utrata ubezpieczenia zdrowotnego a konstytucja

  • Autor wątku Autor wątku adi20
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

adi20

Zbanowany
Dołączył
07.2009
Odpowiedzi
67
Mam pytanie,
czy pozbawienie obywatela RP przez Urząd Pracy, statusu bezrobotnego na podstawie np. jednorazowego przychodu czy wykonywania wolnego zawodu nie jest sprzeczne z jasnym, jak sądze, zapisem w ustawie zadniczej :

Art. 68.

1. Każdy ma prawo do ochrony zdrowia.
2. Obywatelom, niezależnie od ich sytuacji materialnej, władze publiczne zapewniają równy dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych. Warunki i zakres udzielania świadczeń określa ustawa.

czy każdy Polak ma prawo do państwowej ochrony zdrowia niezależnie od statusu ?
dziękuję za odpowiedz.
 
Proszę uważnie przeczytać zacytowany przez siebie art. - mieści on odpowiedź na zadane pytanie. To specjalna ustawa określa WARUNKI I ZAKRES udzielania świadczeń. A więc pilna pomoc jest dla wszystkich z funduszy społecznych, a już planowa operacja - nie, bo nie spełnia się warunków ustawowych.
 
Dodam jeszcze, że utrata tytułu do ubezpieczenia nie pozbawia automatycznie prawa do świadczeń - ma Pan do nich prawo przez 30 dni. Skoro to jednorazowy przychód, to status bezrobotnego może Pan odzyskać w następnym miesiącu, a więc najpóźniej po 31 dniach.
 
...ale mnie właśnie o to chodzi.
"Obywatelom, niezależnie od ich sytuacji materialnej, władze publiczne zapewniają równy dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych..."
Przecież to zdanie jest jasne jak słońce.
Jeżeli mamy traktować ustawę zasadniczą jako kryterium praw w państwie praworządnym, a nie jako populistyczną, 'poprawną politycznie' książeczkę, stwierdzenie ,ze obywatele, których sytuacja (często nie z ich winy) powoduje zmianę ich statusu i tym samym utratę ubezpieczenia a tym samym utratę zarówno finansowania planowanej operacji jak i nagłej opieki (bo taka tez bezpłatna nie będzie) automatycznie nasunie wniosek o sprzeczności z w/w punktem i łamanie konstytucyjnych praw obywateli.Zacytowany zapis jest zarówno jasny, jak i nie mniej ważny jak drugie zdanie w tymże punkcie.
Ustawa przecież nie może wprowadzić nierówności w dostępie do świadczeń w zależności od sytuacji materialnej czy statusu zatrudnienia bo tego zabrania właśnie wspomniany zapis, który jak sadze, nie miał charakteru wyłącznie marketingowego.

Panie Dariuszu, to prawda, ale jeżeli ten przychód jest regularny bo ktoś przykładowo wyprzedaje na rynku meble z domu żeby mięć na lekarstwa albo sprzedaje coś ze znaczną stratą, to wtedy można stracić ub. na dużo dłużej niż miesiąc, pozostając na dnie drabiny społecznej nie tylko bez środków do życia ale również do konstytucyjnego prawa do państwowej opieki zdrowotnej, która jak widzę jest tylko na konstytucyjnym papierze.

Panie Januszu, ustawa nie powinna przeczyć zapisowi w Konstytucji, który mówi czarno na białym, ze równo i ze sr. publicznych.
Zapłaciłem już w życiu naprawdę sporo składek zdrowotnych, niezależnie od sytuacji materialnej i kondycji firmy, żeby powoływać sie na zapis p.1 i p.2, który, jako nieliczny w polskim prawodawstwie jest napisany przejrzyście - bo tak miał przed obywatelami RP i cywilizowanego świata - brzmieć.Nie bez powodu - jak sądzę.
Przepraszam za umieszczenie w złym dziale.
 
Czyżby "adi20" uważał, że powinno się stosować stare hasełko "czy się stoi, czy się leży....."?
Ponadto, jeśli się cytuje jakiś zapis z Konstytucji, to należy zacytować całość, a nie pierwsze zdanie. Drugie brzmi: "Warunki i zakres udzielania świadczeń określa ustawa." To chyba wszystko wyjaśnia. Nie Ustawa zasadnicza, tylko ustawa. Ustawa o NFZ. Jest to zapis przejrzysty i nie trzeba go interpretować :).
 
Tak czytając Konstytucję, to jeszcze lepszy jest art. 67 ust. 2 Obywatel pozostający bez pracy nie z własnej woli i nie mający innych środków utrzymania ma prawo do zabezpieczenia społecznego...
 
"....równo i ze sr. publicznych...." - :) adi20 prowadzi nas do komunizmu.
 
Janusz, widzę że albo nie przeczytałeś albo specjalnie pominąłeś ostatnie zdania mojego postu.
Jesteś inteligentny i zakładam ze Twoje posty to ironia i tak tez je potraktuje.
Zapłaciłem ubezpieczycielowi kilkadziesiąt tysięcy złotych ubezpieczenia i to płacąc podwójnie za to samo (sic!) raz z tyt. umowy o prace ze swojego wynagrodzenia brutto i równocześnie z tyt. dział. gosp. wykorzystując może parę procent z tych skadek przez lata.
Teraz gdy przychodzi do wypłacenia tych zobowiązań pracownikom sł. zdrowia w moim imieniu wtedy ZUS, leżąc -jak ty to powiedziałeś- nie poczuwa się do wywiązania z tego, za co owe składki pobierał z nawiązką.
Jesli żadanie przez przedsiębiorcę wywiązania się z tego przez daną instytucję nazywasz komunizmem, to boję się zapytać czym jest dla Ciebie kapitalizm, ale tak jak pisałem zakładam że ironizujesz w odniesieniu do darmozjada na Z. :)

Darek, przecież to ze w Konstytucji (niech bedzie ze przez duze K) ustawodawca użył słów równy i ze środków publicznych miało jakiś cel.Czy Konstytucja wprost dopuszcza możliwość ustawowego pozbawienia obywatela RP prawa do ochrony zdrowia - nie, a pozbawienia możliwości zapewnienia równego dostępu do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych niezależnie od sytuacji materialnej obywatela -tez nie.
Słów tych w zapisie konstytucyjnym nie pominięto a więc ustawa również nie może pozbawiać obywatela w/w praw właśnie w takim rozumieniu wyrażonym expressis verbis.Zwłaszcza jeśli obywatel na te świadczenia płaci z nawiązką.
Tez wolałbym, zeby tych zapisów nie było bo może wtedy nie byłoby powodu do obowiązkowego płacenia owych składek i pozwolono by obywatelom znacznie skuteczniej ubezpieczyć się zdrowotnie w sektorze prywatnym.Skoro jednak są i składki się płaci, to dlaczego miałbym nie powoływać się na w/w zapisy w ustawie zasadniczej w taki właśnie sposób.
 
Nie chciałem tego pisać, aby nikogo nie obrażać, ale niestety .... adi20 - wypisujesz bzdury. Prawo jest prawem i każdy jest zobowiązany do przestrzegania prawa. Szkoda czasu na dyskusję. Zresztą forum nie jest odpowiednim miejscem na takie dyskusje. To nie blog.
 
Janusz ,wybacz ale ja tylko pytam, od tego jest to forum.
Ponieważ jest to ważne nie tylko dla mnie, ale być może i dla każdego kogo ten temat frapuje.Po wpisaniu w google słów "utrata ubezpieczenia" zobaczymy w pierwszym linku to forum i ten właśnie wątek, dlatego mam prośbę abyś, o ile jest taka możliwość, wypowiedział się wprost na pierwszy post który w tym temacie zamieściłem.
jest sprzeczne/nie jest
ma prawo/nie ma

dziękuję z góry za odpowiedz.
 
Odpowiedź była udzielona przez innych. Ja ją popieram.
 
Art. 68.
3. Władze publiczne są obowiązane do zapewnienia szczególnej opieki zdrowotnej dzieciom, kobietom ciężarnym, osobom niepełnosprawnym i osobom w podeszłym wieku.

Ja mam orzeczenie o niepełnosprawności i ubezpieczenie zdrowotne z Urzędu Pracy, bo tylko takie mi przysługuje i np. spóźnienie się z podpisaniem w wyznaczonym terminie bez uzasadnienia (L4, lub inny wiarygodny dokument) pozbawia mnie statusu i ubezpieczenia zdrowotnego. Takie są przepisy i moja sytuacja...
 
adi20 napisał:
czy pozbawienie obywatela RP przez Urząd Pracy, statusu bezrobotnego na podstawie np. jednorazowego przychodu czy wykonywania wolnego zawodu nie jest sprzeczne z jasnym, jak sądze, zapisem w ustawie zadniczej :

Art. 68.

1. Każdy ma prawo do ochrony zdrowia.
2. Obywatelom, niezależnie od ich sytuacji materialnej, władze publiczne zapewniają równy dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych. Warunki i zakres udzielania świadczeń określa ustawa.
Nie jest sprzeczne. Nie ma też żadnego związku pomiędzy art. 68 Konstytucji RP, a posiadaniem czy utratą statusu bezrobotnego. Status bezrobotnego może posiadać osoba określona w art. 2 ust. 1 pkt 2 ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy. Uzyskanie przychodu przekraczającego co najmniej połowę minimalnego wynagrodzenia za pracę powoduje, że nie spełnia Pan jednego z warunków posiadania w danym miesiącu tego statusu. Status bezrobotnego uprawnia do ubezpieczenia zdrowotnego ale nie odwrotnie. Nawet gdyby założyć, jak Pan to czyni, że każdy powinien być ubezpieczony zdrowotnie (mieć prawo do świadczeń zdrowotnych), to nie można z tego wnioskować, że tym samym każdy może być bezrobotnym.
adi20 napisał:
Obywatelom, niezależnie od ich sytuacji materialnej, władze publiczne zapewniają równy dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych. Warunki i zakres udzielania świadczeń określa ustawa.

czy każdy Polak ma prawo do państwowej ochrony zdrowia niezależnie od statusu ?
dziękuję za odpowiedz.
Konstytucja deleguje warunki i zakres udzielania świadczeń finansowanych ze środków publicznych do ustawy. Sama Konstytucja gwarantuje jedynie, że ustawa nie może uzależniać dostępu do świadczeń od sytuacji materialnej. Ustawa reguluje, iż prawo do świadczeń mają obywatele ubezpieczeni (z kilkoma wyjątkami) i nie uzależnia w żadnym miejscu dostępu od sytuacji materialnej. Tak byłoby, gdyby w ustawie były np rozwiązania, że pracujący mają takie świadczenia, a bezrobotni inne.
 
Dariusz! napisał:
Nie jest sprzeczne. Nie ma też żadnego związku pomiędzy art. 68 Konstytucji RP, a posiadaniem czy utratą statusu bezrobotnego.
Ale ma przecież związek pośredni z dostępem do świadczeń .
Jeżeli dana osoba jest w wieku produkcyjnym i nie ma renty a pozostaje bez pracy i nie opłaca składek prywatnie(bo z czego), to jedyną możliwością dostępu do świadczeń zdrowotnych z tyt. ub. zdrowotnego jest posiadanie przez nią statusu bezrobotnego.
Jesli w jej przypadku status bezrobotnego jest warunkiem sine quanon do dostępu do świadczeń gwarantowanych konstytucyjnie niezależnie od statusu materialnego to jest to logiczna konsekwencja art. 68.
Ustawa nie może przecież ograniczać dostępu do świadczeń tylko dlatego że wprowadza warunkowy status nadawany obywatelowi.

Gdyby Konstytucja mówiła iż:

1. NIE Każdy ma prawo do ochrony zdrowia.
2. Obywatelom, ZALEŻNIE od ich sytuacji materialnej, władze publiczne zapewniają RÓŻNY dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych. Warunki i zakres udzielania świadczeń określa ustawa.

to wtedy zgodzę się z Pańskim rozumowaniem i obecny stan faktyczny byłby zgodny z takimi zapisami.Zgodzi się Pan ze mną że jednak taki zapis jest zgoła odwrotny od obowiązującego.

Ustawa nie może przecież dzielić ludzi bezpośrednio na nad i pod ludzi skoro ma doprecyzowywać główny zapis w Konstytucji i nie może być z nią bezpośrednio sprzeczna.Status bezrobotnego implikuje dostęp do świadczeń w takich przypadkach jak wymieniony przeze mnie i dlatego uważam że nie powinien mieć on związku tak naprawdę z szansą na bezpłatną opiekę lekarską gwarantowaną Konstytucyjnie.

Mam nadzieję że rozumie Pan co mam na myśli.
Dodatkowo warto zaznaczyć też art. 67 K. który też wydaje się być olewany.

Dariusz! napisał:
Tak byłoby, gdyby w ustawie były np rozwiązania, że pracujący mają takie świadczenia, a bezrobotni inne.

Ale tak właśnie jest.Osoba niepracująca z nieswojej winy (nie ma dla niej ofert) a nie posiadająca jakiegoś określonego w ustawie statusu nie ma prawa do bezpłatnych świadczeń i o tym właśnie jest mowa.

Status bezrobotnego nie powinien mieć tu znaczenia bo Ustawa Zasadnicza nie dzieli ludzi w ten sposób więc i ustawa do której deleguje również tego robić nie może.
 
Powrót
Góra