Vectra - Żądanie wyimaginowanego zadłużenia ?

  • Autor wątku Autor wątku Bartłomiej_J
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

Bartłomiej_J

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2015
Odpowiedzi
12
Witam serdecznie,

Pozwolę sobie wysunąć do Państwa prośbę o pomoc w rozwikłaniu sprawy dostawcy usług telekomunikacyjnych Vectra.

Otóż na pod koniec Lutego otrzymałem maila z informacją od Vectry, że zalegam z płatnością za rachunek i w przypadku braku płatności dostawca internetu zawiesi usługę. Zdziwiony sprawdziłem potwierdzenia płatności - znalazłem miesiąc poprzedni, tj. styczeń (opłacony na poczcie), zrobiłłem zdjęcie i odesłałem do działu windykacji ww. firmy licząc, że to załatwi sprawę.

W odpowiedzi dostałem informację, że nie chodzi o styczeń, a o rachunek ze stycznia 2006 roku. Jeżeli płatność w kwocie 100zł z groszami nie zostanie zaksięgowana - pod koniec marca dostawca zawiesi usługę. Nigdy nie zalegałem z płatnościami z tytułu zawartych umów więc domniemam, że i ten rachunek został opłacony lecz nie mam jak tego zweryfikować.

Dodam, że podczas 2 letniej umowy (lata 2006/2008) nie dostałem żadnej informacji o jakimkolwiek zadłużeniu. Po okresie 2 lat nie skorzystałem z przedłużenia umowy i na 4 lata zostałem klientem multimedii (2008/ 2012) by od roku 2012 ponownie związać się z vektrą 3 letnią umową.

I teraz moje pytania:

- czy takie działanie ma podstawę prawną ?

- jak mogę wybrnąć z tej sytuacji ? Nie chcę po raz kolejny płacić rachunku który opłaciłem natomiast nie mam potwierdzenia zapłaty.

- czy to przypadkiem nie jest jakaś forma wyłudzenia ?

- Doczytałem w internecie, że są różne formy przedawnienia. Nie mam możliwości odnalezienia rachunku ponieważ nie mam żadnego z tego okresu (9 lat !) - czy będę mógł się powoływać na jakieś artykuły ?

Proszę o pomoc w rozwiązaniu sprawy.

Z poważaniem

Bartłomiej Jędrek
 
1. nie, występuje przedawnienie
2. wystosuj pismo, że roszczenie się przedawniło i nie mają podstawy prawnej żądania zwrotu środków jeśli nie zrobili tego w odpowiednim terminie
3. może być ale nie musi
 
Jakimi artykułami/ paragrafami powinienem się posługiwać pisząc pismo o którym mowa ? Czym się podpierać ?
 
Dziękuję bardzo za pomoc - mam świadomość, że googlowanie nie boli natomiast przez nieuwagę minąłem wikipedię.
 
Witam.Bardzo zaciekawiła mnie ta sprawa ponieważ miałam podobną sytuację w Wektrze jakieś dwa lata temu.Byłam ich klientką w Jeleniej Górze jak jeszcze funkcjonowali pod nazwą TV Dami ,to było naprawdę jakieś 10 lat. Ale zawsze był ten sam problem,że na koniec roku w saldzie zawsze mialam jakieś dziwne zadłużenie ok 70 zł.Składałam pisma,reklamacje i zapytania skąd ta kwota? W odpowiedzi słyszałam,że to na pewno jakaś niedopłata z poprzednich lat ale bliżej nikt nie umiał mi powiedzieć skąd.Zapewniano mnie, że wszystko zostanie wyzerowane. Do czasu kiedy minął kolejny rok i postanowiłam zrezygnować z usług Wectry. Wtedy okazało się,że zadłużenie muszę spłacić.Na nic zdały się moje protesty i podania o wykazanie konkretnej niezapłaconej faktury,pozwoliłam sobie nawet skorzystać z usług jeleniogórskiego rzecznika praw konsumenta,odpowiedź jaką otrzymłam była szokująca,tak im wychodzi z salda,a archiwa są niedostępne.Pani rzecznik też się nie popisała po takiej odpowiedzi od operatora jakoś dziwnie przestała interesować się moją sprawą.Ale najciekawsze jest to,że żaden operator nie chciał ze mną podpisać umowy oficjalnie z braku dostępu lub też masy innych bzdurnych powodów.Poddałam się bo dzieciaki dostawały wścieku bez internetu ale do tej pory mam niesmak .Wiem, że mnie naciągnięto. Proszę dać znać jak to się skończyło trzymam kciuki i pozdrawiam.:)
 
Witam,

Sytuacja analogiczna. W kolejnej otrzymanej wiadomości okazało się, że nie chodzi już o umowę z roku 2006, a o niedopłatę występującą od czerwca 2014 roku do teraz (proszę pamiętać, że umowa zawarta została w roku 2012 - od tego czasu wysokość abonamentu nie zmieniła się (85zł), a przynajmniej nikt mnie o tym nie poinformował). Dokumentacji brak, jedyne co otrzymałem to numery faktur oraz wysokość niedopłaty - Łącznie 190 zł ( a nie 104 jak deklarowano wcześniej). Kpina.

Nie zapłacę - nie będę miał internetu. To ewidentna samowolka. Rozumiem, że tym razem w drodze losowania "osła po numerze klienta" padło na mnie jednak nie mam zamiaru pozostawić sprawy w takiej formie.

Osobiście uważam, że chcę wyłudzić pieniądze. Nie przedstawiają dokumentów, żądają dobrowolnego przyznania się do jakiegoś wyimaginowanego zadłużenia pod groźbą odcięcia od usług...

Czy ktoś jeszcze był w takiej sytuacji ?
 
Witam po raz drugi! Naprawdę teraz to dopiero robi się ciekawie proponuję przejść się do rzecznika może będziesz miał więcej szczęścia ,a ja tym czasem poszukam dokumentów i pozostanę w kontakcie.:brawo:
 
Powrót
Góra