Użytkowanie samoistne działki.

  • Autor wątku Autor wątku user690962
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
U

user690962

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2017
Odpowiedzi
6
Dzień dobry.
Proszę o informację.
Od początku roku użytkuję działkę która stała nieużywana minimum 10lat.( tyle wiem ja, sąsiedzi twierdzą że około 20lat.
Chciałem ją kupić więc udałem się do urzędu gminy aby dowiedzieć się do kogo należy.
Pani w gminie poinformowała mnie że właściciel działki zmarł w 94r. Nie miał spadkobierców, nikt podatku od tego czasu za działkę nie opłaca.
Pani poleciła mi abym złożył oświadczenie że jestem użytkownikiem samoistnym i ją użytkował. Tak zrobiłem, opłaciłem podatek, wykarczowalem i zrobiłem grządki.
Nagle pojawił się rzekomy krewny właściciela który twierdzi że ja użytkuje jego działkę.

Czy mogę mieć w związku z sytuacja jakieś problemy?
 
to ty powiedz mu że jest już twoja i niech pokaże akty notarialne że jest inaczej
 
wojtek9104 napisał:
Czy mogę mieć w związku z sytuacja jakieś problemy?
Jeżeli jest prawnym właścicielem lub nawet współwłaścicielem powinien Pan wydać mu działkę. Użytkowanie samoistne to władanie jak właściciel ale to słabsze prawo od prawa własności.
 
Właściciel działki był bodajże wujkiem tego Pana ( trzy pokolenia wstecz ). Czy w takim razie powinienem uznać ze jest on współwłaścicielem i zakończyć temat, czy ten Pan powinien w pierwszej kolejności ogarnąć swoje sprawy spadkowe aby miał jakiś dokument potwierdzajacy że jest współwłaścicielem?
Bo w tej chwili historia działki kończy się na zmarłym właścicielu.
Pani w gminie mówiła że działka nie ma nawet księgi wieczystej.
 
wojtek9104 napisał:
Nagle pojawił się rzekomy krewny właściciela który twierdzi że ja użytkuje jego działkę.

Ja czekałbym na dokument potwierdzający prawdziwość tych słów.
 
wojtek9104 napisał:
Właściciel działki był bodajże wujkiem tego Pana ( trzy pokolenia wstecz ). Czy w takim razie powinienem uznać ze jest on współwłaścicielem i zakończyć temat, czy ten Pan powinien w pierwszej kolejności ogarnąć swoje sprawy spadkowe aby miał jakiś dokument potwierdzajacy że jest współwłaścicielem?
Bo w tej chwili historia działki kończy się na zmarłym właścicielu.
W takim razie nie wiadomo na ten moment nie wiadomo czy jest formalnie uprawniony do żądania wydania mu nieruchomości. Rozumiem, że osoba ta chce by Pan opuścił grunt. Z samego faktu, że jego wuj był właścicielem uprawnienie do skutecznego żądania opuszczenia gruntu tj. jego wydania nie przysługuje i przed sądem nie byłoby wystarczające - musiałby wykazać, że przysługuje mu tytuł prawny do nieruchomości.
 
Na obecną chwilę człowiek ten nie żąda ode mnie niczego. Nawet ze mną nie rozmawiał. Dopytywał jedynie mojego sąsiada ( który mnie o tym poinformował) kto użytkuje tą działkę i stwierdził że wkoncu musi zrobić z tą działką "porządek" w sensie prawnym. Bo fizycznie o działkę zadbałem ją.
Dlatego chcę się dowiedzieć czy w tej sytuacji mogę mieć jakieś problemy z tej sprawy, typu żądania zapłaty za użytkowanie itp.
Nie chcę ciągać nikogo po sądach i się kłócić o działkę która ma niewielką wartość.
Chce się jedynie dowiedzieć jak to wygląda od strony prawnej abym wiedział jak rozmawiać kiedy człowiek ten do mnie przyjdzie.
 
wojtek9104 napisał:
Dlatego chcę się dowiedzieć czy w tej sytuacji mogę mieć jakieś problemy z tej sprawy, typu żądania zapłaty za użytkowanie itp.
Tak, jest Pan posiadaczem samoistnym w złej wierze więc uprawniony może żądać zapłaty za bezumowne korzystanie.
 
Byrhtnoth napisał:
Tak, jest Pan posiadaczem samoistnym w złej wierze więc uprawniony może żądać zapłaty za bezumowne korzystanie.

Ale dopiero od momentu żądania wydania mu jego rzeczy i nie opuszczenia terenu w określonym przez niego terminie.

Do autora, prawnie wygląda to tak, jeżeli przyjdzie człowiek i ci pokaże jakiś papier, że jest właścicielem to może ci kazać wydać mu jego własność. Ty grzecznie oddajesz mu jego ziemie i temat jest zakończony. Oczywiście może ci kazać przywrócić stan poprzedni, no ale w tym przypadku to chyba byłoby bez sensu.
 
Lovor napisał:
Ale dopiero od momentu żądania wydania mu jego rzeczy i nie opuszczenia terenu w określonym przez niego terminie.

Do autora, prawnie wygląda to tak, jeżeli przyjdzie człowiek i ci pokaże jakiś papier, że jest właścicielem to może ci kazać wydać mu jego własność. Ty grzecznie oddajesz mu jego ziemie i temat jest zakończony. Oczywiście może ci kazać przywrócić stan poprzedni, no ale w tym przypadku to chyba byłoby bez sensu.

Jeżeli pokazał by papier to rozumiem. Nie ma wątpliwości i opuszczam tą działkę.

Ale jeśli żadnego "papieru" nie pokaże, to mogę działkę bez obaw użytkować?
 
Tak, użytkowanie samoistne jak najbardziej daje ci prawo do użytkowania działki. Dopiero akt własności jest ważniejszym prawem do własności.
 
Lovor napisał:
Tak, użytkowanie samoistne jak najbardziej daje ci prawo do użytkowania działki.
Posiadanie samoistne w złej wierze nie jest tytułem prawnym do użytkowania nieruchomości.
Lovor napisał:
Dopiero akt własności jest ważniejszym prawem do własności.
Nie tylko, nawet posiadanie zależne jest silniejsze.
 
Gdyby nie było tytułem, to nie byłoby czegoś takiego jak zasiedzenie. Oczywiście, każda forma własności formalnej jest silniejsza niz posiadanie samoistne. Dopóki legalny właściciel się nie upomni, to właścicielem jest posiadacz samoistny
 
Lovor napisał:
Dopóki legalny właściciel się nie upomni, to właścicielem jest posiadacz samoistny
Samoistne posiadanie to nie własność niezależnie czy właściciel się zgłosi. Jasne, gdy samoistnie posiadasz nieprzerwanie przez długi czas to nabywasz prawa właścicielskie ale dopiero wtedy. Samoistne posiadanie jest stanem faktycznym - wykonywaniem władztwa ale bez tytułu prawnego.
 
Powrót
Góra