P
pardon
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2016
- Odpowiedzi
- 5
Witam,
chciałbym zapytać czy osoba, będąca właścicielem fanpage'a na facebook'u może ode mnie wymagać dokumentu, w którym będą zawarte moje dane osobowe, i w którym zrzekam się wykorzystania wizerunku przedmiotu, który mocno kojarzy się z owym fanpage'm? Ów przedmiot, za obopólnym porozumieniem, pozostanie w moim prywatnym posiadaniu. Nie zamierzam nigdzie udostępniać w sieci zdjęć tego przedmiotu ani czerpać z niego jakichkolwiek korzyści w przyszłości, tym bardziej ubiegać się o prawa do fanpage'a, z którego sam dobrowolnie zrezygnowałem.
Owa osoba straszy mnie, że jeśli złamię którykolwiek warunek (rozpowszechnianie wizerunku, potencjalne ubieganie się o prawa do fanpage'a, korzyści związane z rozpoznawalności przedmiotu) - sprawa skończy się w sądzie.
Z tego co czytałem według Kodeksu Cywilnego oraz Prawa Autorskiego dopiero PO naruszeniu wizerunku mogę zostać najpierw poproszony o usunięcie danej treści lub zaprzestanie dalszemu rozpowszechnianiu, a dopiero później - w przypadku, gdy odmówię współpracy - sprawę zgłosić do sądu.
Czy źle interpretuję przepisy?
Z góry dziękuję za cenne informacje.
chciałbym zapytać czy osoba, będąca właścicielem fanpage'a na facebook'u może ode mnie wymagać dokumentu, w którym będą zawarte moje dane osobowe, i w którym zrzekam się wykorzystania wizerunku przedmiotu, który mocno kojarzy się z owym fanpage'm? Ów przedmiot, za obopólnym porozumieniem, pozostanie w moim prywatnym posiadaniu. Nie zamierzam nigdzie udostępniać w sieci zdjęć tego przedmiotu ani czerpać z niego jakichkolwiek korzyści w przyszłości, tym bardziej ubiegać się o prawa do fanpage'a, z którego sam dobrowolnie zrezygnowałem.
Owa osoba straszy mnie, że jeśli złamię którykolwiek warunek (rozpowszechnianie wizerunku, potencjalne ubieganie się o prawa do fanpage'a, korzyści związane z rozpoznawalności przedmiotu) - sprawa skończy się w sądzie.
Z tego co czytałem według Kodeksu Cywilnego oraz Prawa Autorskiego dopiero PO naruszeniu wizerunku mogę zostać najpierw poproszony o usunięcie danej treści lub zaprzestanie dalszemu rozpowszechnianiu, a dopiero później - w przypadku, gdy odmówię współpracy - sprawę zgłosić do sądu.
Czy źle interpretuję przepisy?
Z góry dziękuję za cenne informacje.