R
ReFLeX
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2009
- Odpowiedzi
- 12
Mieszkam przy ulicy (droga publiczna), która nie ma chodnika ani pobocza. Droga ma spory spadek i w zimie, gdy asflat zamarznie jest bardzo ślisko. Jest bardzo wąska (ogrodzenia z obu stron) i chcąc wyjść z domu nie mam wyboru - muszę zjeżdżać po niej do skrzyżowania.
Zarządca drogi postawił przyskrzyżowaniu pojemnik z piaskiem i na tym zakończył utrzymanie drogi w okresie zimowym. Droga ma 100m i stoją przy niej tylko 4 domy, więc mieszkańcy sami odśnieżają ją i posypują piaskiem.
Terotycznie możemy dzwonić i prosić o przysłanie ciągnika z pługiem, bo normalny pług tam się nie zmieści.
W styczniu ośnieżyliśmy drogę, sąsiad posypał ją piaskiem, ale dzień był ciepły i woda spływała w dół, aż zamarzła. Zrobił się lód i wieczorem schodząc ze śmieciami poślizgnąłem się i zjechałem na dół łamiąc poważnie nogę. Karetka zabrała mnie do szpitala, przeszedłem 2 operacje, właśnie zaczynam rehabilitację, nie wiem kiedy odzyskam pełną sprawność.
Zastanawiam się nad pozwaniem zarządcy za zaniedbania.
Wydaje mi się, że to zarządca drogi ma przeciwdziałać oblodzeniu tej drogi, ale jak się dowiedziałem, parę lat temu sąsiadka niemal w tym samym miejscu złamała nogę z tego samego powodu i nikt się nie przejąłn (poza jej mężem, który teraz odśnieża i posypuje drogę).
Pytania:
1. Kto odpowiada za stan tej drogi w zimie? Czy są jakieś okoliczności ograniczające jego odpowiedzialność lub pozwalające na przerzucenie na mieszkańców obowiązku odśnieżania i solenia tej drogi?
2. Czy mogę się domagać większego zaangażowania w odśnieżanie i solenie tej drogi (np. z częstotliwością z jaką to samo zarządca robi w przypadku drugiej drogi na pobliskim skrzyżowaniu)? A może są jakieś normy co do odśnieżania/solenia?
3. Czy mogę domagać się jakiegoś odszkodowania?
Zarządca drogi postawił przyskrzyżowaniu pojemnik z piaskiem i na tym zakończył utrzymanie drogi w okresie zimowym. Droga ma 100m i stoją przy niej tylko 4 domy, więc mieszkańcy sami odśnieżają ją i posypują piaskiem.
Terotycznie możemy dzwonić i prosić o przysłanie ciągnika z pługiem, bo normalny pług tam się nie zmieści.
W styczniu ośnieżyliśmy drogę, sąsiad posypał ją piaskiem, ale dzień był ciepły i woda spływała w dół, aż zamarzła. Zrobił się lód i wieczorem schodząc ze śmieciami poślizgnąłem się i zjechałem na dół łamiąc poważnie nogę. Karetka zabrała mnie do szpitala, przeszedłem 2 operacje, właśnie zaczynam rehabilitację, nie wiem kiedy odzyskam pełną sprawność.
Zastanawiam się nad pozwaniem zarządcy za zaniedbania.
Wydaje mi się, że to zarządca drogi ma przeciwdziałać oblodzeniu tej drogi, ale jak się dowiedziałem, parę lat temu sąsiadka niemal w tym samym miejscu złamała nogę z tego samego powodu i nikt się nie przejąłn (poza jej mężem, który teraz odśnieża i posypuje drogę).
Pytania:
1. Kto odpowiada za stan tej drogi w zimie? Czy są jakieś okoliczności ograniczające jego odpowiedzialność lub pozwalające na przerzucenie na mieszkańców obowiązku odśnieżania i solenia tej drogi?
2. Czy mogę się domagać większego zaangażowania w odśnieżanie i solenie tej drogi (np. z częstotliwością z jaką to samo zarządca robi w przypadku drugiej drogi na pobliskim skrzyżowaniu)? A może są jakieś normy co do odśnieżania/solenia?
3. Czy mogę domagać się jakiegoś odszkodowania?
Ostatnia edycja: