S
stevevega
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2011
- Odpowiedzi
- 9
Witam
W XII 2013 roku kupiłem motocykl. Zamówiłem transport motocykla. Kierowca firmy transp. przyjechał na miejsce, zapakowaliśmy motocykl i za dwa dni odebrałem motocykl w umówionym miejscu. Motocykl był zamocowany za pomocą pasów mocujących
Podczas odbioru zauważyłem uszkodzenia powłoki lakierniczej. Spisałem protokół uszkodzenia motocykla. Kierowca firmy oraz ja podpisaliśmy się po tym. Napisałem reklamację do firmy transp. Nie otrzymałem odpowiedzi przez ponad 30 dni, ale z pomocą Miejskiego Rzecznika udało nam się uzyskać odpowiedź w której właściciel firmy transp. uznaje reklamację i podaje nr polisy.
Firma ubezp. po przeprowadzonym przez siebie śledztwie wykazała, że nie wypłaci odszkodzowania i w uzasadnieniu napisano że uszkodzenia powstały na wskutek niewłaściwego zabezp ładunku. Po odwołaniu ( napisanym przez właściciela firmy transp. ) podtrzymali swoją decyzję. Dodatkowo podczas transportu awari uległ jeden z samochodów i motocykl został przeładowany na inny samochód. Firma ubezp napisała w uzasadnieniu, że do uszkodzeń doszło prawdopodobnie podczas przeładunku.
Kilka dni temu spotkałem się w sądzie z właścicielem firmy transp. na postępowaniu ugodowym. Do ugody nie doszło. Pozostaje mi tylko droga sądowa i teraz moje pytanie. Czy w pozwie pozywać mam tylko firme transportową do wypłaty odszkodowania ? ( Mam wycenę z ASO i na jej podstawie się opieram ) Czy ( jak zasugerował mi jeden mecenas ) pozywać mam firmę transp razem z firmą ubezp ? W mojej ocenie wydaje mi się, że do firmy ubezp nie mam żadnych praw, żeby ją pozywać, ale może się mylę ? Proszę o poradę. Pozdrawiam
W XII 2013 roku kupiłem motocykl. Zamówiłem transport motocykla. Kierowca firmy transp. przyjechał na miejsce, zapakowaliśmy motocykl i za dwa dni odebrałem motocykl w umówionym miejscu. Motocykl był zamocowany za pomocą pasów mocujących
Podczas odbioru zauważyłem uszkodzenia powłoki lakierniczej. Spisałem protokół uszkodzenia motocykla. Kierowca firmy oraz ja podpisaliśmy się po tym. Napisałem reklamację do firmy transp. Nie otrzymałem odpowiedzi przez ponad 30 dni, ale z pomocą Miejskiego Rzecznika udało nam się uzyskać odpowiedź w której właściciel firmy transp. uznaje reklamację i podaje nr polisy.
Firma ubezp. po przeprowadzonym przez siebie śledztwie wykazała, że nie wypłaci odszkodzowania i w uzasadnieniu napisano że uszkodzenia powstały na wskutek niewłaściwego zabezp ładunku. Po odwołaniu ( napisanym przez właściciela firmy transp. ) podtrzymali swoją decyzję. Dodatkowo podczas transportu awari uległ jeden z samochodów i motocykl został przeładowany na inny samochód. Firma ubezp napisała w uzasadnieniu, że do uszkodzeń doszło prawdopodobnie podczas przeładunku.
Kilka dni temu spotkałem się w sądzie z właścicielem firmy transp. na postępowaniu ugodowym. Do ugody nie doszło. Pozostaje mi tylko droga sądowa i teraz moje pytanie. Czy w pozwie pozywać mam tylko firme transportową do wypłaty odszkodowania ? ( Mam wycenę z ASO i na jej podstawie się opieram ) Czy ( jak zasugerował mi jeden mecenas ) pozywać mam firmę transp razem z firmą ubezp ? W mojej ocenie wydaje mi się, że do firmy ubezp nie mam żadnych praw, żeby ją pozywać, ale może się mylę ? Proszę o poradę. Pozdrawiam