A
AnnaGes83
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2023
- Odpowiedzi
- 2
Dzień dobry Państwu,
będę wdzięczna za poświęcenie 5 minut i doradztwo w poniższej sprawie.
Do kwietnia tego roku byłam przedsiębiorcą (jednosobowe dzialalność gospodarcza). Zajmowałam się pracą przez internet- usługi. Dotyczyła ona tzw. automatyzacji biznesów on-line. Rozliczałam się na zasadzie B2B (faktury VAT).
Niestety przez różne przeciwności (życie, rozstanie, korona..., wzrost raty kredytów, które mnie zabiły...) w pewnym momencie straciłam płynność finansową niecałe 2 lata temu. Przez ostatnie miesiące próbowałam się już chyba za bardzo ratować ale zrobiła się z tego spirala bo spłacałam komornika a prowadzenie działalności generowało kolejne koszty, których z zostawianej najniższej krajowej na koncie nie byłam w stanie regulować. Np ZUSu już miałam po 2-2,5 tysiąca i pod 2 tyś VATu a jeszcze z czegoś trzeba skromnie żyć.
Więc zamknęłam działalność aby tego ZUSu i Vatu nie generować więcej.
Mam razem około 30 tyś zaległość (US, ZUS, jeszcze nie spłacone dwie mniejsze sprawy komornicze z kredytu).
Podpisałam umowę z tzw Inkubatorem Przedsiębiorczości. Oni udzielają jakby osobowości prawnej do wystawiania faktur na moje usługi (faktura dla klienta jest od nich) a ze mną rozliczają się w ramach umowy o dzieło lub zlecenie (w zależności od usługi). Działać przez nich jest tańsze bo tylko podatek i 300 zł/m-c za użyczenie ich osobowości prawnej. VATem też oni się zajmują.
I teraz mam pytanie czy jak mi tam komornik i US wsiądzie to zostawią mi jakąś kwotę wolną? Tam rozliczenie jest z umowy o dzieło. Nie mam innych dochodów i dziecko na utrzymaniu. Nie mogę też iść do tzw "normalnej pracy". Przeprowadziłam się do rodziców na wieś aby oszczędzić na wynajmie i sprzedałam auto aby spłacić część długów. Serio nawet stąd autobusem nigdzie nie dojadę.
Chcę pracować i zaległości spłacić ale nie jedząc długo nie popracuję jeśli z tego co zarobię mi kwoty wolnej nie zostawią. Serio zapieprzam od 2 lat po 12 h dziennie, bez weekendów i urlopów aby z tego wyjść i w porównaniu z tym co było widzę światło w tunelu....
Co robić? Co mnie czeka?
będę wdzięczna za poświęcenie 5 minut i doradztwo w poniższej sprawie.
Do kwietnia tego roku byłam przedsiębiorcą (jednosobowe dzialalność gospodarcza). Zajmowałam się pracą przez internet- usługi. Dotyczyła ona tzw. automatyzacji biznesów on-line. Rozliczałam się na zasadzie B2B (faktury VAT).
Niestety przez różne przeciwności (życie, rozstanie, korona..., wzrost raty kredytów, które mnie zabiły...) w pewnym momencie straciłam płynność finansową niecałe 2 lata temu. Przez ostatnie miesiące próbowałam się już chyba za bardzo ratować ale zrobiła się z tego spirala bo spłacałam komornika a prowadzenie działalności generowało kolejne koszty, których z zostawianej najniższej krajowej na koncie nie byłam w stanie regulować. Np ZUSu już miałam po 2-2,5 tysiąca i pod 2 tyś VATu a jeszcze z czegoś trzeba skromnie żyć.
Więc zamknęłam działalność aby tego ZUSu i Vatu nie generować więcej.
Mam razem około 30 tyś zaległość (US, ZUS, jeszcze nie spłacone dwie mniejsze sprawy komornicze z kredytu).
Podpisałam umowę z tzw Inkubatorem Przedsiębiorczości. Oni udzielają jakby osobowości prawnej do wystawiania faktur na moje usługi (faktura dla klienta jest od nich) a ze mną rozliczają się w ramach umowy o dzieło lub zlecenie (w zależności od usługi). Działać przez nich jest tańsze bo tylko podatek i 300 zł/m-c za użyczenie ich osobowości prawnej. VATem też oni się zajmują.
I teraz mam pytanie czy jak mi tam komornik i US wsiądzie to zostawią mi jakąś kwotę wolną? Tam rozliczenie jest z umowy o dzieło. Nie mam innych dochodów i dziecko na utrzymaniu. Nie mogę też iść do tzw "normalnej pracy". Przeprowadziłam się do rodziców na wieś aby oszczędzić na wynajmie i sprzedałam auto aby spłacić część długów. Serio nawet stąd autobusem nigdzie nie dojadę.
Chcę pracować i zaległości spłacić ale nie jedząc długo nie popracuję jeśli z tego co zarobię mi kwoty wolnej nie zostawią. Serio zapieprzam od 2 lat po 12 h dziennie, bez weekendów i urlopów aby z tego wyjść i w porównaniu z tym co było widzę światło w tunelu....
Co robić? Co mnie czeka?