Uzycie nazwy firmy w nazwie domeny

  • Autor wątku Autor wątku chem
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

chem

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2010
Odpowiedzi
2
Witam serdecznie,

przejrzalem forum w poszukiwaniu odpowiedzi na swoje pytanie/pytania. Znalazlem kilka interesujacych tematow, jednak wciaz nie do konca rozumiem pewnych kwestii, wiec opisze swoj problem ponizej.

Jakis czas temu zarejestrowalem zagraniczna domene xxx.xx w nazwie ktorej zostala uzyta nazwa firmy yyy. Z pewnych przyczyn/braku czasu pod domena xxx.xx nie zostala zamieszczona zadna zawartosc.

Kilka dni temu otrzymalem wiadomosc od przedstawiciela firmy yyy, ktory napisał coś takiego:

"Ponieważ nazwa domeny jest identyczna z wcześniejszą nazwą z prawem do znaków towarowych mojego klienta i Ciebie, nasze prowadzone wyszukiwania wykazały, że nie masz prawa do wcześniejszego terminu (yyy), wniosek o rejestrację nazwy domeny narusza prawa mojego klienta i w konsekwencji mój klient ma prawo domagać się za darmo przypisania tej nazwy domeny."

"Mamy nadzieję, że dobrowolnie podejmiesz z nami współpracę"


Od siebie dodam, że zarejestrowałem domenę poprzez polską stronę i jestem zameldowany na terenie kraju do którego jest przypisana domena. Dodam, że chodzi o jeden z krajów Beneluxu.

Teraz chciałbym zadać kilka pytań.

1.) Czy ta firma ma jakiekolwiek możliwości prawne do przejęcia tej domeny.
2.) Jeżeli dotychczas nie umieściłem pod domena żadnej treści to muszę to zrobić, czy to ma jakieś znaczenie?
3.) Z kim powinienem się kontaktować?
- z właścicielami polskiej placówki pośredniczącej w sprzedaży domeny zagranicznej
- z właścicielami organizacji sprzedającej domeny w kraju w którym domena została zakupiona
- z prawnikami?

Z góry dziękuje za wszelkie porady.

Pozdrawiam, chem
 
1.) Nie
2.) Nie
3.) Zależy w jakiej sprawie
 
co do pkt 3

z prawnikami chce sie skontaktowac poniewaz chcialbym odpowiedziedz na maila dla tego Pana co do mnie napisal, a nawet juz dzwonił :/

chcialbym precyzyjnie i profesjonalnie sie wyrazic w swojej odpowiedzi :)


p.s. dodam, że w mailu ten Pan napisał również

"Jeżeli nie otrzymamy żadnej współpracy z Pańskiej strony rozpoczniemy postępowania w których będziemy pytać nie tylko o transfer domeny, ale takze o koszty powyzszego postepowania"

po angielsku to bedzie cos takiego
"we will have initiate ADR proceedings...."
 
Odpisz mu, że domenę oddasz za symboliczne 1EUR zaś "koszty swojego postepowania w tej sprawie" wyceniasz na 10000EUR :).
Zastrzeżenie znaku towarowego w żaden sposób nie gwarantuje bezpośrednio rezerwacji domeny. Wykup i użytkowanie domen odbywa się na zasadan organizacji ICANN - Internet Corporation for Assigned Names and Numbers. Poczytaj tam. Sprawa domeny której jesteś właścicielem to sprawa między Tobą a (zazwyczaj) regionalnym przedstawicielem/partnerem ICANN.
W dużym skrócie: jesli pod tą domeną nie będziesz prowadził działalności konkurencyjnej w stosunko do nich, to Cię mogą cmoknąć w....mankiet. Straszą Cię bo chcą ją wyrwać za darmo a prawdopodobnie wiedzą, że jesli chcą tą domenę, to muszą Ci zapłacić tyle ile będziesz chciał.
 
Ostatnia edycja:
Hahahahahahha
Chcą stosować ADR (Alternative Dispute Resolution) = mediacja/arbitraż i inne sposoby pozasądowego rozwiązywania sporów (głównie arbitraż), tyle że aby zastosować ADR musisz się na to zgodzić bądź w umowie o arbitraż bądź na mocy klauzuli arbitrażowej zawartej w innej umowie (np handlowej). Dlatego więc proponuję zapytać na jakiej podstawie on chce stosować ADR i "pytać o koszty", cokolwiek by to nie znaczyło :)
 
Ano właśnie. Straszenie arbitrażem polubownym i związanymi z tym kosztami jest wręcz komiczne:) Czyli faceci dokładnie wiedzą na czym stoją. Na niczym :)
 
xdcc:
"Zastrzeżenie znaku towarowego w żaden sposób nie gwarantuje bezpośrednio rezerwacji domeny. Wykup i użytkowanie domen odbywa się na zasadan organizacji ICANN - Internet Corporation for Assigned Names and Numbers. Poczytaj tam. Sprawa domeny której jesteś właścicielem to sprawa między Tobą a (zazwyczaj) regionalnym przedstawicielem/partnerem ICANN.
W dużym skrócie: jesli pod tą domeną nie będziesz prowadził działalności konkurencyjnej w stosunko do nich, to Cię mogą cmoknąć w....mankiet. Straszą Cię bo chcą ją wyrwać za darmo a prawdopodobnie wiedzą, że jesli chcą tą domenę, to muszą Ci zapłacić tyle ile będziesz chciał."

Taka sytuacja wygląda w taki właśnie sposób zawsze? Mam na myśli konkretnie sytuacje, w której zakładam sobie działalność o nazwie XYZ, nazwę XYZ zastrzegam na terenie Polski i zakładam domenę/stronę internetową, czyli XYZ.com. JEDNAK: W USA istnieje firma o nazwie XYZ, która nazwę XYZ zarejestrowała jako swój znak towarowy na terenie USA (wyłącznie) i posiada swoją stronę (XY-Z.com dokładnie). Moja firma XYZ (w tym również moja strona XYZ.com) nie stanowi żadnej konkurencji dla firmy XYZ z USA ani dla ich strony (zupełnie inna branża). W dodatku moje logo, wygląd, kolorystyka itd itd itd strony będą zupełnie inne niż firmowej strony XY-Z.com z USA.

Czy w takiej sytuacji również mogę czuć się całkowicie bezpiecznie?
 
witam... może ktoś mi poradzi co zrobić gdy:
Firmę prowadzę od 15lat. W tzw. "międzyczasie" powstało kilka firm o tej samej nazwie i zaczęło mi komplikować życie. Postanowiłam zarejestrować nazwę w UPRP. Większość z tych firm zmieniło nazwę na inną, przy czym korzystają nadal z domen, które w tymże "międzyczasie" zarejestrowały. Prawnicy, z którymi miałam do czynienia niewiele zdziałali. Jedna z tych firm w ogóle nie chce zmienić nazwy, a dwie inne korzystają z domen zawierających nazwę mojej firmy. Zastanawiam się nad arbitrażem lub sądem...ale to niestety koszty i czas, którego mi brakuje. Pytania:
1. czy mam szansę na "nieużywanie" przez naruszycieli mojej nazwy w domenach?
2. czy firma, która nie chce zmienić nazwy może wystąpić do UPRP o odebranie ochrony na znak powołując się na wcześniejszą rejestrację firmy niż moja rejestracja nazwy w UPRP?
3. czy wcześniejsza data rejestracji domeny ma wpływ na możliwość używania jej pomimo ochrony na znak?
Z góry dziękuję
 
czytałam to już kilka razy... problem z interpretacją przepisów przeze mnie i moich prawników oraz strony przeciwnej. Zdaję sobie sprawę, że sprawa jest złożona i skomplikowana. Według mnie np. jeśli ktoś rozpoczyna działalność pod nazwą, która istnieje już na rynku od kilku lat to nie działa w dobrej wierze i musi liczyć się z konsekwencjami.... firma, która zamieszcza się na ogólnopolskich portalach lub posiada ogólnopolską domenę nie działa w zakresie lokalnym, na co powołuje się jedna z firm... przecież wiadomo, że jeśli zadzwoni klient z drugiego końca kraju z dużym zamówieniem, to byłoby głupotą odmówienie klientowi realizacji takiego zamówienia tylko dlatego, że jest daleko. Dla mnie nie są to argumenty w sprawie, a mimo to prawnicy drugiej strony podnoszą je. Pytanie jak do tego powinien podejść sąd? Czy może sąd zakwestionować moje prawo ochronne tylko dlatego, że w dniu rejestracji istniały już firmy o tej samej nazwie? nawet pomimo tego, że moja firma istnieje dużo dłużej i że to właśnie te firmy zaczęły przeszkadzać mi w jej prowadzeniu?
 
Powrót
Góra