B
busyboy
Użytkownik
- Dołączył
- 06.2011
- Odpowiedzi
- 60
Witam,
Proszę o odpowiedź na poniższe pytanie :
ile trwa uznanie testamentu w Sądzie ?
Jest testament spisany u notariusza. Nieruchomość została w testamencie przekazana jednej osobie (kuzynce). Zmarła osoba nie miała żadnych dzieci, była Panną - jej rodzice już zmarli.
Osobą na którą była przepisana nieruchomość w testamencie złożyła odpowiedni wniosek do Sądu, został odpowiednio opłacony wraz z niezbędnymi dokumentami.
Odbyła się już pierwsza sprawa na której Sąd przekazał informację spadkobiercy że musi poinformować pozostałych członków rodziny o testamencie (dalsza rodzina).
Kolejna sprawa jest za miesiąc na którą mają się wszyscy zgłosić (otrzymali również wezwanie na tą sprawę)
Czy to już ostatnia sprawa i pozostaje uprawomocnienie się wyroku Sądu - uznania testamentu ?
czy ktoś może się odwołać od testamentu spisanego u Notariusza ?
Czy jak ktoś się nie zgłosi na rozprawę do będzie się ona ciągnąć tak długo aż się pojawi ?
Generalnie czy można uważać że sprawa zakończy się na najbliższej sprawie na której wszyscy (pozostała rodzina) została wezwana ? czy jeszcze mogą być jakieś problemy ?
Dziękuje za odpowiedź...
Pozdrawiam
Proszę o odpowiedź na poniższe pytanie :
ile trwa uznanie testamentu w Sądzie ?
Jest testament spisany u notariusza. Nieruchomość została w testamencie przekazana jednej osobie (kuzynce). Zmarła osoba nie miała żadnych dzieci, była Panną - jej rodzice już zmarli.
Osobą na którą była przepisana nieruchomość w testamencie złożyła odpowiedni wniosek do Sądu, został odpowiednio opłacony wraz z niezbędnymi dokumentami.
Odbyła się już pierwsza sprawa na której Sąd przekazał informację spadkobiercy że musi poinformować pozostałych członków rodziny o testamencie (dalsza rodzina).
Kolejna sprawa jest za miesiąc na którą mają się wszyscy zgłosić (otrzymali również wezwanie na tą sprawę)
Czy to już ostatnia sprawa i pozostaje uprawomocnienie się wyroku Sądu - uznania testamentu ?
czy ktoś może się odwołać od testamentu spisanego u Notariusza ?
Czy jak ktoś się nie zgłosi na rozprawę do będzie się ona ciągnąć tak długo aż się pojawi ?
Generalnie czy można uważać że sprawa zakończy się na najbliższej sprawie na której wszyscy (pozostała rodzina) została wezwana ? czy jeszcze mogą być jakieś problemy ?
Dziękuje za odpowiedź...
Pozdrawiam