Kiedy czytałem Twoje pytanie, domyślałem się, że chodzi o polski wyrok rozwodowy wydany przed 1.05.2004, a więc przed przystąpieniem Polski do Unii Europejskiej lub o wyrok wydany wprawdzie po tej dacie, lecz w postępowaniu wszczętym przed tą datą. Podając, że wyrok wydany został 37 lat temu, potwierdziłaś moje przypuszczenie. Wyroki rozwodowe wydane po 1.05.2004 w sprawach także wszczętych po tej dacie, nie wymagają postępowania o uznanie.
W tych postępowaniach o uznanie konieczne jest zawiadomienie drugiego (ex-)małżonka i doręczenie mu wniosku o uznanie wyroku rozwodowego. Brak zgody na uznanie tego wyroku, bez jakiegokolwiek uzasadnienia, nie stanie na przeszkodzie jego uznaniu; to miałem na myśli, pisząc, że brak tej zgody jest bez znaczenia. Jeśli jednak napisałabyś do sądu, że nie wyrażasz zgody na uznanie tego wyroku, ponieważ zapadł on z rażącym naruszeniem Twoich praw (np. pozew rozwodowy nie został Ci w ogóle dorączony, nie miałaś możliwości się wypowiedzieć, wyrok zapadł bez rozprawy lub o rozprawie nie zostałaś powiadomiona), to w tej sytuacji niemiecki sąd zajmujący się wnioskiem o uznaie tego wyroku, musiałby szczegółowo zbadać sprawę, i jeśli potwierdziłyby się Twoje zarzuty, odmówiłby uznania poskiego wyroku. Tylko o tyle brak Twojej zgody miałby znaczenie. Innymi słowy, musiałabyś Twój brak zgody uzasadnić naruszeniem Twoich formalnych praw w procesie rozwodowym przed sądem polskim. Sam brak Twojej zgody, nie poparty żadnymi argumentami w postaci formalnych zarzutów, pozostałby - tak jak napisałem wcześniej - bez znaczenia.
Konieczność zawiadomienia Cię o postępowaniu uznaniowym i doręczenia Ci wniosku zgodnie z przepisami ustawy o postępowaniu nieprocesowym w sprawach rodzinnych (FamFG) miała (w mających zastosowanie do "przedunijnych" spraw) na celu umożliwienie drugiemu małżonkowi,czyli w tym wypadku Tobie, podniesienie ewentualnych zarzutów naruszenia Twoich praw formalnych w procesie rozwodowym, których przykłady podałem wyżej. Osobiście uważam to obecne "unijne zaufanie" do prawidłowości postępowań we wszystkich krajach Unii za wielką fikcję, ponieważ jestem przekonany, że nadal zapadają wyroki z pogwałceniem fundamentalnych reguł prawa (Ostatnio pokazano mi właśnie wyrok rozwodowy z Polski, o którego istnieniu jeden z małżonków dowiedział się dwa lata po jego wydaniu; o wniesieniu jakiegokolwiek pozwu o rozwód nigdy przed tem nie został poinformowany).