utrata mocy nakazu zapłaty a obciążone i zablokowane konto

  • Autor wątku Autor wątku arib1
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

arib1

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2011
Odpowiedzi
2
Witam wszystkich serdecznie,
Moj problem polega na tym iż jakiś czas temu dowiedziałam się o zajęciu wierzytelności z mojego rachunku bankowego na podst.tyt. wykonawczego postanowienia Sadu Rejonowego w Lublinie, sprawa dotyczyła przedawnionego 10letniego rachunku telefonicznego. Niestety nie mogłam wnieść sprzeciwu ponieważ nie mieszkam już pod adresem pod który sad wysyłał pisma.
Jednakże sad uznał wniosek o przywrócenie terminu, stwierdził skutecznie wniesienie sprzeciwu i utratę mocy nakazu zapłaty w całości.
I teraz problem polega na tym iz komornik zdołał pobrać z mojego konta prawie cała kwotę z dodatkowymi kosztami. Czy w tej sytuacji mogę jeszcze te pieniądze odzyskać? Komornik twierdzi ze przekazał już te środki do wierzyciela (Raport S.A)
 
Lubelski Sąd, zapewne EPU, w uzasadnieniu postanowienia o uchyleniu orzeczenia referendarza o nadaniu klauzuli wykonalności nakazowi zapłaty z pewnością powołał się na orzecznictwo SN odnośnie stosowania art. 139 kpc (doręczenie zastępcze), jakie w tej sprawie miało zastosowanie.
W świetle prawa, nakaz nigdy nie powinien się był uprawomocnić, a zatem komornik i wierzyciel dysponowali wadliwym tytułem wykonawczym. Należało by wezwać wierzyciela do zwrotu pełnej kwoty zajęcia (za potw. odbioru). Po bezskutecznym upływie terminu zapłaty wnieść pozew o zapłatę, dołączając uzasadnienie SR w Lublinie. Z pewnością nakaz zostanie wydany. Tak samo pewne jest, że Raport SA wniesie sprzeciw i rozpocznie się rozprawa przed sądem właściwym miejscowo wierzycielowi.
W świetle postanowienia SR w Lublinie nie ma cienia wątpliwości że Raport SA bezpodstawnie wzbogacił się i jako wystawca wniosku egzekucyjnego odpowiada wobec pozwanego do pełnej kwoty zajęcia wraz z kosztami komorniczymi i zobowiązany jest do naprawy szkody spowodowanej dokonanym zajęciem w oparciu o niecelowy wniosek egzekucyjny. Należy zauważyć, że sprawa trafi do ponownego rozpoznania, ale tytuł wykonawczy nie został pozbawiony klauzuli wykonalności, tylko nigdy jej nie miał w świetle uchylenia orzeczenia referendarza. To duża różnica, bowiem pozbawienie wykonalności tytułu wykonawczego odbywa się w drodze powództwa przeciwegzekucyjnego w oparciu o zdarzenia zaszłe po powstaniu tyt. wykonawczego, lub gdy dłużnik przeczy zdarzeniom na których oparto klauzulę wykonalności. Odbywa się to na podst. par 840 i innych KPC, a nie w drodze zażalenia na orzeczenie po przywróceniu terminu i zastosowaniu wadliwego doręczenia zastępczego. Proponuję wnieść zażalenie na postanowienie komornika, który z pewnością umorzył postępowanie w oparciu o art. 825 pkt 2 kpc z wnioskiem o zmianę podstawy umorzenia na podst art. 824 par. 1 pkt 1 KPC, gdyż egzekucja na podstawie nieprawomocnego tytułu wykonawczego nie zaopatrzonego w klauzulę wykonalności z całą pewnością nie należy do organów sądowych.
 
Bardzo dziękuję za wszystkie informacje, pozostaje mi uzbroić się w cierpliwości i działać
 
bim0003 napisał:
W świetle prawa, nakaz nigdy nie powinien się był uprawomocnić, a zatem komornik i wierzyciel dysponowali wadliwym tytułem wykonawczym. Należało by wezwać wierzyciela do zwrotu pełnej kwoty zajęcia (za potw. odbioru).

Mógłbyś podać jakieś orzeczenie na to sformułowanie, bowiem znane mi wskazują coś przeciwnego (w zakresie kosztów egzekucji).
 
Powrót
Góra