiecej info na ten temat jest na stronach UOKIK bądz w setce innych podobnych/identycznych tematow na forum.
 
Jest to urok zakupów internetowych. Sprzedawca zawsze może Ci zarzucić, że Ci sprzęt upadł, że go zalałeś. Cóż kupując taniej trzeba się liczyć z takimi sprawami. Sam sprzedawałem 2 nowe telefony, jeden tylko lekko odpakowałem w celu zrobienia foto, a kupujący (komis ze Śląska) żądał zwrotu połowy ceny , bo telefon był zalany. A sam go z opakowania odplombowywałem. Napisałem, aby się gonił i sprawa ucichła. Tak nieraz też Kupujący potrafią kogoś postraszyć i coś ugrać.
 
No cóż, ja doskonale zdaje sobie sprawę, że on mógł o tym uszkodzeniu LCD nawet nie wiedzieć, bo było to widoczne w dość trudno dostępnym miejscu, a gwarancje anulowali z jakiegoś uszkodzenia wewnątrz telefonu, które w ogóle nie jest widoczne z zewnątrz. Zerknę zatem na UOKIK i zobaczę co mi napisze ten sprzedawca.
 
Powrót
Góra