J
Jeyka
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2012
- Odpowiedzi
- 2
Witam serdecznie,
otóż mam przedstawiony w tytule problem: chcę wypowiedzieć umowę zlecenia zawartą z radcą prawnym. Chciałabym jako "ważny powód" wypowiedzenia podać przyczynę zaufania do niego. Czy będzie to traktowanie jako właśnie "ważny powód", o którym wspomina KC?
Utraciłam zaufanie do radcy prawnego po jego kontakcie z drugą stroną, z którą jestem w sporze (chodzi o wypowiedzenie pełnomocnictw, których nadal mi nie zwrócono i były pełnomocnik nadal prowadzi sprawy w moim imieniu z nieważnymi pełnomocnictwami; sprawa dotyczy też zmiany wpisu w KRS) i właśnie w kwestii tego sporu zwróciłam się o pomoc prawną. Po kontakcie z drugą stroną radca zaczął zmieniać wersję mojej aktualnej sytuacji prawnej, nie wspominając o namowie do uznania ważności pełnomocnictwa, które wyraźnie jest udokumentowane jako cofnięte (posiadam niezbędne "zwrotki" z listu poleconego za potwierdzeniem odbioru), ze względu na to, że pojawił się problem z ważnością protokołu z nadzwyczajnego zgromadzenia w spółce, w której byłam prezesem (w/w protokół dotyczył właśnie mojego odwołania).
Nie podoba mi się też zmiana wersji radcy prawnego, jakoby to ode mnie (jako byłego prezesa; chociaż w KRS nadal widnieję) zależało uznanie ważności w/w protokołu, chociaż wcześniej wyraźnie twierdził, iż to po stronie Spółki leży uznanie.
Pytania:
Czy w w/w sytuacji "utrata zaufania" może zostać uznana za ważny powód?
Czy jeżeli w całości już zapłaciłam za zlecenie, pomimo tego będę musiała płacić za szkodę (wiem, że jeśli poda się ważny powód zlecenia, można tego uniknąć, stąd pierwsze moje pytanie)?
Czy jest szansa na zwrot choć części zapłaconego mu wynagrodzenia?
Pozdrawiam i z góry dziękuję za pomoc.
otóż mam przedstawiony w tytule problem: chcę wypowiedzieć umowę zlecenia zawartą z radcą prawnym. Chciałabym jako "ważny powód" wypowiedzenia podać przyczynę zaufania do niego. Czy będzie to traktowanie jako właśnie "ważny powód", o którym wspomina KC?
Utraciłam zaufanie do radcy prawnego po jego kontakcie z drugą stroną, z którą jestem w sporze (chodzi o wypowiedzenie pełnomocnictw, których nadal mi nie zwrócono i były pełnomocnik nadal prowadzi sprawy w moim imieniu z nieważnymi pełnomocnictwami; sprawa dotyczy też zmiany wpisu w KRS) i właśnie w kwestii tego sporu zwróciłam się o pomoc prawną. Po kontakcie z drugą stroną radca zaczął zmieniać wersję mojej aktualnej sytuacji prawnej, nie wspominając o namowie do uznania ważności pełnomocnictwa, które wyraźnie jest udokumentowane jako cofnięte (posiadam niezbędne "zwrotki" z listu poleconego za potwierdzeniem odbioru), ze względu na to, że pojawił się problem z ważnością protokołu z nadzwyczajnego zgromadzenia w spółce, w której byłam prezesem (w/w protokół dotyczył właśnie mojego odwołania).
Nie podoba mi się też zmiana wersji radcy prawnego, jakoby to ode mnie (jako byłego prezesa; chociaż w KRS nadal widnieję) zależało uznanie ważności w/w protokołu, chociaż wcześniej wyraźnie twierdził, iż to po stronie Spółki leży uznanie.
Pytania:
Czy w w/w sytuacji "utrata zaufania" może zostać uznana za ważny powód?
Czy jeżeli w całości już zapłaciłam za zlecenie, pomimo tego będę musiała płacić za szkodę (wiem, że jeśli poda się ważny powód zlecenia, można tego uniknąć, stąd pierwsze moje pytanie)?
Czy jest szansa na zwrot choć części zapłaconego mu wynagrodzenia?
Pozdrawiam i z góry dziękuję za pomoc.