Używanie telefonu i innych urządzeń mimo zakazu

  • Autor wątku Autor wątku tomkusi1
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

tomkusi1

Użytkownik
Dołączył
01.2015
Odpowiedzi
40
Witam

Przepraszam,bo piszę ponownie taki temat ,ale dziś mnie naszła taka sytuacja.
Siedziałem sobie czekając na lekcje i wyciągnąłem telefon( tak po prostu z nudów) nic tak na prawdę na nim nie robiłem tylko sobie tam ruszałem palcem po ekranie. Nagle przyszła nauczycielka taka blondy jakaś i mi mówi ,że jeszcze raz zobaczy telefon to odda do sekretariatu.
Od 1 wrzesnia wyszła zmiana w statucie i już W OGÓLE nie można korzystać z telefonu ( urzadzeń elektronicznych tez )

Mam teraz kilka pytań.
Jak mam powiedzieć nauczycielom ,że nie może mi telefonu zabrać ,bo jest w 100% mój i nie może po prostu ? Wiem ,że jak przetrzymuje dłużej niż do końca lekcji to jest już przywłaszczenie/przetrzymywanie bez mojej zgody.

Komputery w szkole maja służyć do pomocy naukowej lub do sprawdzania dziennika ( cele naukowe ) Czy jeżeli nauczyciel ogląda sobie facebooka,czyta wiadomosci ,cos robi nie zwiazanego z nauką lub siedzi na telefonie to mogę tez go zglosic do dyrekcji np z kolegami z klasy jako swiadkowie ?
Jest zapis ,że w szkole nie można używac urządzen elektronicznych ,ale nie pisze kogo obejmuje ( czy uczeń czy nauczyciel ) więc z tego co rozumiem dla obu osob ? W końcu nauczyciel ma płacone za naukę ,a nie na siedzenie przy komp0uterze...

Prosze o podstawę prawna ,żebym w razie czego mógł mowić coś ,bo dzis mnie normalnie zatkało :(
 
tomkusi1 napisał:
Wiem ,że jak przetrzymuje dłużej niż do końca lekcji to jest już przywłaszczenie/przetrzymywanie bez mojej zgody.
to źle wiesz ,bo nie jest to przywłaszczenie...



tomkusi1 napisał:
Czy jeżeli nauczyciel ogląda sobie facebooka,czyta wiadomosci ,cos robi nie zwiazanego z nauką lub siedzi na telefonie to mogę tez go zglosic do dyrekcji np z kolegami z klasy jako swiadkowie ?
Do dyrekcji możesz sobie zgłaszać co chcesz -nie jest to zabronione..:)
 
Czyli nie mam żadnych szans ? Jedyna moja obrona moze byc niechec oddania telefonu,a na sile nie moze wyrwac i to juz bedzie naruszenie nietykalnosci cielesnej ?
 
Regand napisał:

A co gdyby uczeń nie odebrał telefonu od dyrektora przez 2 lata, bo za każdym razem kazali mu przyjść z rodzicem ? Wtedy nie można uznać, że telefon został zabrany w celu przywłaszczenia ?
 
Powrót
Góra